Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020

Kornel Makuszyński, ZEGARY LWOWSKIE

Kiedy wieczorne zmówimy pacierze

Zaśnie spokojnie Lwów stary

Wtedy sędziwe rozmawiają wieże

I rozmawiają zegary.

 

Już dawni ludzie w cichym leżą grobie,

Wieki odeszły na cmentarz,

A one ciągle wspominają sobie:

„Czy też mój bracie pamiętasz?”

 

A gdy północna nastanie godzina,

W każdym z nich budzi się dusza

I wtedy wolno opowieść zaczyna

Dostojny zegar Ratusza.

 

Więc dźwięczy godnie, wspaniale, dostojnie

O szczęściu i o cierpieniu,

O znojach, bojach, o straszliwej wojnie

I o Tatarów zniesieniu.

 

I w tejże chwili daleko, dokoła

Budzą się wszystkie, jak ptaki,

Z każdej kaplicy, z każdego kościoła

Zegary podają znaki.

 

Jeden jest tylko w ślicznym mieście Lwowie

Zegar, co bije przed czasem,

Bo przed wszystkimi zawsze się opowie:

Bernardyn, dźwięczący basem.

 

Bądź zdrowy, Lwowie!

Chociaż z ostatnimi

Opuszczam mury Twoje prawiekowe

I chociaż biorę garść Twej świętej ziemi

Na życie nowe,

Czuję się zdrajcą, żem w ciężkiej potrzebie

Nie zginął raczej, zamiast rzucić Ciebie.

W godziny wieczorne,

Gdy słucham z sercem ciążącym jak ołów

Czy może dzwony usłyszę wieczorne

Z Twoich kościołów,

Modlitwy moje w Twoją lecą stronę

Grodzie mych ojców, miasto wymarzone.

W daleką stronę rzuciłeś nas, Boże!

Ludzie tu obcy, ich dusze jałowe

Nie rozumieją jak tęsknić może

Serce kresowe.

Nie mogą pojąć, że na śląskiej ziemi

Lwów się nam marzy z kościoły swoimi.

Bądź zdrowe, Miasto!