Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017

POMNIK W HANACZOWIE

 

W miejscu obecnej Hanaczówki przed wojną stała wieś Hanaczów. Jego mieszkańcy zostali wymordowani w wyniku dwóch ataków UPA i następującej po niej pacyfikacji, dokonanej przez złożony z Ukraińców oddział SS Galizien. „Pomimo wielu niesprzyjających okoliczności, do których należy przede wszystkim zaliczyć kultywowanie na Ukrainie OUN, UPA i Stefana Bandery, udała nam się rzecz niesamowita. W dawnym Hanaczowie, gdzie znajduje się zbiorowa mogiła 170 Polaków bestialsko zamordowanych przez banderowców, postawiliśmy wraz z potomkami hanaczowian pomnik upamiętniający wszystkich, którzy zginęli tylko dlatego, że byli Polakami i tej polskości się nie wyrzekli” – pisze na swojej stronie na portalu społecznościowym inicjatywa „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”, która wraz z wrocławską Fundacją Studia Wschód była inicjatorem i organizatorem wzniesienia pomnika.

Uroczystość rozpoczęła się od mszy odprawionej przez duchownych katolickich i grekokatolickich. Z udziałem rodzin ofiar i miejscowej ludności odbyła się specjalna uroczystość w czasie której odprawiono pogrzeb ofiar i poświęcono tablicę na ich mogile. Odczytano apel poległych, podczas którego wyczytano imiona i nazwiska mieszkańców Hanaczówki pozbawionych życia w 1944 roku. 

„Gdy pół roku temu przyjechałam w to miejsce, zobaczyłam ten zarośnięty cmentarz, nie wierzyłam, że w tak krótkim czasie uda się zorganizować coś takiego. To jest niepojęte. Wraz z innymi potomkami hanaczowian zastanawiamy się, czy nie ma w tym wszystkim palca bożego” – strona inicjatywy cytuje Jolantę Włoch, dyrektorkę szkoły w Rogach, która podziękowała redaktor Studia Wschód Grażynie Orłowskiej-Sondej za pomoc w budowie pomnika.

Wiosną 1944 wieś była celem dwukrotnych ataków UPA. Liczyła wówczas około 3 tys. mieszkańców, gdyż przybyli do niej uciekinierzy z innych miejscowości, w tym kilkudziesięciu Żydów. Pierwszy atak prowadziło 2 lutego 1944 kilkuset bojówkarzy UPA i 20 kolaboracyjnych policjantów narodowości ukraińskiej. Został on odparty przez zorganizowaną jeszcze jesienią roku poprzedniego Samoobronę. Kolejny raz upowcy uderzyli, również w sile kilkuset ludzi, 10 kwietnia, starcie skończyło się zdecydowanym zwycięstwem polskiej Samoobrony. Ostateczny cios Polakom zadał 2 maja złożony z Ukraińców oddział SS Galizien, wspierany przez niemiecką żandarmerię i trzy czołgi. W ich ataku wymordowano pozostałych mieszkańców. Ci którzy nie zginęli w walce, zostali spaleni żywcem bądź zarąbani siekierami. Niemcy zniszczyli czołgami pozostałe zabudowania, tak że po wsi nie pozostał ślad.