Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Janusz M. Paluch, ZAMIAST SŁOWA OD REDAKCJI

Zamiast wstępu


Rok 2019 dla Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Polsce wiąże się z obchodami jubileuszu 30-lecia istnienia. W początkach października rocznicę będzie świętował też Oddział Krakowski TMLiKPW.
To ważny moment, by spojrzeć za siebie i ocenić ostatnie lata działalności. Wspomnieć tych, którzy w 1989 roku inicjowali działalność Towarzystwa. Cieszyć się dotychczasowymi osiągnięciami. Ale nade wszystko wyznaczyć „kamienie milowe” na przyszłość. Należy w tym miejscu zapowiedzieć także jesienne Walne Zebranie Oddziału Krakowskiego TMLiKPW, które będzie miało charakter sprawozdawczo-informacyjny. Odbędą się też wybory uzupełniające do Zarządu. Zanim przyjdziemy na to spotkanie, przypomnijmy sobie cele statutowe naszego towarzystwa i porozmawiajmy o metodach działania, jakimi chcemy je osiągnąć.
Już dziś sugeruję podjęcie prac nad zagadnieniami, które staną się planem pracy dla obecnego zarządu do końca kadencji i wytycznymi na przyszłość, dla kolejnego gremium, które wybierać będziemy za rok czy dwa lata podczas walnego zebrania wyborczego. Nieprzypadkowo piszę o tym w kolebce demokracji – w Grecji, apelując, by nie kierować się sympatiami wobec koleżanek i kolegów, a wybierać programy działalności.
Na przedprożu wakacji odeszła z naszego zespołu pani Basia Szumska. Dzięki jej pracy i zaangażowaniu „Cracovia–Leopolis” sprawnie docierała przez lata do Czytelników w całej Polsce i poza granicami kraju. Zawsze pełna wigoru, optymizmu i gotowości do pokonywania wszelkich problemów. Pani Basia do końca uczestniczyła w pracach redakcji. Będzie jej nam brakowało.
Coraz częściej odzywają się, czy to listownie, czy telefonicznie (wszak dziś dużo łatwiej) Czytelnicy. Dzięki tym sygnałom wiemy, że pismo dotarło do Państwa. Cieszymy się, że z uwagą je Państwo czytają. Radują nas wszelkie pochwały. Serdecznie dziękujemy za każde słowo, za wszelkie sugestie dotyczące nowych tematów. A najbardziej cieszą nas pojawiające się teksty. Zapraszamy do współpracy!
Jak wrócić do rzeczywistości, gdy w uszach szum Morza Jońskiego, żar greckiego słońca towarzyszącego wizytom na ateńskim Akropolu, w antycznych teatrach w Epidauros czy Argos, w końcu w słynnych Mykenach?… W tych miejscach przed wiekami rodziła się demokracja, kształtowały kanony piękna w sztuce. Dzisiaj zwiedzamy tylko z mozołem odkopane przez archeologów ruiny. A jednak po całodziennej wędrówce po ruinach starożytnej Sparty siadam przed komputerem, aby po raz ostatni przed oddaniem do druku przejrzeć ten numer naszego pisma, aby dotarł do Państwa jeszcze we wrześniu.
Obezwładniający szum szafirowego Morza Jońskiego, lazur nieba i kolejne ruiny starożytnej Grecji zamieszkałe tylko przez jazgoczące cykady i bezdomne psy…
A po nas co pozostanie?... Serdecznie pozdrawiam Państwa z Aten!

Janusz M. Paluch