Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016

Władysław Białowąs, WSPOMNIENIA O EMILU FRYDLU

 

Emil Frydel, syn Ignacego i Pauliny, ur. w 1914 r. w Zbarażu w woj. tarnopolskim. Od 1923 wraz z rodziną zamieszkał w kolonii Korczynek należącej do wsi Ihrowica pow. Tarnopol.

W wieku 21 lat został w 1937 r. powołany do odbycia czynnej służby wojskowej i wcielony do 54 pułku piechoty w Tarnopolu. Czynną służbę wojskową ukończył we wrześniu 1938 r. i został przeniesiony do rezerwy. Tu należy wspomnieć, że jednostka ta w ramach rotacji w 1937 r. wyznaczona została do oddelegowania tzw. kontyngentu do Batalionu Stołecznego (odpowiednik kompanii honorowej). Kryterium wyboru osób do Warszawy był bardzo ostry. Kandydat nie mógł być piegowaty, rudy ani zezowaty, ponadto orli nos również był przeszkodą. Limit wzrostu wynosił 165–175 cm. Na dzisiejsze czasy niski, ale ludzie dawniej nie byli „dryblasami”.Emil w limicie się zmieścił. Liczył sobie 166 cm. Starsi mieszkańcy Korczynka opowiadali po wojnie, jak Emil paradował, będąc na urlopie, w galowym i dobrze skrojonym mundurze.

 

 Emil Frydel (po lewej), obok ­kolega, z którym był w Warszawie

Emil Frydel (po lewej), obok ­kolega, z którym był w Warszawie

 

Groźba wojny

Latem 1939 r. groźba wybuchu wojny wisiała już w powietrzu, przynosząc wiele niepewności i jak najgorszych przewidywań. W niedzielę 28 sierpnia dzień był bardzo ładny, słoneczny i nadzwyczaj ciepły. Zgodnie ze zwyczajem młodzież polska wybrała się do wioski na nieszpory, gdyż była to dobra okazja do towarzyskich spotkań po przepracowanych dniach tygodnia.

Pod kościół przyszedł woźny gminny z werblem i ogłosił donośnym głosem, kto winien zgłosić się do urzędu gminy w trybie pilnym po kartę mobilizacyjną. Emil Frydel był pod kościołem, natychmiast zgłosił się do urzędu gminy i otrzymał kartę mobilizacyjną. Na pożegnanie czasu nie było wiele, gdyż o 20.00 wyjeżdżały podwody, by odwieźć zmobilizowanych do najbliższej stacji kolejowej. Emil zgłosić się miał do 52 pułku piechoty w Złoczowie i został skierowany z tą jednostką w okolice Ostrowca Świętokrzyskiego, gdzie toczyły się walki z Niemcami, którzy 1 września 1939 r. napadli na Polskę.

W czasie walk z Niemcami 22 września 1939 r. Emil został ranny pod Piotrkowem Trybunalskim, skąd Niemcy zabrali go do szpitala. Po podleczeniu niemiecka komisja lekarska zwolniła go do cywila z powodu wycieńczenia i niezagojonych ran. Do domu wrócił około 20 października 1939 r.

 

Sowieci wkraczają

W niedzielę wieczorem 17 września 1939 r. mieszkańcy Ihrowicy, jak też mieszkańcy kolonii usłyszeli warkot czołgów. To sowiecka armia nocą przekroczyła granicę sowiecko-polską, zadając cios w plecy Polsce.

Sowieci po wkroczeniu do Polski przystąpili do wyłapywania rozproszonych żołnierzy, zaczęto aresztować policjantów, leśników, pracowników innych służb mundurowych. Wsadzano ich do więzień, a z czasem wywożono na Sybir lub do obozów.

Okupanci podzielili Polskę między sobą – ziemie zachodnie okupowali Niemcy, a ziemie wschodnie Sowieci. Powstała między nimi tzw. granica. Pod koniec września zaczęli wracać niektórzy frontowcy, Powrót ich nie był łatwy, ponieważ Sowieci w Przemyślu „granicę” uszczelnili. Inne przeszkody – trudności to bandy ukraińskich nacjonalistów żądne łupu i broni. Mordowali napotkanych żołnierzy, którzy dążyli do domu. W najlepszym wypadku ogałacali ich z odzieży i puszczali tylko w bieliźnie.

Jak już wspomniałem, Emil Frydel z niewoli powrócił przekraczając „granicę” w Przemyślu. Dokumenty wystawione przez Niemców Sowieci honorowali. Do czerwca 1941 r. przez kilkanaście miesięcy Emil pracował w Zakładach Kolejowych w Tarnopolu jako ślusarz.

 

Deportacja

Po wkroczeniu wojsk sowieckich na kresy wschodnie 17 września 1939 r. władza sowiecka postanowiła po kilku miesiącach niektóre grupy ludności polskiej wywieźć na Sybir. Pierwsza wywózka odbyła się 10 lutego 1940 r. i objęła cywilnych osadników (kolonistów), pracowników służb leśnych, osadników wojskowych, obywateli polskich, a także Białorusinów, Litwinów, Ukraińców. Deportowano w tym dniu ok. 220 tys. osób. Temperatura w lutym wynosiła –35°C. Druga deportacja odbyła się w nocy z 12 na 13 kwietnia 1940 r. i objęła ok. 230 tys. obywateli, szczególnie kobiety i dzieci. Trzecia deportacja rozpoczęta nocą z 28 na 29 maja trwała aż do końca lipca 1940 i pochłonęła ok. 240 tys. osób, głównie Żydów.

Czwarta deportacja odbyła się na przełomie maja i czerwca 1941 r. Objęła około 240 tys. ludzi. Ze względu na przypadającą w tym czasie ofensywę niemiecką w ZSSR znaczna część transportów nie dotarła na miejsce przeznaczenia padając łupem Luftwaffe.

Z rodziny Ignacego Frydla, który mieszkał na Kolonii Korczynek, zostali wywiezieni: żona Ignacego, Paulina ur. w 1883 r., ich córka Michalina ur. w 1922 r., syn Jan ur. w 1927 r. w czasie załadunku do wagonu na stacji Hłuboczek Wielki szczęśliwie uciekł. Ignacy (ojciec) z synem Emilem, nie wiedząc, że w nocy z 9 na 10 lutego będą deportować kolonistów na Sybir, pojechali sańmi 9 lutego do lasu po drewno opałowe w okolice Zbaraża, z zamiarem przenocowania u krewnych. Ich nie wywieziono. Matka Paulina zmarła w Iranie i została pochowana w Teheranie, natomiast Michalina przez Afrykę w 1947 r. powróciła do Polski.

 

Denuncjacja

W czasie okupacji niemieckiej, od lipca 1941 do marca 1944 r., Emil Frydel z bratem Janem pomagali ojcu w gospodarce rolnej. W 1943 r. Emil zawarł związek małżeński z Heleną Adamarczuk mieszkającą w Korczynku. Tu trzeba wspomnieć, że rodzice Heleny i jej rodzeństwo – 6 osób, zostali wywiezieni 10 lutego 1940 r. na stację Hłuboczek Wielki (pow. tarnopolski), a stamtąd na Sybir (ojciec Piotr ur. 1895, matka Weronika i rodzeństwo – Jan, Helena, Janina, Władysław, Tadeusz i Kazimierz). Koloniści z Korczynka zabrani zostali przez NKWD w nocy 10 lutego 1940 r. i załadowani do wagonów towarowych w Hłuboczku Wielkim. 11 lutego przed północą pociąg z kolonistami wyruszył na wschód. W pociągu uzgodniono, że Jan – brat Heleny ur. w 1919 r. i trzy lata młodsza Helena, aby się ratować przed wywózką na Sybir, wyskoczą z pociągu i udadzą się do stryjka, który mieszkał w niedalekich Czaharach koło Zbaraża. Przed stacją kolejową Maksymówka, gdzie mieli wyskakiwać, oddrutowano okienko i przygotowano tobołki. Wyskoczyli przed stacją, w miejscu gdzie pociągi zawsze zwalniały. Sprzyjało im to, że była noc, a na gruncie warstwa śniegu. Kiedy pociąg odjechał, podnieśli się ze śniegu, pozbierali tobołki i poszli do swojego stryja.

U stryja dano im posiłek i przenocowano, chociaż stryjkowi i stryjence nie podobało się, że uciekli z transportu. Na drugi dzień rano stryjek wyszedł z domu. Wrócił po jakimś czasie w towarzystwie NKWD. Okazało się, że był zwolennikiem ideologii komunistycznej i doniósł o wszystkim NKWD. Aresztowano ich i zawieziono do Zbaraża. Po paru dniach pobytu w areszcie rodzeństwo odesłano do Tarnopola do pociągu zbiorowego, który za kilka godzin miał wyruszyć na Sybir. Oboje znaleźli się w zimnym wagonie. Wtedy Helena zachorowała, straciła przytomność i dostała wysokiej temperatury. Kierownictwo pociągu postanowiło odesłać ją pod eskortą żołnierza do szpitala w Tarnopolu. Po rozpoznaniu, że Helena zachorowała na tyfus, dyrekcja szpitala wydała władzom zaświadczenie, że chora musi się leczyć w szpitalu i nadzieja na jej wyleczenie jest mała.

 

Sowieci wracają

Armia Sowiecka wkroczyła ponownie na te tereny w 1944 r., przepędzając wojska niemieckie, które w niektórych rejonach stawiły opór. Ciężkie walki były na górze Towtry oraz o miasto Tarnopol.

Już 19 kwietnia 1944 r. po zdobyciu Tarnopola przez wojska sowieckie Emil Frydel został zmobilizowany do Wojska Polskiego i wcielony do 15 pułku artylerii przeciwlotniczej na stanowisko celowniczego. Z czasem za odwagę i zdyscyplinowanie został awansowany do stopnia kaprala z przydziałem na stanowisko działowego, a we wrześniu 1944 za zasługi zostaje awansowany do stopnia plutonowego z przydziałem na stanowisko szefa baterii. Brał udział w walkach o wyzwolenie wielu miast i miejscowości: o Warszawę, Jastrów, Frydląd Pomorski, Wał Pomorski, Kołobrzeg, Rederitz. Jego bateria dotarła 10 km od Berlina.

Po zakończeniu II wojny światowej Emil Frydel zdemobilizowany z wojska 24 października 1945 r. wraca do żony, która z innymi rodzinami z Korczynka została deportowana do wsi Parypsy k. Chełma w lutym 1945 r.

Po półtorarocznym pobycie w Parypsach cztery rodziny, w tym rodzina Emila – żona i dwuletni syn – postanowili przesiedlić się na tzw. ziemie zachodnie do wsi Wielkie Łąki, gmina Korfantów. Przydzielono im gospodarstwa rolne i na nich gospodarowali. Emil wraz z żoną prowadzili gospodarstwo rolne do listopada 1976 r.

Ze względu na stan zdrowia żony ziemię przekazali na skarb państwa za rentę rolniczą. Przez okres od zakończenia wojny do kwietnia 1987 r. oczekiwał, że otrzyma obiecane wysokiej rangi odznaczenie bojowe.

12 kwietnia 1987 r. napisał pismo – podanie do Głównego Zarządu Politycznego Wojska Polskiego w Warszawie, ul. Królewska 2, w sprawie tego odznaczenia. W liście Emil Frydel pisał między innymi:

„Zwracam się z uprzejmą prośbą o spowodowanie przyznania mi obiecanego podczas II wojny światowej odznaczenia bojowego za udział w likwidacji sztabu niemieckiego dowództwa.

Podczas służby w wojsku, gdy front znajdował się w m. Gryfice, zgłosiła się do naszego dowództwa młoda dziewczyna, uczestniczka Powstania Warszawskiego, która pracowała w pobliskiej leśniczówce i powiedziała, że w tejże leśniczówce znajduje się niemiecki sztab. Leśniczówka znajdowała się w odległości około 3 km od miejsca naszego postoju. Wyznaczono wówczas 12 żołnierzy, wśród których byłem również ja.

Po bardzo dobrym uzbrojeniu powyższej grupy żołnierzy wyruszyliśmy na akcję. Otrzymaliśmy rozkaz wzięcia Niemców do niewoli. Dzięki naszej bojowości i postawie żołnierskiej zdobyliśmy leśniczówkę i wzięliśmy do niewoli 32 żołnierzy niemieckich, w tym niemieckiego generała lejtnanta o nazwisku von Ritel-Rajtkil, siedmiu wyższych oficerów, pozostałych  podoficerów i żołnierzy – razem 32. Przyprowadziliśmy Niemców (w znacznej części rannych) do naszego sztabu.

Otrzymałem po powrocie rozkaz, abym pełnił przez całą noc wartę przy generale w pokoju, w którym go zakwaterowano. Nie mogę do dziś zrozumieć, dlaczego nie otrzymałem obiecanego po wyżej opisanej akcji odznaczenia, tym bardziej że pozostali koledzy, którzy ze mną brali udział w akcji, otrzymali Krzyż Walecznych.

Z goryczą czytałem opis akcji (w której brałem przecież udział) w regionalnej prasie i nie mogę zrozumieć, dlaczego o mnie zapomniano.

W moim odczuciu, tym bardziej że dowództwo miało do mnie jako żołnierza zaufanie, skoro po akcji otrzymałem rozkaz pilnowania generała przez całą noc (dołączam odcinek z prasy do mojego podania).

Przeszedłem cały front, byłem ranny (postrzelone dwa uda) i leżałem w szpitalu w Ostrowcu Świętokrzyskim. Odznaczenie bojowe ma dla mnie ogromne znaczenie jako byłego frontowca i obecnego członka ZBOWiD. Obecnie mam 73 lata i jestem na emeryturze i bardzo często wracam wspomnieniami do tamtych feralnych chwil i zawsze te wspomnienia kończą się tą gorzką dla mnie prawdą, że o mnie zapomniano.

Odczuwam ten fakt tym bardziej teraz, gdy Sejm uchwalił ustawę przyznającą za odznaczenia bojowe dodatek do emerytury. Jestem emerytem „starego portfela” i dodatek do emerytury byłby naprawdę znaczący w moim skromnym budżecie… Proszę o ponowne rozpatrzenie mej prośby”.

Emil Frydel z żoną jesienią 1984 r. wyprowadzili się z Wielkich Łąk i zamieszkali w Nysie. Zmarł 6 września 1991 r. i został pochowany na cmentarzu w Korfantowie.

Do dnia śmierci nie było żadnej odpowiedzi na jego pismo – list w sprawie obiecanego odznaczenia. Należy wspomnieć, że Emil Frydel za udział w walkach II wojny światowej otrzymał następujące odznaczenia: brązowy medal Zasłużonym na Polu Chwały, legitymacja nr 24468 z 9.02.1971 r., srebrny medal Zasłużonym na Polu Chwały, legitymacja nr 24469 z 9.02.1971 r., medal za udział w walkach o Berlin, legitymacja nr 9578 z 9.05 1968 r.