Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa
Kontakt

ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
cracovialeopolis@gmail.com

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020 | 2021

Zbigniew Wawszczak, NIEPOSPOLICI LUDZIE KRESÓW – ZNANI, LECZ ZAPOMNIANI

Bolesław Orzechowicz, mecenas nauki i kultury polskiej, człowiek na miarę renesansu.

 

Przed II wojną światową, zwłaszcza w latach dwudziestych, był postacią znaną i bardzo cenioną, zwłaszcza w środowisku naukowym i kulturalnym Lwowa. Doceniano jego bezinteresowność i niesłychaną hojność w finansowym wspieraniu polskiej nauki we Lwowie.

W roku 1922 Orzechowicz odznaczony został Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, a rok później otrzymał tytuł honorowego obywatela Królewskiego Stołecznego Miasta Lwowa. Również Uniwersytet Jana Kazimierza obdarzył go tytułem honorowego doktora Wydziału Prawa. Kim był człowiek tak poważany, czym zasłużył się krajowi i miastu Lwów? Czy zaszczyty, które spotkały pana Bolesława, były zasłużone?

Bolesław Orzechowicz urodził się w połowie XIX wieku, 18 maja 1847 roku, w rodzinie lwowskiego lekarza i filantropa Andrzeja i Zofii z Obmińskich. Miał dwie siostry. Jedna wyszła za mąż za profesora Uniwersytetu Lwowskiego, Władysława Ochenkowskiego.

Jak z powyższego wynika, wyrastał w środowisku inteligencji lwowskiej, a jego rodzice chętnie angażowali się w działalność społeczną, zwłaszcza w niesienie pomocy charytatywnej.

Po ukończeniu studiów prawniczych na Uniwersytecie Jana Kazimierza droga kariery urzędniczej stanęła przed Orzechowiczem otworem, ale on widział siebie w roli ziemianina, racjonalnie zarządzającego rodzinnym majątkiem Kalników koło Przemyśla.

Być może życie tego społecznika potoczyłoby się inaczej, gdyby nie przedwczesna śmierć ukochanej żony Wandy, córki Alojzego Rozwadowskiego, adiutanta jednego z dowódców wojsk powstańczych w 1831 roku, gen. Jana Skrzyneckiego. Orzechowicz był doskonalą partią: zamożny, wykształcony, dobrze sytuowany w kulturalnych elitach Lwowa. Porzucił jednak myśl o powtórnym ożenku. Po śmierci ojca w 1885 roku przejął zarządzanie rodzinnym majątkiem Kalników; do funkcji tej przygotowywał się wcześniej, kończąc znaną w Austrii Akademię Rolniczą w Hohenheim i poświęcił się finansowemu wspieraniu nauki polskiej we Lwowie oraz pasji gromadzenia dzieł sztuki z myślą o przekazaniu w przyszłości zbiorów społeczeństwu.

Podobnie jak inni ziemianie, prowadził życie urozmaicone, podróżował po Europie, z czasem także po Afryce i krajach arabskich, nie tylko dla przyjemności, jaką daje poznawanie świata. Z każdej wyprawy starał się przywozić dzieła sztuki, kładąc szczególny nacisk na wynajdywanie cennych poloników, rozproszonych po świecie. Zakupione (nie tylko polskie) obrazy, meble, broń, zegary przywoził do Kalnikowa, tworząc powoli dużą kolekcję cennych zabytkowych przedmiotów. Zadbał o to, by gromadzone zbiory, których zaczątek stanowiły rodzinne pamiątki (portrety, meble, srebro, porcelana), znalazły odpowiednią oprawę. W tym celu wybudował w Kalnikowie okazały neorenesansowy dwór.

Bolesław Orzechowicz, jak wiemy, wcześnie stracił żonę i będąc człowiekiem bezdzietnym postanowił środki, którymi dysponował, wzbogacone przez dochody z racjonalnie zarządzanego majątku ziemskiego, przeznaczać na cele społeczne.

Najwięcej środków przekazywał na rozwój nauki, ofiarowując zgromadzone sumy na konto działającego we Lwowie Towarzystwa Naukowego, na którego czele stał wybitny uczony profesor Oswald Balzer. Przykładowo, pod koniec życia, w 1926 roku, ofiarował Towarzystwu Naukowemu dwie dotacje w wysokości 14 i 10 tysięcy dolarów. Ale nie kończyła się na tym wyjątkowa hojność mecenasa nauki na miarę renesansu. W testamencie zapisał swój rodowy majątek ziemski w Kalnikowie wspomnianemu towarzystwu.

Wcześniej, w 1908 roku, erygował w Kalnikowie parafię rzymsko­katolicką, a po kilku latach ufundował neogotycki kościół. Fakty te miały duże znaczenie dla Polaków mieszkających w Kalnikowie, którzy w odróżnieniu od tamtejszych Ukraińców nie mieli swojej świątyni.

Duże sumy pochłaniało gromadzenie obiektów muzealnych, kolekcjonerstwo stało się jego prawdziwą pasją.

Ulokowane w nowym dworze zbiory stałe się powiększały. Walki, jakie toczyły wojska Rosji carskiej o twierdzę Przemyśl w 1915 roku, zagroziły cennej kolekcji. Mogła ulec spaleniu lub zagrabieniu. Jednak przewożenie bogatych zbiorów do Lwowa w warunkach trwającej wojny nie było rzeczą łatwą. Lwów znajdował się w rękach Rosjan. Dopiero po wielu staraniach uzyskano zgodę dowódcy wojsk rosyjskich na transport zbiorów. W Kalnikowie pozostały jednak meble, obrazy i srebra, które bardzo ucierpiały w czasie odwrotu wojsk rosyjskich.

Zbiorów nie oszczędziły również zwycięskie wojska austriackie i węgierskie.

Zbiory przekazane miastu Lwów jako darowizna ulokowane zostały w pałacu Łozińskiego przy ul. Ossolińskich 3 i stały się częścią Muzeum Narodowego Jana III Sobieskiego znajdującego się na rynku w Kamienicy Królewskiej.

W okresie kilku dziesięcioleci Bolesław Orzechowicz zgromadził ogromną kolekcję, w pełni zasługująca na miano niezwykłej. Krótko mówiąc składała się ona z trzech części. Jedną stanowił zbiór doskonałe dobranej broni wschodniej, polskiej i europejskiej. Dość powiedzieć, że w skład jej wchodziła broń biała, rzędy końskie i czapraki. Tak zasobnym i bogatym zbiorem można by obdzielić kilka współczesnych muzeów polskich.

Część drugą stanowił bardzo bogaty zbiór malarstwa polskiego, m.in. rysunków Artura Grottgera, Jana Matejki (cykl 44 rysunków ołówkowych, wizerunków królów i książąt polskich), obrazy Henryka Siemiradzkiego, Piotra Michałowskiego, Józefa Brandta, Kazimierza Pochwalskiego, Teodora Axentowicza, Juliana Fałata, Jana Stanisławskiego, Witolda Pruszkowskiego, Juliusza Kossaka i wielu innych znanych artystów.

W skład trzeciej części wchodziły wyroby rzemiosła artystycznego polskiego i zagranicznego: zegary od XVII do XIX wieku, kolekcje miniatur, szkła artystycznego, zbiory porcelany polskiej i obcej, kolekcje brązów oraz monet.

 

 

 Zaproszenie na wystawę z okazji ofiarowania zbiorów
(projekt Rudolfa Miękickiego)

 

Wszystko to (przedstawione tutaj w wielkim skrócie), zgromadził ten gorący patriota, całkowicie sprawom społecznym oddany, skromny człowiek. Próżno byłoby szukać wśród współczesnych mu ziemian ludzi tak ofiarnych, bezinteresownych, tak społecznie zaangażowanych.

W wyniku decyzji wielkich mocarstw koalicji antyhitlerowskiej (decyzji całkowicie rozmijających się z pragnieniami polskiego społeczeństwa) Lwów został przekazany wchodzącej w skład Związku Sowieckiego radzieckiej Ukrainie. Była to brutalna zemsta Stalina za niepowodzenie z 1920 roku, której nie potrafili przeciwstawić się Roosevelt i Churchill, mimo solennych obietnic, jakie pierwszy z nich złożył polskim przywódcom, premierom: Władysławowi Sikorskiemu i jego następcy Stanisławowi Mikołajczykowi. Uprawniona jest teza o zdradzie Zachodu, który nie tylko zdecydował o utracie Kresów Wschodnich ze Lwowem na czele, ale również oddał Polskę pod kuratelę Związku Sowieckiego.

W wyniku tych niekorzystnych dla państwa polskiego postanowień za granicą pozostały wyjątkowo bogate i cenne dla polskiej kultury skarby muzeów, bibliotek i archiwów Lwowa. Najeźdźca ze wschodu położył łapę na gromadzonych przez stulecia dobrach kultury polskiej. Nie pomogły podejmowane przez społeczeństwo zabiegi, starania o zwrot bezcennych zabytków kultury,

W rezultacie Polska otrzymała jako „dar” pewną część zbiorów Zakładu Narodowego im. Ossolińskich „Ossolineum”. Specjaliści oceniają, że zwrócono Polakom zaledwie 20% całości zbiorów.

Kolekcja muzealna Bolesława Orzechowicza niestety pozostała we Lwowie. Tylko nieliczne przedmioty trafiły do kraju.

W jednym z następnych numerów „Cracovia–Leopolis” zamieścimy dokładny opis kolekcji muzealnej Bolesława Orzechowicza.

 


 

Przy pisaniu tekstu korzystałem z Polskiego Słownika Biograficznego i Wikipedii.