Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018

Wanda Heller-Dutkiewicz, WSPOMNIENIE O M. HELLERZE

Moim dziadkiem był Józef Heller, funkcjonariusz kolei państwowych, ożeniony z Kazimierą Kamińską. Jego synem, a ojcem moim, mojego brata Mieczysława i siostry Zofii, był Gustaw Heller, ur. w 1899 r. we Lwowie.

 

Nasz ojciec, Gustaw Heller, mając 16 lat wstąpił jako ochotnik do Legionów. W 1918 roku, podczas przedostawania się do Legionów do Rosji, dostał się do niewoli austriackiej i został osadzony w więzieniu na Węgrzech. Po wyjściu z więzienia został wcielony do wojska austriackiego do 130 pp i wysłany na front włoski. Tam został raniony granatem i wzięty do niewoli włoskiej. Po wyleczeniu zgłosił się do formujących się oddziałów polskich, które zostały przeniesione do Francji. W 1920 roku powrócił do Polski wraz z armią gen. Hallera. Brał czynny udział w walce z Ukraińcami na Wołyniu i z polskim wojskiem doszedł do Kijowa. Podczas odwrotu został po raz trzeci ciężko ranny. W 1922 roku, po sześciomiesięcznym pobycie w szpitalu, mając 23 lata, został odznaczony orderem Virtuti Militari za męstwo i na skutek znacznej utraty zdrowia zwolniony ze służby wojskowej, w stopniu bombardiera.

 

Matka, Agata z Koreckich, zajmowała się domem wychowując troje dzieci: Mieczysława, Zofię i mnie. Mieczysław urodził się w 1929 r. w Dolinie, gdzie ojciec po zakończeniu I wojny światowej pracował jako rzemieślnik, mając uprawnienia zdobyte przed wojną w zakładzie ślusarstwa artystycznego pana Konopki. Po pewnym czasie rodzina Hellerów przeniosła się do Lwowa. Początkowo Hellerowie mieszkali w swoim domu, na Zofiówce, blisko willi malarza Sichulskiego. Po II wojnie światowej rodzina utraciła dom i zamieszkała u kolegi Gustawa, pana Kazimierza Dąbrowskiego, przy ul. Gajdara. Trójka dzieci zaczęła się kształcić.

 

Mieczysław Heller uczęszczał do szkoły nr 10 im. św. Marii Magdaleny we Lwowie, gdzie zdał maturę. Nie mogąc kształcić się dalej ze względu na ciężkie warunki materialne, musiał iść do pracy. Jego młodzieńczą pasją była piłka nożna. Mieszkając blisko boiska Czarnych, rozpoczął treningi w tej drużynie, a że był dobrym zawodnikiem, wyjeżdżał z zespołem do różnych miast. Był tak dobry, że dostał pochwałę od samego… Józefa Stalina!

Przyszedł czas na ustatkowanie się i założenie rodziny. Mieczysław ożenił się z Darią z Konefrów, która pracowała jako księgowa w Instytucie Naukowo-Doświadczalnym. Mieczysław pracował jako trener w klubie Dynamo Lwów. Pracując, zapisał się na studia wieczorowe na AWF i ukończył je jako magister wychowania fizycznego, a także uzyskał uprawnienia sędziego piłki nożnej. Niestety młodzi Hellerowie nie mieli własnego locum, mieszkali w wynajmowanym mieszkaniu, a kiedy wzięli mieszkanie „na spłatę”, ciężko pracowali, aby spłacić długi.

Nie mając dzieci, Mieczysław znalazł swoje miejsce w działalności społecznej i sportowej. Wielokrotnie sędziował mecze piłki nożnej we Lwowie, a także innych miastach. Należał do Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej, był też w zarządzie Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Wielką pasją Mieczysława Hellera był śpiew. Przez 35 lat był członkiem chóru katedralnego, który uświetniał śpiewem uroczystości kościelne i patriotyczne. Swój patriotyzm uzewnętrzniał biorąc udział m.in. w oczyszczaniu Cmentarza Orląt Lwowskich oraz we wszystkich akademiach poświęconych Konstytucji 3 Maja, świętu Niepodległości 11 Listopada, w uroczystościach odbywających się na Cmentarzu Obrońców Lwowa, w Hucie Pieniackiej, w uroczystym otwarciu Cmentarza Orląt Lwowskich, w odsłonięciu nowego pomnika pomordowanych polskich profesorów na Wzgórzach Wuleckich. Z własnych zasobów kupował co roku 300 zniczy i zapalał je na Cmentarzu Łyczakowskim

W 2002 roku zmarła żona Daria i Mieczysław czuł się bardzo osamotniony. Aby zapomnieć o swojej samotności, jeszcze bardziej poświęcił się pracy społecznej. W dalszym ciągu występował w chórze Lutnia, pomagał ks. Markowi w budowie kościoła pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy na Zboiskach i ks. Wiktorowi przy budowie kościoła w Rzęsnej. Ufundował obraz św. Siostry Faustyny dla tego kościoła. Wspierał także finansowo kościół Matki Boskiej Milatyńskiej, św. Antoniego we Lwowie, pracował osobiście przy remoncie kościoła w Nowojaryczewie, przygotowując także pracownikom narzędzia pracy. Ciągle jednak było mu „mało”. Postanowił zostawić coś po sobie, coś, co będzie ukoronowaniem jego pracowitego życia – pomnik ku chwale Ojca św. Jana Pawła II. Zgodę na posadowienie pomnika przy kościele pw. Miłosierdzia Bożego w Rzęsnej wydał ks. Wiktor, proboszcz parafii.

 

 

Konsul Generalny RP we Lwowie wręcza medal Mieczysławowi Hellerowi.

 

Skąd Mieczysław Heller wziął pieniądze na taki cel?

Fundator pieniądze na budowę pomnika zdobył, odkładając co miesiąc pewną kwotę ze swej emerytury. Zbierał także latami makulaturę, a pieniądze ze sprzedaży odkładał na „jakiś” cel, którym okazał się pomnik naszego Papieża. Na odsłonięcie pomnika przyjechał ks. bp Marian Buczek, który wygłosił okolicznościową homilię podczas uroczystej mszy św. oraz dokonał poświęcenia pomnika. W uroczystości wzięli udział także księża z innych parafii i setki wiernych, a chór Lutnia uświetnił swym śpiewem uroczystość. Uczestniczący w poświęceniu pomnika Jana Pawła II Konsul Generalny RP we Lwowie Jarosław Drozd uhonorował Mieczysława Hellera za zasługi na rzecz podtrzymywania polskości Medalem Jubileuszowym 25-lecia powstania polskiej placówki konsularnej we Lwowie, a Złotą Odznakę Za Zasługi dla Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej wręczył mu prezes Emil Legowicz.

Mieczysław Heller był człowiekiem bardzo wierzącym, czytał książki i prasę katolicką. Chodził w niedzielę do kościoła św. Marii Magdaleny i często zostawał po mszy św. zatopiony w modlitwie. Zapytany przeze mnie, dlaczego jeszcze zostaje na modlitwie, odpowiedział: Dużo opuszczałem mszy św., gdy byłem graczem a potem sędzią i wyjeżdżałem na mecze w niedzielę. To moja pokuta.

Po czterech miesiącach choroby Mieczysław Heller zmarł w niedzielę 5 marca 2017 roku. Mamy nadzieję, że na progu nieba przywitał go nasz Ojciec Święty Jan Paweł II.

 

Opracowała: Barbara Olasińska