Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Józefa Anna Kędzierska, BRODY PAMIĘTAMY I KOCHAMY!

Kołem Przyjaciół Brodów po śmierci założycielki S. Vallis-Schyleny od 2005 r. kieruje przewodniczący Zygmunt Huzarski (Legnica) wraz z sekretarzem – „prawą ręką” Krystyną Milerską (Katowice) i członkami zarządu Wacławem Fastnachtem (Kraków) i Teresą Ponikowską (Wrocław).

 

Spotykamy się w czerwcu na corocznym Ogólnopolskim Zjeździe w Wiśle w hotelu „Start” – w tym roku będzie to po raz 23., a także od 2006 roku na zjazdach regionalnych (Górny i Dolny Śląsk) w gościnnych parafiach – we wrześniu przy kościele Ewangelicko-Augsburskim pw. Zmartwychwstania Pańskiego w Katowicach oraz w marcu przy kościele pw. św. Wojciecha oo. Dominikanów we Wrocławiu.

Frekwencja na zjazdach ogólnopolskich waha się od 30 do ok. 60 gości, a na regionalnych od 20 do 30. Na zjazdach omawiane są bieżące sprawy Koła, wygłaszane są interesujące referaty dotyczące głównie Brodów i ich znanych byłych mieszkańców. Referentami są zazwyczaj członkowie naszego Koła – Zbigniew Kościów, Wacław Fastnacht, Joanna Nasiek i inni. Prowadzone są również długie przyjacielskie Polaków rozmowy.

Koło nasze w pierwszym okresie działalności skupiało się głównie na pomocy materialnej dla naszych rodaków (przekazywanie odzieży, żywności, leków, sprawowanie opieki nad uzdolnionym uczniem z Brodów w krakowskiej szkole (przez W. Fastnachta), a także w latach 2000–2010 na wspieraniu finansowym budowy nowego kościoła rzymskokatolickiego, zakupie niezbędnych elementów wyposażenia kościoła: żyrandola, kinkietów, organów, krzyża procesyjnego, szat liturgicznych itp. Szczególnym wsparciem tej inwestycji było przekazanie poważnej kwoty przez rodowitą brodziankę, śp. prof. dr hab. Oktawię Górniok.

Kontakt z Brodami utrzymujemy poprzez współpracę z księdzem proboszczem Anatolem Szpakiem oraz zespołem ss. sercanek, pracujących okresowo w tej parafii.

Systematycznie przekazujemy siostrom pewne kwoty pieniężne na zorganizowanie wieczerzy wigilijnej i śniadania wielkanocnego dla mieszkających tam Polaków i członków wspólnoty parafialnej, a także na zakup zniczy. Znicze te siostry zapalają na cmentarzu brodzkim, zastępując nas – brodzian – w Dzień Zaduszny w spotkaniu z naszymi śp. bliskimi Zmarłymi, którzy tam spoczywają, oraz na mogiłach żołnierskich obrońców naszej Ojczyzny w kwaterze wojskowej cmentarza.

Krystyna Milerska – sekretarz – niezwykle starannie, profesjonalnie i z sercem prowadzi Kronikę Koła, czuwa nad terminowym, rzeczowym i estetycznym opracowaniem sprawozdań z naszej działalności, rozsyłaniem ich do wszystkich członków, prowadzi finanse Koła, organizuje zjazdy regionu Górny Śląsk w Katowicach. W 2009 r z jej inicjatywy założona została również strona internetowa Koła Przyjaciół Brodów (www.brodzianie.pl). Można się z nami kontaktować również poprzez e-mail: brodzianie@gmail.com.

 

 

Teresa Ponikowska – członek zarządu – organizuje zjazdy regionalne regionu Dolny Śląsk we Wrocławiu, jak również utrzymuje kontakt z siostrami sercankami w Brodach.

Przewodniczący Koła Zygmunt Huzarski organizuje zjazdy ogólnopolskie w Wiśle, a jego szczególną zasługą jest zorganizowanie bardzo wyczekiwanych wycieczek do Brodów. Było ich pięć w latach 2006–
–2010 i pozwoliły one nam poznać z bliska dzisiejsze nasze miasto i miejscowych Rodaków.

Polaków pozostało w Brodach bardzo niewielu, gdyż już w 1944 r. Niemcy przeprowadzili masową ewakuację ludności z miasta w związku z planowanym tam frontem, a dzisiaj jest ich naprawdę mało. Mimo tego warto odnotować, że w 2013 r powstała w Brodach filia bardzo aktywnego Związku Polaków „Orzeł Biały”, utworzonego we Lwowie w lipcu 2011 r.

W mieście widać skutki działań wojennych. W miejscu przedwojennej zabudowy jest szereg domów powojennego budownictwa na Rynku i ul. l. Franki (Gołdharomera), nie ma ciągu sklepów na środku Rynku, jest natomiast duży gmach władz administracyjnych, przed nim pomnik poety Tarasa Szewczenki, budynek poczty, jest kilka kantorów wymiany walut. Nasz kościół parafialny przy ul. Kościelnej, zamieniony na cerkiew grekokatolicką z dobudowanymi kopułami, stracił swój renesansowy charakter, a co gorsza na bocznych ścianach zarysowują się pęknięcia. Wewnątrz pozostała jedynie ta sama biało-czarna granitowa posadzka. Zabytki, takie jak zamek Koniecpolskich (później Potockich) z XVII wieku, czekają na odnowienie, kazamaty po twierdzy brodzkiej są zniszczone, zarośnięte zielskiem, w pałacu mieści się szkoła, ale zewnętrzna część budynku jest bardzo zniszczona; synagoga z XVII wieku – w stanie katastrofalnym; cerkiew pw. Narodzenia Bogurodzicy w idealnym stanie, ulica Złota dobrze utrzymana, zaopatrzenie sklepów dobre, wyraźnie odbiegające od sytuacji z lat dziewięćdziesiątych. Budynek nr 11 przy ul. Złotej, w którym mieściła się księgarnia i drukarnia Feliksa Westa, jest w dobrym stanie, na ścianie frontowej miłe dla nas akcenty polskie: 4 medaliony wieszczów (A. Mickiewicza, J. Słowackiego, I. Krasińskiego i J. Korzeniowskiego), park miejski Rojekówka na obecnym Placu Swobody dobrze utrzymany: jest wieża zegarowa, ławeczki, fontanna, brak tylko pomnika Józefa Korzeniowskiego, a jest pomnik poświęcony ofiarom bolszewickich represji. Na jednej ze ścian placu znajduje się Muzeum Historyczne, w którym w jednej z gablot widniał napis Ukraina pod okupacją Polski, który w wyniku interwencji przedstawiciela naszego Koła został zmieniony na Ukraina w składzie terytorialnym Polski (trochę lepiej brzmi). Na terenie koszar 22 Pułku Ułanów znajduje się ukraińska jednostka wojskowa, budynek Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” służy celom kulturalnym (zostaliśmy raz nawet zaproszeni przez mera Brodów na występ młodej piosenkarki ukraińskiej), budynki przedwojennego Gimnazjum Męskiego i Sądu Grodzkiego w dobrym stanie, dworzec i stacja kolejowa bardzo dobrze utrzymane (możemy brać z nich przykład), przy ul. Jurydyki wybudowano nowoczesny hotel Europa, w którego apartamentach mieszkaliśmy w czasie wycieczek. Bardzo zły jest natomiast stan dróg i chodników i poza centrum miasto jest wieczorem nieoświetlone.

Celem ostatniej naszej wyprawy do Brodów w 2010 r. było uczestnictwo w uroczystości poświęcenia w dniu 22 maja przez arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego nowego kościoła pw. Podniesienia Krzyża Świętego.

Kościół w Brodach zbudowany po wojnie

 

Kościół w nowoczesnym stylu, wewnątrz wydaje się jakby zbudowany na kształcie koła, a na zewnątrz ma 3 przybudówki nakryte graniastymi wieżyczkami, w jednej jest ołtarz główny, a dwie boczne poszerzają wnętrze kościoła i są tam wejścia na chór. Kościół usytuowany jest przy ul. Kolejowej blisko dworca kolejowego.

W naszym Kole obserwujemy radosne fakty włączania się do jego działalności dzieci naszych starszych wiekiem członków. Takim przykładem jest Barbara Bzymek z d. Fastnacht, która nawiązała kontakt z Centrum Dokumentacji Zsyłek, Wypędzeń i Przesiedleń Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, i niektórzy z naszych członków zarejestrowali swoje doświadczenia życiowe w tym zakresie. Prowadzi również bardzo ożywioną korespondencję z internautami na temat losów Brodzian mieszkających na całym świecie, pośredniczy w kontaktowaniu się zainteresowanych, stara się załatwiać ich problemy i mimo krótkiego czasu działania może mieć wiele satysfakcji z tej pracy.

Zachęcam więc, aby w podróży na Kresy odwiedzić Brody, zobaczyć nowy kościół, wymienione wyżej zabytki, a także cmentarz brodzki, na którym znajduje się kwatera wojenna będąca jednym z największych cmentarzy wojskowych na Kresach z okresu 1914–1920. Na cmentarzu tym spoczywa ok. 3000 poległych żołnierzy i legionistów – obrońców naszej ojczyzny z okresu I wojny światowej i wojny bolszewickiej. Znajduje się tam też grób Nieznanego Żołnierza w formie głazu z tablicą metalową o treści Nieznanemu Żołnierzowi, z Krzyżem Virtuti-Militari, który wymaga natychmiastowej renowacji.

W czasie II wojny światowej i w powojennym pięćdziesięcioleciu cmentarz ten został całkowicie zaniedbany, zarośnięty trawami, krzakami i drzewami. Koło Brodzian od początku swego istnienia starało się go ratować – poprzez listowne prośby kierowane do Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa o konieczności restauracji cmentarza. Rada stale miała pilniejsze sprawy do załatwienia i przesuwała terminy. W 2011 r. członkowie Stowarzyszenia Huta Pieniacka w ramach Motocyklowego Zlotu odwiedzając Brody – gdy zobaczyli tragiczny stan tego cmentarza – postanowili podjąć próbę ratowania go własnymi rękami.

I tak w latach 2012, 2013 i 2014 członkowie Stowarzyszenia Huta Pieniacka oraz motocykliści w czasie kolejnych Zlotów Huta Pieniacka, jak również koledzy – uczestnicy Motocyklowego Rajdu Katyńskiego ciężko pracowali, zamieniając dżunglę we fragment godnego miejsca spoczynku dla pochowanych tam poległych naszych bohaterów walk o wolność. W pracach tych uczestniczyli także mieszkańcy Brodów, szczególnie zaangażowany był organista naszego kościoła Włodzimierz Olszewski.

Dzięki niesłychanemu wysiłkowi tych ludzi w 2014 r. wyrosło około 300 nowych kamiennych krzyży identycznych z pierwotnymi – przedwojennymi. Widok tych krzyży ustawionych równo rzędami, przepasanych biało-czerwonymi szarfami, wywołuje radość i łzy wzruszenia. Przebieg prac na cmentarzu w poszczególnych latach można prześledzić na zdjęciach na stronie internetowej Stowarzyszenia Huta Pieniacka (ok. 130 zdjęć). Pracami kierują komandor Zlotów Huta Pieniacka Adam Świtalski oraz prezes Stowarzyszenia Huta Pieniacka we Wschowie Małgorzata Gośniowska-Kola, na której barkach spoczywa też cały ciężar spraw organizacyjnych.

W 2013 r. wybrałam się indywidualnie do Brodów, aby poznać tych nadzwyczajnych (moim zdaniem) Rodaków, którzy nie tylko mówią o patriotyzmie, ale nim żyją, realizując społecznie tak piękne zadanie jak ratowanie polskich miejsc pamięci na Kresach.

W 2013 r. na cmentarzu wojskowym umieszczono i poświęcono wysoki pięciometrowy krzyż drewniany i przy tym krzyżu oraz przy Grobie Nieznanego Żołnierza odbyła się wzruszająca uroczystość patriotyczno-religijna z udziałem motocyklistów zarówno ze Zlotu Huta Pieniacka, jak i Rajdu Katyńskiego, przedstawicieli Konsulatu RP we Lwowie, mera Brodów, proboszcza kościoła rzymskokatolickiego w Brodach, ks. A. Szpaka, kapelana Rajdu Katyńskiego ks. Marka Kiedrowicza, sióstr sercanek Alicji i Śnieżanny, prezesa Stowarzyszenia Huta Pieniacka Małgorzaty Gośniowskiej-Koli, Komandora XIII Motocyklowego Rajdu Katyńskiego Wiktora Węgrzyna, Komandora IV Motocyklowego Zlotu Huta Pieniacka Adama Świtalskiego, mieszkańców Brodów i mojej skromnej osoby.

Po poświęceniu Krzyża i modlitwach odbyło się uroczyste – według ceremoniału wojskowego, ze sztandarami – złożenie kwiatów i zapalonych zniczy. W swoich wypowiedziach zarówno księża, jak i prowadzący uroczystość komandor Leszek Rysak serdecznie dziękowali spoczywającym na tym cmentarzu cichym bohaterom – żołnierzom i legionistom poległym za wolną Polskę, a uczestników prosili o modlitwę i pamięć o nich. Wszyscy modlili się w skupieniu, a na zakończenie uroczystości odśpiewaliśmy marsz I Brygady – Legiony to żołnierska nuta... Następnie komandor Rysak zaprosił chętnych do przejścia pod Pomnik Powstańców Styczniowych, znajdujący się w kwaterze głównej cmentarza brodzkiego, który społeczność brodzka ufundowała w 1864 roku dla upamiętnienia Powstania Styczniowego. Tutaj też złożone zostały kwiaty, zapalono znicze, modlitwę poprowadził kapelan Rajdu ks. M. Kiedrowicz, a ja opowiedziałam zebranym historię tego Pomnika na podstawie artykułu Feliksa Westa, zamieszczonego w jednodniówce wydanej w 1934 r. z okazji XV rocznicy Niepodległości Ziemi Brodzkiej i zjazdu organizacji niepodległościowych.

 

Pomnik ten, umiejscowiony blisko dzwonnicy, to złamana kolumna z białym orłem na górze i emblematami powstańczymi na dole, wokół której znajduje się grób 6 uczestników bitwy pod Radziwiłłowem w 1863 r., zmarłych w wyniku odniesionych ran w brodzkim szpitalu. Pomnik po upadku powstania, jak i w II Rzeczypospolitej był miejscem spotkań uczestników (mieszkańców Brodów i okolicznych miejscowości) obchodów związanych z patriotycznymi rocznicami i świętami narodowymi.

W wyniku działań w okresie II wojny światowej i zniszczeń powojennych pomnik zaginął i nie został zidentyfikowany w czasie inwentaryzacji cmentarza w Brodach w latach 2010–2011, przeprowadzonej przez Anatola Sulika z Kowla na zlecenie Ministerstwa Kultury RP. Wydawało się więc, że pomnik ten jest już stracony i dlatego Koło Brodzian zwróciło się do Rady OPWiM z prośbą o odbudowę tego pomnika. Tymczasem wspomniany wyżej Związek Polaków „Orzeł Biały” niespodziewanie dokonał odrestaurowania Pomnika Powstańców Styczniowych i w związku z przypadającą w 2013 roku 150. rocznicą Powstania Styczniowego w dniu 20 września odbyło się uroczyste ponowne odsłonięcie i poświęcenie pomnika przez trzech duchownych katolickich.

 

Członkowie naszego Koła są pełni podziwu i wdzięczności dla wszystkich, którzy przyczynili się do przywrócenia na Cmentarzu dzieł naszych przodków.