Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017

Krystyna Stafińska, STAROPOLSKIM OBYCZAJEM


 

19 stycznia br. Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” i krakowski Oddział Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Płd.-Wsch. wspólnie celebrowały uroczyste Spotkanie Opłatkowe.

Licznie zebranych w Sali Łuczniczej budynku „Sokoła” powitał Gospodarz obiektu, Prezes Tow. Gimnastycznego „Sokół, Druh Konrad Firlej, a z ramienia TML i KP-W ciepłe słowa skierował Wiceprezes Stanisław Czerny (pod nieobecność chorego Prezesa Adama Gyurkowicha).

Wieloletni kapelan TG „Sokół” ks. Wacław Piszczek przypomniał słowa z drugiego rozdziału Ewangelii wg św. Łukasza i poprowadził modlitwę, by Narodzony Zbawiciel udzielił wszystkim zebranym daru miłości, zgody i pokoju, obdarzył szczęściem i radością, byśmy jaśnieli blaskiem światłości Chrystusa w naszym codziennym postępowaniu.

Łamiąc się Opłatkiem mieliśmy okazję wykazać dobrą wolę, życzliwość serca, wyzwolić nasze dobre uczucia, wyjść z codzienności w przestrzeń sakralną. Zasłużeni członkowie TG „Sokoła” zostali odznaczeni medalami.

A potem… a potem popłynęły, przy wtórze skrzypiec p. Romy Krzemień i towarzyszącego harmonisty Augustyna Cieśli i Jerzego Bożyka na klawikordzie, nasze piękne, wzniosłe kolędy w tanecznych rytmach poloneza, kujawiaka czy mazurka autorstwa wybitnych polskich twórców Franciszka Karpińskiego, Piotra Skargi, Teofila Lenartowicza, ale w większości anonimowe.

Serca lwowian – ale nie tylko – rozgrzał p. Wojciech Habela, mistrzowsko prowadząc zebranych utworami Jerzego Michotka, Feliksa Konarskiego, Mariana Hemara – ulicami „tamtego dawnego Lwowa” – legendarnego, niezwykłego, niezapomnianego – zbierając rzęsiste brawa.

Swoim wokalnym talentem i radosnym, żywiołowym wykonaniem kolęd „lwowskiej” i „krakowskiej” zachwyciła Jaga Wrońska, ożywiając ducha jedności.

Dziękujemy Gospodarzowi i zaprzyjaźnionym – a niejednokrotnie genetycznie „wrośniętym w Lwów” – Artystom za darowany nam czas, radość i wzruszenie.

Podnieś rękę, Boże Dziecię, błogosław Ojczyznę miłą.

 

Krystyna Stafińska