Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Małgorzata Rybowa, Marta Walczewska, PAN DOLO


 

We Lwowie zawsze żyli i żyją Polacy kochający swoje miasto. Człowiekiem, który w czasach powojennych poświęcił swoje życie odbudowie kultury polskiej i religii na terenie Lwowa i okolic, był Adolf Wisłowski – „Pan Dolo”.

Od lewej: Adolf Wisłowski, Małgorzata Rybowa i Helena Dunicz-Niwińska 

Urodził się 8 grudnia 1930 r. we Lwowie, mieszkał całe życie na Trakcie Gliniańskim. Zmarł 18 stycznia 2015 r. Środowisko polskie poniosło dotkliwą stratę. Odszedł człowiek, który heroicznie trwał w wierności Bogu, Ojczyźnie i swojemu Miastu.

Wisłowski był współinspiratorem Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej i Teatru Polskiego. Starał się o ocalenie pamiątek polskości na naszych Ziemiach Wschodnich. Jego praca była doceniana, był wielokrotnie odznaczany. 8 maja 2014 r. w Centrum Kultury „Civitas Christiana” w Warszawie wręczono mu nagrodę specjalną im. Włodzimierza Pietrzaka. Otrzymał ją za „heroiczne trwanie w służbie wartościom kultury ojczystej i tradycji chrześcijańskiej na ziemi lwowskiej”. Równocześnie wyróżniono tą nagrodą: Instytut Prymasowski Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej Edwarda Moskala oraz abpa Mariana Olesia – nuncjusza apostolskiego w Kazachstanie, Kirgizji,Tadżykistanie i Uzbekistanie.

Adolf Wisłowski jeździł kilkakrotnie do biskupa w Rydze, a także do władz Kijowa i Moskwy z prośbą o przyznanie kapłana do Lwowa. W latach 60. ubiegłego wieku poznał ks. Kazimierza Mączyńskiego, który podjął pracę w kościele św. Antoniego na Łyczakowie w latach 1969–1991. Ksiądz rozpoczął remonty w zaniedbanej świątyni, nieodnawianej od czasu II wojny. A. Wisłowski przewodniczył komitetowi kościelnemu i był zobowiązany do składania sprawozdań finansowych. Władze żądały od niego podawania rozkładu nabożeństw w okresie świąt kościelnych. Rozkład przekazywano dyrektorom polskich szkół, aby uniemożliwiali uczniom udział w nabożeństwach, zatrzymując w tym czasie dzieci w szkole. Pan Dolo bywał wzywany do KGB. Po tych „wizytach” składał relacje księdzu Kazimierzowi Mączyńskiemu. Ostatni list, którego już nie zdążył wysłać do Instytutu Pamięci Narodowej, dotyczył niemieckiego obozu w lesie Lesienickim, gdzie zginęło 70–80 tysięcy ludzi, w większości Polaków. Żydzi postawili tam pomnik dla upamiętnienia tego miejsca, a Wisłowski starał się o postawienie krzyża.

Pan Wisłowski przyczynił się do odrestaurowania kościoła z kryptą Fredrów w Rudkach. Był w grupie lwowian, która rozpoczęła ratowanie Cmentarza Orląt Lwowskich. Dzięki wieloletnim staraniom pana Adolfa katolicy odzyskali kościół w Malechowie pod Lwowem. Tam też uporządkowano groby żołnierzy polskich z września ‘39 na miejscowym cmentarzu. Pan Dolo przez wiele lat zajmował się pomocą w organizowaniu wyjazdów polskiej młodzieży kresowej na studia do Polski.

Wieloletnia działalność Wisłowskiego, prowadzona pomimo utrudnień i zagrożeń dla życia prywatnego, była prawdziwym bohaterstwem. Dlatego można Mu zadedykować słowa Ignacego Krasickiego:

 

Święta miłości kochanej Ojczyzny,

Czują cię tylko umysły poczciwe!

Dla Ciebie zajadłe smakują trucizny,

Dla Ciebie więzy, pęta nie zelżywe.

(fragment Hymnu do miłości Ojczyzny)