Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016

Dieter Schenk, KOLEJNA BIAŁA PLAMA USUNIĘTA

(skrót)

 

Przed paru laty odbyło się w Krakowie spotkanie z Dieterem Schenkiem, niemieckim historykiem, autorem książki Noc morderców. Kaźń polskich profesorów we Lwowie i holokaust w Galicji Wschodniej.

Autor opowiadał o pracy nad książką, a także o okolicznościach zamordowania przez hitlerowców profesorów polskich we Lwowie w lipcu 1941 roku. Przedstawiamy fragmenty odpowiedzi badacza na pytania publiczności.

 

Jaka była geneza i główna motywacja powstania tej książki?

Od trzydziestu lat zajmuję się tematyką narodowego socjalizmu i niemieckiej okupacji w Polsce, a efektem tego stała się moja pierwsza książka o Gdańsku. Badając tę tematykę zauważyłem, że nie ma ani jednej pracy poświęconej mordowi na polskich profesorach we Lwowie. Pewnego dnia zetknąłem się z profesorem Tomaszem Cieszyńskim z Wrocławia, synem jednego z zamordowanych profesorów, który przybliżył mi tę sprawę. Tomasz Cieszyński miał w lipcu 1941 19 lat, ale gdy hitlerowcy zapytali, w jakim jest wieku, jego matka powiedziała, że ma 16 lat. W ten sposób uratowała mu życie. Uznałem, że trzeba zająć się tą sprawą i wymazać białą plamę.

Dlaczego do narodowego socjalizmu przystępowali chętnie ludzie kultury, artyści?

Zainteresowanie było obustronne. Narodowi socjaliści próbowali pozyskać artystów dla swojego ruchu. Propaganda starała się przedstawiać go w sposób atrakcyjny, by przyciągnąć jak największe rzesze. Przedstawicieli kultury zapraszano na przyjęcia i spotkania, a następnie zwracano baczną uwagę na ich obecność. W Niemczech zaś istniała pewna przychylność dla ruchu nazistowskiego spowodowana kryzysem gospodarczym lat 30 i traumą po przegranej I wojnie światowej. W związku z tym nawet ludzie elit byli skłonni uwierzyć obietnicom Hitlera. Sam Hans Frank był wykształconym człowiekiem, znał się na sztuce, i mimo to stał się wiernym poplecznikiem reżimu, a co wyprawiał w okupowanej Polsce, nie muszę chyba mówić.

Czy wie Pan, kto wzbogacił się na dziełach sztuki z domów zamordowanych profesorów?

Rzeczywiście część z nich była zamożnymi ludźmi (np. prof. Kazimierz Bartel) i miała bogate zbiory.

Jak państwo wiedzą, narodowi socjaliści przywłaszczali sobie mienie zamordowanych osób. Jednym z tzw. powierników, który we Lwowie zajmował się majątkiem zabitych profesorów, był Pieter Menten, pochodzący z Holandii, ale mówiący świetnie po polsku. Miał kilka antykwariatów w Krakowie, w których handlował rzeczami odebranymi Żydom. Menten był też tłumaczem i donosicielem.

W momencie zbrodni przebywał we Lwowie i był widziany przez świadków aresztowań, jak siedział w samochodzie. Po zbrodni kupił jedną z profesorskich willi za 50 tys. złotych, choć jej wartość była trzykrotnie wyższa. Jego żona widziana była w Krakowie w biżuterii należącej wcześniej do jednej z lwowskich arystokratek. Przywłaszczanie sobie cudzego mienia było wśród nazistów nagminne. SS kradło i wywoziło majątek całymi ciężarówkami. Świadczy to o ogromnej korupcji tam panującej, mimo że formacja ta uważana była za elitarną, taką, w której obowiązuje ścisły kodeks moralny.

Wspomniany Menten majątek zgromadzony w Polsce przewiózł pociągiem do Holandii. Po wojnie odkryto jego przeszłość i wytoczono proces, choć nie za korupcję czy udział w zbrodniach, ale za „wspieranie wroga” (taka konstrukcja prawna istniała w holenderskim prawie). Odsiedział osiem lat. […]

A wracając do Galicji Wschodniej: po dokonaniu mordu na profesorach lwowskich Einsatz-kommando ruszyło dalej. Ludzie ci przenieśli się do innych miejscowości Galicji: Drohobycza, Stanisławowa, Kołomyi – tam kontynuowali mordy, tym razem na Żydach i już na masową skalę. W sumie w dość krótkim czasie zamordowano 18 tys. osób. Wszystkie te zbrodnie miały charakter zorganizowany i przebiegały pod kontrolą władz policji bezpieczeństwa i SS. […]