Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

BABCIA ZE LWOWA

Kiedy babcia mawiała: tam u nas...

było jasne, że u nas to Lwów!

Że furda tam babci komuna,

bo babcia zamieszka tam znów.

Dziadek znowu: Ta joj! – do niej powie

i założy szac ancug i w cug,

i będzie jak dawniej we Lwowie,

kiedy brał ją do tańca i bruk.

 

I babcia znów mieszka we Lwowie,

bo w niebie na pewno jest Lwów!

Bo przecież nie mieści się w głowie,

by Bóg nie rozumiał jej słów!

We Lwowie się żyło ta joj!

O Lwów jak się biło ta joj!

Za Lwowem się cniło ta joj!

O Lwów się modliło ta joj!

 

Powrócimy do Lwowa, bajbusie,

gotowa tam już mamałyga

i w niebie na białym obrusie

z Babcią będziemy ją frygać!

 

I babcia znów mieszka we Lwowie,

bo w niebie na pewno jest Lwów!

Bo przecież nie mieści się w głowie,

by Bóg nie rozumiał jej słów!

We Lwowie się żyło ta joj!

O Lwów się biło ta joj!

Za Lwowem się cniło ta joj!

O Lwów się modliło ta joj!

 

Ta gdzie si tam babci katulać?

Ta tylko do Lwowa si kulać!

Ta gdzie si tam babci katulać?

Ta tylko do Lwowa si kulać!

 

We Lwowie się żyło ta joj!

O Lwów jak się biło ta joj!

Za Lwowem się cniło ta joj!

O Lwów się modliło ta joj!

 

Polski Teatr Ludowy we Lwowie w trakcie przedstawienia