Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020

Teresa Dutkiewicz, STUDNIÓWKA PRZED ĆWIERĆWIECZEM

Wracając wspomnieniem do jubileuszu przed dziesięciu laty

 

Komu dowcipu równo

Z wymową dostaje

Niech szczepi między ludzi

Dobre obyczaje.

Jan Kochanowski

 

Maturzyści w imieniu swych Rodziców i swoim własnym czynią wiadomym, iż odbędzie się Studniówka w szkole nr 10 m. Lwowa. Honor na nas spadnie niemały, gdy J.W.P. na tę uroczystość przybywając obecnością swą splendoru jej przydadzą – po staropolsku zapraszano gości.

Po wojnie tego zwyczaju nie było. Lata 1962–1990 – to tylko mała matura. Dopiero po raz czwarty maturzyści mają okazję by do trzeciego piania kura radować się i weselić. Jako jedyni we Lwowie, a i na całej Ukrainie staropolskiej tradycji najstarsi żakowie zadość uczynili.

Początek zabawy pod dźwięki poloneza. Dostojnie, elegancko zmieniali tancerze figury tańca narodowego. Wychowawczyni Bogusława Smirznowa (?) ruszyła z nimi w tan… Brawo za odwagę.

Krótki koncert zgodnie z tradycją szkoły. Teatralne miniatury. Naturalnie o tematyce szkoły.

Szczególny aplauz uzyskali dwaj lwowscy batiary – Mieciu i Broniu (Trautzel i Zajdel), swym dialogiem poruszając aktualnie nurtujące ich problemy, rozprawiali klasycznym lwowskim bałakiem.

– Serwus Mieciu!

– Serwus Broniu, ali po co mnie klipiesz, poklepujesz po plicach. Tu si ludzi na nas patrzą i widzą, że ty nic a nic ni masz kinder­sztuby.

– A ty Mieciu, ty masz kindersztuby?

– Ni mam, ali po co zaraz wszystki mają o tym wiedzieć?

– To jak robić, żeby ni wiedzieli?

– Normalni, dawaj graby, zaściskamy se prawicy jak alianccy panowi w telewizorzy.

– A ty myślisz, że w telewizorzy to oni mają kindersztuby? I to ludzi na stanowiskach, a bałakaju aż uszy więdną.

– Coś nie widzy, żeby tobi uszy zwiędli. Wprost przeciwni, są nawyt dosyć soczysty.

– A ty to niby masz gorszy?

– Wcali ni gorszy, Ali po co mamy sobi prawić komplementy. Mężczyznom to ni przystoi.

– Właśni, właśni. Prawdziwi mężczyźni bałakają o politycy albo interesach.

– Wariat! Kto by przy świadkach gadał o interesach. Przecież to komercyjna tajemnica, nie wisz?

– Ali o politycy też ni bardzo przy świadkach.

– Ta gdzie! Teraz dymukracja!

– Jak dla kogu… Jak dla kogu…

– Wisz co? Ogłosili konkurs na najlepszy wspomnienia. Można zarobić!

– I co z tegu? Oni tam chcom taki wspomnienia o Lwowi, czy Fredrze, czy Baczewskim, czy batiarach.

Ani ja, ani ty takich wspomnień nie mamy…

– To nawyt naszy mamy takich wspomnień ni maju, chyba ży babci, albu prababci.

– Faktyczni. Moja mama pamięta tylku, że ulica Bandery to była dawniej Mira, a Konowalca nazywała się Engelsa. A jak si spotka z koleżanku, to mówiom tylko o pirożkach za 4 kopijki i o ciasteczkach za 22. No i tam różny taki liryczny wspomnienia, że szkoda na to papiru.

– Tak, tak, papir jest drogi. Pomyśl tylku, ile kosztują naszy zeszyty.

– Oj trudnu. Tak mi si widzi, że nic ni zarobimy i żadny naszy marzenia ni mogu si spełnić.

– Ta czemu ni. Ja tak sobi myśli, że poniektóry mogliby si spełnić, ale dopiru na wiosny.

– A jak ni?

– Ta ty co! Niby czemu mieliby po 10 latach tak nas na zbity pysk!? Zresztu będziemy si uczyć.

– A na studia do Polski chciałbyś jechać?

– Pewni, ży tak. Tak głupio pytasz.

– A jak ni zdamy?

Śpiewają:

Ani ja, ani ty

Nie umimy roboty

Kupimy sy wózeczek,

Będzim wozić piaseczek

– A wisz, że to może być jeszcze gorzyj? O wiele gorzyj…

Tak bałakali, gości zabawiali. Bal na trzy fajerki.

 

Tegoroczni maturzyści nie zamykają plejady inteligentnej, dowcipnej, wesołej rzeszy wychowanków słynnej lwowskiej „Magdusi”. Ich młodsi koledzy, charakteryzując żartobliwie każdego z maturzystów, przekonali obecnych, że nie brakuje im wspomnianych wyżej walorów.

Kur zapiał trzeci raz. Trzeba było się rozejść. A teraz mocno przysiąść fałdów. Matura tuż, tuż.

Znamienna. Bo tym razem jubileuszowa.

 

 

 

Dialog prowadzili:

Mieczysław Trautzel, Bronisław Zajdel