Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018

ZANIM WAKACYJNE LENISTWO NAS OGARNIE…

 

Dzisiaj portale internetowe przekazały informację, że nieznani sprawcy zni­szczyli we Lwowie tablicę upamiętniającą miejsce narodzin znamienitego kompozytora Wojciecha Kilara. Jak pokazują fotografie, w prymitywny sposób, jakimś łomem, usiłowano podważyć i zdjąć tablicę. Gdyby coś takiego wydarzyło się u nas, dewastatorów szukalibyśmy wśród „złomiarzy”. Czy we Lwowie sprzedając złom można zarobić? Nie wiem… Zaszokowała mnie też informacja o pogromie romskiego obozowiska we Lwowie. Zginął człowiek, kilku innych z ranami kłutymi przeżyło – pewnie trafili do szpitali. Zdarzeniem zainteresowała się Rada Europy, potępiając zbrodnię i domagając się ukarania winnych. W tym przypadku nikt nie ukrywa, że dokonała tego grupa nacjonalistycznej młodzieży. A w Polsce – podają media – oficjalnie pracuje już ponad milion Ukraińców… Ilu przebywa i pracuje „na czarno” – tego pewnie nikt nie wie i nie kontroluje. Medialna atmosfera zagęszcza się na każdym kroku. Coraz trudniej przejść przez mijający czas nie ubrukawszy się politycznie. Skaza polityki dosięga nas wszędzie – już historia i literatura bywają tematami niebezpiecznymi. Coraz mniej na mapie miejsc, gdzie – jak napisał poeta – kończy się asfalt, a zaczyna blues…

Mam nadzieję, że choć na kilka godzin dzięki lekturze nowego numeru „Cracovia–
–Leopolis” uda się Szanownym Czytelnikom spojrzeć na problemy prezentowane na łamach naszego pisma z zainteresowaniem i spokojem. Wierzymy, że nasze teksty nie wyprowadzą Państwa z równowagi, a będą inspiracją do poszukiwania opisywanych miejsc w Krakowie i Lwowie; zachęcą do znalezienia dodatkowej lektury, by zgłębić zarysowane tu problemy. Choćby tekst o Janie Sas-Zubrzyckim pióra Stanisława Dziedzica na kanwie książki Jerzego Wowczaka poświęconej temu architektowi – tak ważnemu dla Krakowa i Lwowa. Jestem przekonany, że po lekturze tekstu Sławomira Gowina na temat Kallimacha skierują Państwo swe zainteresowania ku dobie renesansu – czasom interesującym nie tylko w Europie Zachodniej, ale i we Lwowie, i w Krakowie. Nie omijamy tematów bolesnych – opowieść Zbigniewa Wawszczaka o zrujnowanym Zamku i rozkradzionej kolekcji dzieł sztuki Siemieńskich. Spotkają Państwo dwie przeurocze panie – siostry Emilę i Zofię Fedyk, które w rozmowie
z panią Anną Stengl zgodziły się opowiedzieć o swym życiu. Piórem Marii Mazur-Prokopiuk wspominany literata, historyka i krytyka literatury Wilhelma Feldmana. No i w końcu literatura, do której zawsze przykładamy wagę. Tym razem prezentujemy kilka wierszy lwowskiego poety Włodzimierza Lewika (wyboru utworów dokonała Karolina Grodziska) i przywołany przez Krystynę Stafińską fragment zwierzeń Karoliny Lanckorońskiej z jej książki Wspomnienia wojenne, której już drugie wydanie trafiło do czytelników dzięki krakowskiemu Wydawnictwu Znak. A na zakończenie, by wzbudzić Państwa uśmiech – prezentujemy Hymn zawiany na cześć Diany autorstwa Sławomira Gowina.

Życząc miłej lektury, czekamy na Państwa opinie i teksty. Wszak bez Was – Czytelników – nasza praca mijałaby się z celem.

Janusz M. Paluch