Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

KOLĘDY LWOWSKIE

Jerzy Masior

Lwowska kolęda łyczakowska

muzyka: Kazimierz Wesołowski

 

Pamiętasz śnieg, ten śnieg łyczakowski,

i zmierzch, co gwiazdę świecił na rogu Wójtowskiej?

Z tą gwiazdą od Krupiarskiej, Piotra, z Paulinów

naniosło kolęd w basach i pisków wiolinów.

Tam trąbek jazłowieckich srebrzyste wygrywanie

i zewsząd naszych, lwowskich kolęd śpiewanie.

Batiarskie „Bóg si rodzi” z placu Antuniego,

gdzie bije serce Lwowa ukochanego.

 

Kolęda stąd „jedynką” ruszała pod górę

do Matki Ostrobramskiej obłokiem lub chmurą.

Dziecinę tam batiary serdecznie obsiędą,

by lulać Ją najsłodszą ze wszystkich kolędą.

 

A gdy zima już będzie śnieżna,

Gdy się gwiazdy wysrebrzą od nowa,

Pojedziemy w podróż serdeczną:

Z kolędami ruszymy do Lwowa.

 

Zabierzemy ze sobą skrzypce,

Smyczek srebrny i nuty pamięci,

Uwerturę zagramy Dzieciątku

I walczyka na rozpoczęcie.

 

A to będzie walczyk-kolęda, Maleńkiego w niej utulenie,

To muzyka będzie najczulsza jak lwowskiego śniegu skrzypienie.

 

 

Krystyna Angielska

Kolęda Lwowska

muzyka: Igor Iwanow

 

W piękną noc grudniową rodzi się Bóg-Dziecię,

A nad Lwowem gwiazdka wigilijna świeci.

Lu-li-lu maleńki, skarbie nasz najdroższy,

Prześliczne Dzieciątko, Panie nasz najsłodszy.

 

Nie bój się, Dziecino, białej, mroźnej zimy,

Ciepłem naszych spojrzeń Ciebie otulimy.

Lu-li-lu...

 

Ogrzejemy rączki Twe pocałunkami,

Tęskną kołysankę cicho zaśpiewamy.

Lu-li-lu...

 

Dźwięki jej popłyną na Wysoki Zamek,

A Ty słodko uśniesz na kolanach Mamy.

Lu-li-lu...

 

 

 

 

Mariusz Olbromski

Bóg się rodzi...

 

Zmierzcha już w mieście Słowackiego

I pierwsza gwiazda wnet zaświeci.

Księżyca strażnik srebrny i ogromny

Po murach Góry Bony powędruje

W domach rozlegną się kolędy.

 

Ta Karpińskiego, – „Bóg się rodzi”…

Przeniknie serca czystą radością.

W niejednym domu krzemienieckim

Błękitnym polonezem zabrzmi,

Dostojnym rytmem znów zagości.

 

Przez tyle wieków tutaj tak śpiewano…

Przedwieczne przypomnienie…

Szły lata, pokolenia, pachniały choinki

I ogień krzepł w ludzką Kruszynę.

 

 

Mariusz Olbromski

Pastorałka krzemieniecka

 

Lulajże, malusi Jezuniu, lulaj

W mieście już zamarł wszelki ruch.

Wśród ciszy gwiezdnych wzgórz

Matulu go utulaj, bo sypie śnieg

Jak diament chrzęści pod stopami

I chwyta wszystko tęgi mróz.

 

Lulajże, Jezuniu, w kolebusi, lulaj,

Nim uśniesz rączkę swoją wznieś.

Błogosław ludziom i zwierzętom

Wzgórzom, wszystkiemu wokół,

Nadzieję, miłość w sercach wskrześ.

 

Zaśnij, Dzieciątko, gdy twój sen

Kołysze piękno wielu kolęd:

Tony wskrzeszone z czystych serc.

W kręgach latarni lecą płatki wolno

I tańczą lekko jak skrzydła aniołów:

Wiruje, skrzy się czysty śnieg.