Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018

W JESIENNEJ ZADUMIE…

 

Nostalgiczna jesień niespodziewanie zastukała do naszych drzwi… Choć za oknem, gdy piszę te słowa, jeszcze słonecznie i ciepło, to za chwilę pochłoną nas pluchy, mgły, w końcu pewnie mrozy i śnieżyce. Mimo atmosferycznych niedogodności to jednak dobry czas na lekturę… Oczywiście, a może przede wszystkim – naszego kwartalnika! Ze wzruszeniem wspominam Tadeusza Krzyżewskiego i jego małżonkę, których miałem zaszczyt poznać przed laty. Na łamach tego numeru zapraszamy do lektury jednego z ostatnich chyba, opracowanego przez Andrzeja Chlipalskiego, tekstu pana Krzyżewskiego. Ze swadą opowiada autor o Związku Popierania Turystyki Miasta Lwowa, między­narodowych kontaktach Lwowa, miasta bez kompleksów. Gdy pada słowo Kresy, na myśl przychodzi przede wszystkim Lwów, potem Wilno... Inne miasta kojarzone są zazwyczaj tylko przez ich dawnych mieszkańców. Tak jest z Tarnopolem… Założony został w 1540 r. przez hetmana wielkiego koronnego Jana Amora Tarnowskiego. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej, od 1920 r. aż do 1945 r., było to miasto wojewódzkie. Mieszkańcy dawnego Tarnopola, ekspatrianci i ich dzieci, spotykają się na Zjazdach Tarnopolan już od ponad 30 lat, a w czerwcu tego roku zjechali do Krakowa. Pokłosiem ich zjazdu są ciekawe teksty. W tym numerze publikujemy trzy wystąpienia. Uwagę zwracają dwa artykuły poświęcone idei powołania Muzeum Kresowego. W ostatnich latach z taką inicjatywą wystąpił Jerzy Wrębiak, burmistrz Brzegu, oferując wspaniały lokal na Muzeum Dziedzictwa i Kultury Kresów. Dla swej idei pozyskał poparcie środowisk kresowych z całej Polski. W Warszawie nie ma jednak woli politycznej władz państwowych, które miast wspólnego, postrzegają tylko własny – najczęściej krótkoterminowy i krótkowzroczny – interes polityczny. Władze państwowe wskazują na Lublin… Piękne miasto, i z dużym potencjałem – to prawda. A muzeum kresowego jak nie było, tak nie ma… Dobrze, że mamy takie instytucje jak Ossolineum we Wrocławiu – obchodzące jubileusz 200-lecia – czy Polską Akademię Umiejętności w Krakowie ze wspaniałą biblioteką kierowaną przez uroczą panią dyrektor – Karolinę Grodziską, która na rzecz Kresów sama przecież zdziałała tak wiele. Proszę zajrzeć do jej bibliografii, a ja przypomnę tylko opasły tom Miasto jak brylant… Księgę cytatów o Lwowie… Prezentowany fragment wspomnień Michaliny Grekowiczowej-Hausnerowej o lwowskim listopadzie 1918 r. pochodzi z książki Chleb dziennikarski ma smak rozmaity… Wspomnienia opracowanej przez panią Karolinę. Odrębną postacią, która dla Kresów poświęciła chyba wszystko, jest Sławomir Gowin, który na łamach naszego kwartalnika w Szkatułce na serce opowiada o lwowskim czasie Mariana Hemara, odkrywając prawdziwe miejsce jego urodzenia. Dziękując autorom za ich wspaniałe teksty, wszak bez nich nasz kwartalnik by nie istniał, składam niski ukłon w stronę Państwa Czytelników. Ileż miłych i przyjaznych listów, telefonów i słów pokrzepienia pod adresem naszego pisma do nas dotarło! Wszystkim dziękuję bardzo! Szczególne podziękowania kieruję w stronę naszych mecenasów, którzy zechcieli na rzecz pisma przekazać środki finansowe. Jesteśmy bardzo wdzięczni! Wielkie dzięki!

Życząc Państwu miłej lektury, prosimy o listy, informacje na temat wydarzeń poświęconych Kresom, jakie odbywają się w Waszych miastach, miasteczkach.

 

Janusz M. Paluch