Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

NA RZECZ POLAKÓW I POLSKOŚCI

FEDERACJA ORGANIZACJI KRESOWYCH

Członkowie takich organizacji jak TMLiKPW lub Towarzystwo Miłośników Wilna i Wileńszczyzny oraz kilkunastu innych stowarzyszeń kresowych powinni wiedzieć, czym jest FOK z siedzibą w Warszawie: Federacja jednoczy organizacje ekspatriantów lub po prostu sympatyków ziem odłączonych od Państwa Polskiego po II wojnie światowej – organizacje, które mają ten sam cel: pielęgnowanie pamięci o wschodnich ziemiach rodzinnych, dbanie o prawdę historyczną i jej popularyzowanie, opieka nad Polakami, którzy tam pozostali. FOK – jako dobrowolnie przyjęta czapka nad tymi towarzystwami – jest (w każdym razie powinna być) platformą wspólnej dyskusji i strategii, koordynatorem wysiłków zmierzających do podobnych celów, łącznikiem między środowiskami w wielu miastach kraju a władzami i instytucjami centralnymi w sprawach, gdzie jedność jest niezbędna. Bo – w jedności siła.

Federacja Organizacji Kresowych powstała w 1990/91 r., a jej prezesem od samego początku do roku ubiegłego był p. Stanisław Mitraszewski*. Od niego też otrzymaliśmy Sprawozdanie Rady Naczelnej FOK z działalności za okres 1 III 1997–31 VII 2004. Zamierzamy podać do wiadomości naszych Czytelników te fragmenty tekstu, które powinny ich zainteresować. Ponieważ jednak całość sprawozdania obejmuje 28 stron wydruku komputerowego), a omawiane tam zagadnienia są w większości ciekawe i ważne oraz w pełni pokrywają się z poglądami naszego środowiska – przekażemy je w kilku kolejnych numerach CL.

W niniejszym numerze streszczamy rozdział II: Problemy ruchu kresowego w kontekście otaczającej nas rzeczywistości (rozdział I to Wprowadzenie, nie zawierające treści istotnych dla ogółu).

* * *

Na samym początku Prezes omawia istniejące w dzisiejszej praktyce politycznej zjawisko tzw. poprawności politycznej i jej negatywnych konsekwencji. Cytujemy:

Daleko posunięta ostrożność, często nieskrywana niechęć, w najlepszym wypadku rezerwa lub obojętność wobec wszystkiego, co łączyć by można z dawnymi Kresami, zatem i z Polakami na Wschodzie i na Zaolziu – jako wyraz zadekretowanej od zarania III Rzeczypospolitej w 1989 r. tzw. „poprawności politycznej” – w opisywanym okresie nadal pozostawały niezmiennym kanonem polityki wschodniej Państwa: wszystkich jego agend rządowych, instancji parlamentarnych i znaczniejszych ugrupowań politycznych. „Poprawność” w swej istocie sprowadzała się do uniżonej akceptacji ościennych nacjonalizmów, do rezygnacji z parytetów w traktowaniu mniejszości narodowych na własnym terytorium, a przede wszystkim do zaniedbywania i zupełnej ignorancji oczekiwań społeczności polskiej na dawnych ziemiach Rzeczypospolitej. Wszystko to z obawą i złudną nadzieją na stworzenie i zachowanie „partnerstwa strategicznego”. W dowolny sposób wykorzystywali to nacjonaliści wszelkiej maści, przede wszystkim na Litwie i na Ukrainie, gdyż jak się okazało, w „partnerstwie” zainteresowana była tylko strona polska. [...]

Próby zmian tego klimatu i uzyskania dla problematyki kresowej należnego jej miejsca, odwoływanie się do historii, tradycji i solidarności narodowej, patriotyzmu – w miejsce merytorycznych rozstrzygnięć – z góry były skazywane na osąd jako wyraz nacjonalizmu naszych środowisk, zaściankowości, jako przejaw mentalności „ciemnogrodu”. Ogólnej atmosfery niechęci i braku zrozumienia nie mogła rozproszyć postawa nielicznych parlamentarzystów, których zachowujemy we wdzięcznej pamięci**. [...]

Najważniejsze problemy dla Polaków po obydwu stronach granicy nie doczekały się – pomimo zabiegów FOK i życzliwych parlamentarzystów – zasadniczych, pozytywnych rozwiązań. Są to:

– kwestia potwierdzenia obywatelstwa polskiego (czy raczej przywrócenia) naszym rodakom na Kresach, pozbawionym tego prawa na mocy dekretów Stalina

– rzeczywiste zapewnienie Polakom na Wschodzie pełni praw człowieka, powszechnie przyjętych we współczesnym świecie, a w szczególności prawa do nieskrępowanego pielęgnowania tradycji i kultury narodowej, prawa do nauki w języku ojczystym i wyznawania w nim wiary ojców, prawa do uczestniczenia w życiu publicznym kraju zamieszkania i zapewnienia równych szans awansu społecznego i ekonomicznego, wreszcie nie­skrępowanego utrzymywania więzi z Macierzą [...]

– dbałość o zachowane pomniki kultury i szeroko rozumiane pamiątki narodowe, jakie zdołały przetrwać pożogi wojenne i akty sowieckiej i już późniejszej, szowinistycznej nienawiści, na ziemiach zabranych Polsce układami jałtańskimi

– realizacja zobowiązań Państwa do zrekompensowania strat materialnych, jakie kresowianie ponieśli w rezultacie ekspatriacji na obszar w obecnych granicach Polski.

W powyższych kwestiach działania jedynie dwóch instytucji krajowych można uznać za pozytywne: Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”. Natomiast bezowocne okazały się starania w kwestii wyrównania strat materialnych poniesionych w wyniku ekspatriacji. Perspektywę rozwiązania daje dopiero odnoszenie się zainteresowanych do Trybunału w Strassburgu [a ostatnio także do sądów krajowych – przyp.red.].

Omawiając stosunki z krajowymi organizacjami kresowymi, Prezes wyraża żal, iż współpraca w minionej kadencji nie układała się zadowalająco. Naturalnemu odchodzeniu starszych zasłużonych działaczy towarzyszyło pojawianie się nowych, których działalność doprowadziła raczej do dezintegracji środowisk.

Podobne rozbicie jedności obserwowano w środowiskach na Wschodzie. Było tak na Litwie, gdzie istniały dwa zarządy Związku Polaków, ostatnio jednak rozwija się polska partia polityczna Akcja Wyborcza Polaków na Litwie, która ma do zanotowania rzetelne sukcesy.

Na Ukrainie istnieją dwa związki stowarzyszeń polskich: Federacja Organizacji Polskich na Ukrainie oraz Związek Polaków Ukrainy. Każda z nich skupia po kilkanaście organizacji w lokalnych ośrodkach.

Na Białorusi istnieje konflikt między dwiema organizacjami, działającymi na Grodzieńszczyźnie, Ziemi Brzeskiej, Polesiu i Mińszczyźnie, docierając nawet do Witebska i Mohylewa.

Federacja przez cały okres starała się łagodzić niesnaski.

Osobny podrozdział poświęca Prezes działalności Kościoła. Cytujemy:

[...] Powszechnie wiadomo, że Kościół jako społeczność i jako instytucja na Ukrainie, na Białorusi, a także na Litwie*** przetrwał bolszewicki okres wyniszczających, wieloletnich fizycznych i moralnych prześladowań – niemal wyłącznie dzięki Polakom. [...] Tymczasem dziś [...] pamięć o tym wszystkim zanikła. Dziś w świątyniach ocalonych przez Polaków, często odbudowywanych spracowanymi rękoma polskich kobiet, wyposażanych od nowa za polskie pieniądze – polskość jest coraz bardziej ograniczana, wręcz rugowana****. [...]

W parafiach na Ukrainie i na Białorusi prawie nie ma już mowy o katechizacji i nauczaniu ojczystego języka polskich dzieci. Niektórzy biskupi wręcz nakazują zastępować w nabożeństwach – szczególnie w mszach św. dla dzieci – język polski ukraińskim, białoruskim, rosyjskim. Szerokim frontem idzie więc ukrainizacja i rusyfikacja naszej młodzieży [...]. Z tą tylko porażającą, smutną różnicą, że dzieje się to tym razem nie za sprawą nasłanych obcych nauczycieli i urzędników, ale katolickich księży, w przytłaczającej części Polaków i wykształconych za polskie pieniądze [...].

Niestety, narastający problem rusyfikacji i ukrainizacji Polaków w Kościele, poza nieśmiałymi próbami przeciwstawiania się tym procesom – nie znalazł odpowiedniej reakcji w naszych działaniach. [...]

W końcowej części rozdziału Prezes przypomina sprawę usunięcia z Wilna szczątków bpa Władysława Bandurskiego, żołnierza, kapelana Legionów, kawalera orderu Virtuti Militari.

W czerwcu 1996 r., ignorując wolę śp. Biskupa, który pragnął spocząć w Wilnie, i wbrew gorącym protestom społeczności polskiej – naruszono spokój zmarłego, relegując jego szczątki do Warszawy. Tym łatwiej było to uczynić, że przy wydatnej pomocy „autorytetu moralnego” – tym razem w roli depolonizatora Wilna, ambasadora Jana Widackiego. [...]

Skrót sporządził Andrzej Chlipalski. W następnym numerze przedstawimy następny rozdział Sprawozdania.

* Do 7-osobowej Rady Naczelnej należy również dr Andrzej Kamiński, prezes ZG TMLiKPW.

** Marszałkowie Senatu RP A. Grześkowiak
i A. Struzik, senatorowie A. Bogucka-Skowrońska, J. Sagatowska, Ł. Andrzejewski,
A. Rościszewski, posłowie na Sejm RP M. Kamiński, M. Libicki, J. Łopuszański, A. Macierewicz, M. Piłka, A. Zawisza.

*** Dotyczy Wileńszczyzny.

**** Nowo przybyły do Baru proboszcz (absolwent KUL) zniszczył zabytkową elewację kościoła św. Mikołaja, usuwając z frontonu część płaskorzeźby przedstawiającej orła, polski napis zastępując ukraińskim.