Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017

HOMILIA KS. PRAŁATA DRA JANA PASIERBKA


W czerwcu 1979 r. Ojciec św. Jan Paweł II, będąc w Belwederze, mówił o polskich zmaganiach, o uciemiężonej Polsce, o odzyskanej wolności. Powiedział wówczas: Te bolesne zmagania stały się kuźnią polskiego patriotyzmu. Zmagania, walka o Lwów, były tego dnia poglądową lekcją patriotyzmu, tego, czym jest Ojczyzna, i tego, że Ojczyzna nieraz wymaga ofiary i poświęcenia. Kiedy w 1918 r. przedstawiciele Niemiec i Austrii w Brześciu Litewskim postanowili od Polski odłączyć Wschodnią Galicję, społeczeństwo uznało te brzeskie ustalenia za krzywdę i postanowiło walczyć. Do walki stanęli obok siebie doświadczeni żołnierze, studenci, gimnazjaliści, ojcowie, a nawet dzieci. Walczyli o to, o czym pisał biskup Bandurski: Zbudujemy twierdzę w każdym domu i będziemy tam mieszkać. Ziemi Czerwieńskiej nie damy nikomu. Lwów musi być naszym.

Dzisiaj wspominamy i modlimy się szczególnie za Orlęta Lwowskie. Tą nazwą określa się młodych mieszkańców Lwowa, którzy wobec braku regularnych oddziałów wojskowych we Lwowie, ochotniczo przystąpili do walki z oddziałami ukraińskimi. Do walki przystąpili studenci, robotnicy, urzędnicy, uczniowie, dziewczęta i chłopcy. Na przedpolach Lwowa walczyła młodzież z oddziałami ukraińskimi. Miasto Lwów – Lwów od XIV w. należał do Polski – było miastem zamieszkałym w większości przez ludność polską. We Lwowie mieszkało ok. 206 tys. ludzi, w tym 105 tys. Polaków, 57 tys. stanowili Żydzi, a 39 tys. Ukraińcy. Przeciwnikami Orląt Lwowskich były oddziały Ukraińskiej Armii Halickiej. W uznaniu bohaterskiej postawy i zasług – cały Lwów, jako miasto, został listopada 1920 r. przez Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego odznaczony orderem Virtuti Militari. Uroczystość odbyła się przed kolumną Adama Mickiewicza.

Pamiętamy o bohaterskich czynach Orląt Lwowskich. Ale nie wszystkie nazwiska bohaterów są znane, tak jak nazwisko żołnierza, który został pogrzebany w Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Miejsce spoczynku Orląt Lwowskich uważano za miejsce święte – Campo Santo. Za pierwszego poległego Polaka w Obronie Lwowa został uznany 23-letni Andrzej Batalia.

Już w ciągu trzech tygodni obrony Lwowa w kraju – w Polsce – następowały zasadnicze zmiany. Zaczęły się tworzyć zręby polskiej państwowości. Wtedy też możliwa już się stała pomoc samotnie walczącym lwowianom.

Miał rację Ojciec Święty Jan Paweł II, kiedy mówił, że zmagania, walka o Lwów, polski Lwów, były lekcją poglądową, czym jest Ojczyzna. I że ona nieraz wymaga wielkiego poświęcenia. Modląc się dzisiaj za Lwowskie Orlęta, pamiętajmy słowa, które w Belwederze powiedział Jan Paweł II.

Dobrze, że jesteście, bo dzisiaj Polska potrzebuje modlitwy. Powtarzam! Potrzebuje modlitwy! Potrzebuje także pamięci o naszej historii, o naszych polskich zmaganiach i o tym, jak rodziła się narodowa wolność. Ojczyzna nasza potrzebuje modlitwy, a nie walki. Polska jest wolna, możemy śpiewać: Ojczyznę wolną pobłogosław, Panie, w naszym domu ojczyźnianym jednym językiem możemy wychwalać Boga, ale niestety dziwne to i smutne, że tym jednym językiem nie możemy się dogadać. Zapominamy o tym, co jest grzechem, co jest bluźnierstwem, co jest kłamstwem i co jest krzywdą. Wiadomo, że siłą narodu jest jedność ducha. I bardzo potrzebujemy przekazywać sobie na serio znak pokoju i pojednania. Nie wolno przecież rozszarpywać Polski! Nie wolno rozszarpywać Ojczyzny naszej!

W ostatnich miesiącach z wielu miejsc dochodzą nas głosy ludzi, którzy czarno widzą przyszłość naszej Ojczyzny. Straszy się nas państwem policyjnym, straszy się ciemnogrodem! Wierzyć trzeba nam mocno i tę wiarę umacniać, że Ojczyzna nasza może być jasna, świetlana i piękna. Ale, jak mówił św. Jan Paweł II, trzeba koniecznie: byśmy się nie znudzili, nie zniechęcili i nie dali się wyrwać, nie dali się wyrwać z tych korzeni, z których przez wieki wyrastaliśmy. Mówiąc „Ojczyzna”, trzeba wspominać naszą historię, wspominać tych wielkich i mądrych oraz świętych naszych.

Ojciec Święty Jan Paweł II przybywając do Polski często mówił o Ojczyźnie. Zwracał uwagę na rolę narodu. Wzywał do zachowania języka polskiego, do zachowania polskich świąt, zachowania niedzieli, zachowania dziedzictwa naszych ojców.

Nieżyjący zaś biskup Kazimierz Ryczan mówił jeszcze nie tak dawno temu w Częstochowie: Bracia i siostry, zacznijmy nazywać Ojczyznę po imieniu. Przejmujmy z Zachodu to, co dobre i wartościowe i sprawdzone, ale nie pozwalajmy na to, by ziemia polska, o którą tyle razy przelewano krew, niech ta ziemia polska nie będzie moralnym śmietnikiem.

Pisarz i polityk amerykański w swej książce napisał, że wiary religijnej nie wolno usuwać z życia publicznego. Demokracja bowiem bez etyki staje się totalitaryzmem ludzi, i trzeba pamiętać o tym, że najeźdźcy bili polskie dzieci za to, że odmawiały po polsku pacierz. Trzeba nam nawiedzać groby tych, którzy polegli w obronie Ojczyzny, budzą sumienia żyjących. Budzą ich sumienia i uczą, jak wybierać w życiu dobro. Modląc się w intencji Ojczyzny, mówmy znane słowa: Daj nam uprzątnąć dom ojczysty, tak z naszych zgliszcz i ruin świętych, jak z grzechów naszych, win przeklętych: Niech będzie biedny, ale czysty*.

Moi drodzy Bracia i Siostry, proszę, aby pamiętać o tych, którzy ginęli w obronie Ojczyzny. Szczególnie proszę o to młodych. Ojczyzna – Polska, potrzebuje modlitwy, a nie zwalczających się ugrupowań politycznych. Polska jest wolna, możemy wspólnie śpiewać: Ojczyznę wolną pobłogosław, Panie.

Trzeba nam być razem i mieć jednego ducha, i jedno serce, i umieć sobie przebaczać: trzeba nam jedności.

Całe narody pragnące pokojowo współpracować dochodzą do wniosków, że jedynym rozumnym rozwiązaniem konfliktów jest wybaczanie krzywd. Obok motywów społecznych przemawiają do nas motywy religijne, aby uczyć się sztuki przebaczania. Przebaczanie i miłosierdzie są wyłącznym znakiem rozpoznawczym naszej przynależności do Boga. Bez umiejętności przebaczenia nie będziemy mieć udziału w zbawieniu przez Chrystusa.

Męka Chrystusa na krzyżu przypomina nam, jak wielką winę nam darował Bóg, a my wciąż na przebaczenie Boże liczyć musimy. Od naszej szlachetności i od naszego wybaczania Bóg uzależnił swoje nam przebaczanie.

Ponieważ Bóg będzie nas sądził z miłości wybaczającej, dlatego weźmy na drogę życia słowa przewodnie Pisma Świętego: Gdy człowiek żywi w swoim sercu coś przeciw drugiemu, jakże u Pana szukać będzie uzdrowienia.

 


 

*    Julian Tuwim, Modlitwa