Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Antoni Wilgusiewicz, WKŁAD LWOWSKIEGO ŚRODOWISKA HISTORYCZNEGO W BADANIA DZIEJÓW GÓRNEGO ŚLĄSKA

Jeśli idzie o stosunek Lwowa do innych środowisk naukowych, w szczególności do innych miast uniwersyteckich w Polsce, Lwów był zawsze dotychczas stroną dającą, nie biorącą, więcej do dziś jeszcze, jeśli idzie o naukę, promieniuje, aniżeli wchłania i to nie tylko na polu nauk humanistycznych, lecz również na polu nauk przyrodniczych.

Tadeusz Mańkowski, Życie naukowe współczesnego Lwowa, Lwów 1934

 

Lwów jako kolebka Polskiego Towarzystwa Historycznego ma ogromne zasługi w rozwoju badań historycznych dotyczących nie tylko Rusi Czerwonej, jak to określono w pierwszym statucie, ale też innych ziem polskich, w okresie powstawania Towarzystwa rozdzielonych między trzy państwa zaborcze. W okresie tym Śląsk, także Górny Śląsk, nie był szczególnym przedmiotem zainteresowania historyków lwowskich, jednakże w ich dorobku znajdujemy prace poświęcone tematyce śląskiej.

Zacząć należy od prac historyków niebędących profesjonalnymi badaczami, ale wysoko cenionych także przez współczesnych historyków historiografii. Dwóch z nich, Ignacego Lubicz-Czerwińskiego oraz Henryka Schmitta, przypomniała Dorota Malczewska-Pawelec pod kątem prezentacji spraw Śląska w ich syntezach dziejów Polski. Pierwszy z nich wydał swą pracę w Przemyślu w 1816 roku, postrzega w niej Śląsk jako całość, bez podziałów na Górny i Dolny, a pierwszą datą z jego dziejów jest rok 1039 (najazd czeskiego księcia Brzetysława). Sprawy śląskie w dziele Lubicz-Czerwińskiego zajmują niewiele miejsca; jako część ziem polskich, Śląsk jest przez niego postrzegany do czasów Łokietka, a z powodu jego utraty autor nie czuje żalu. O postaciach związanych ze Śląskiem wyraża się krytycznie, a jego uznanie zyskuje jedynie działalność zjednoczeniowa Henryka Brodatego. Drugi z historyków, Henryk Schmitt, tworzył pół wieku później, już na początku ery autonomii galicyjskiej. W swoich kilku pracach, jak na przykład Zdarzenia najważniejsze z przeszłości narodu polskiego[1], opisuje Śląsk znacznie dokładniej niż poprzednik, wymieniając wiele nazw geograficznych i ważnych postaci historycznych aż po wiek XVIII. Określa Śląsk jako ziemię czysto polską, ale podlegającą stopniowemu zniemczeniu, poczynając od czasów Henryka Brodatego. Od tej pory postrzega Ślązaków w negatywnym świetle, ale dostrzega wśród nich różne grupy narodowościowe: Niemców, Czechów, a także Polaków. W ocenie autorki, o ile Lubicz-Czerwiński widzi Śląsk jako ziemię niegdyś polską, ale definitywnie straconą, o tyle drugi z historyków widział kontynuację związków tej ziemi z polskością, co rodziło określone skutki polityczne na przyszłość[2].

 

 

 Senator Stanisław Zakrzewski (1873–1936)

 

Na wspomnienie w tym nurcie historiografii zasługuje także biografia księcia Władysława Opolskiego, napisana i wydana we Lwowie jeszcze później niż omówione wyżej prace przez Ernesta Breitera. Był on publicystą i działaczem socjalistycznym; jako jedyny polski polityk poparł niepodległość Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej, a po jej porażce udał się do Wiednia, gdzie zmarł w 1935 roku. Praca Breitera, wydana własnym nakładem autora, nosi rozbudowany tytuł Władysław książę opolski, pan na Wieluniu, Dobrzyniu i Kujawach, palatyn węgierski i wielkorządca Polski i Rusi. Zarys biograficzny; należy przy tym zaznaczyć, że jest to praca o charakterze naukowym, bazująca na poważnym materiale źródłowym uwidocznionym w przypisach. Barwna postać księcia Władysława jest między innymi symbolem związków Śląska i Rusi w czasach średniowiecza. Autor jako lwowianin obszernie opisuje zasługi księcia dla Lwowa, między innymi starania wokół przeniesienia stolicy arcybiskupiej z Halicza do Lwowa (co stało się ostatecznie w roku 1414)[3]. Nie zmienia to jednak ogólnej, zdecydowanie negatywnej oceny działalności śląskiego księcia, który według autora kierował się jedynie własnym interesem: „Człowiek ten, żyjący w czasach tak pięknych jak Jadwigi i Jagiełły, robi wrażenie jak ciemna plama na złotej tarczy słonecznej, jak fałszywy ton w czarownej muzyce”[4].

Nurt w pełni profesjonalny w lwowskich badaniach historycznych – w tym także dotyczących Śląska – można zacząć omawiać od dzieł syna legendarnego polityka galicyjskiego, Franciszka Smolki, wybitnej postaci polskiej XIX-wiecznej historiografii – Stanisława Smolki. Jedną z jego pierwszych, młodzieńczych prac naukowych (miał wówczas lat osiemnaście) była rozprawa Henryk Brodaty i jego czasy, ogłoszona we Lwowie w 1872 roku, podczas pobytu na wakacjach w rodzinnym mieście, studiował wówczas w Getyndze. Charakterystyczne, że nie chciał on opublikować swojej pracy w niemieckim czasopiśmie poświęconym historii Śląska, uważał bowiem ten rozdział dziejów Śląska za część historii Polski[5]. Warto podkreślić takie podejście do zagadnienia badaczy lwowskich, albowiem i w późniejszym okresie stanowiło ono punkt wyjściowy do ich pracy – badali dzieje Śląska jako jednej z dzielnic państwa polskiego, później od niego odłączonej, by po 1922 roku znowu do niego wrócić. Podkreśla to wyraziście pomieszczenie źródeł do dziejów Śląska w fundamentalnym dla polskiej historiografii dziele, mianowicie Monumenta Poloniae Historica. W tomie III MPH (wyd. 1878), których edycję rozpoczął nieżyjący już wtedy dyrektor lwowskiego Ossolineum August Bielowski, znajdujemy cały zestaw tych źródeł. Zajmują one obszerną część całości, bo strony od 423 do 789. W opracowaniu samego Bielowskiego znajdziemy tam 11 roczników i innych źródeł (jak Nagrobki książąt śląskich), poczynając od obejmującego najwcześniejsze wydarzenia, bo od 970 roku (na ten rok datuje on przybycie Dobrawy do Polski)[6] Rocznika cystersów henrykowskich. Wśród nich znalazł się także Rocznik górnoszląski, w którym znajdziemy m.in. wzmianki o Raciborzu:

1206 Mesco dux Raceburgensis tenendo Cracoviam obiit

1249 Bruno episcopus Olomutzensis Ratebor civitatem acquisivit.

Rocznik ten zwany jest także „krakowsko-szląs­kim”, a to ze względu na podobieństwa z rocznikiem kapitulnym krakowskim[7].

Wśród innych autorów opracowań źródeł do dziejów Śląska, zamieszczonych w tymże tomie III MPH, znajdujemy Aleksandra Semkowicza, wybitnego mediewistę, dyrektora Biblioteki Uniwersytetu Lwowskiego oraz redaktora „Kwartalnika Historycznego”. Opracował on i umieścił w tomie III MPH tak cenne źródło, jak Kronika o Piotrze Właście, a także opis usunięcia Żydów z Wrocławia za przyczyną Jana Kapistrana w roku 1453[8].

Następca Augusta Bielowskiego na stanowisku dyrektora Ossolineum, równie wybitny i zasłużony dla kultury polskiej uczony Wojciech Kętrzyński, powrócił do źródeł dotyczących historii Śląska w ostatnim, VI tomie MPH, wydanym w 1893 roku. Pomieścił tam m.in. Catalogi episcoporum vratislaviensium oraz Varia e codicibus Vratislaviensibus[9].

Lwowscy mediewiści badali dzieje Śląska przede wszystkim w aspekcie roli, jaką Piastowie śląscy odegrali w procesie jednoczenia ziem polskich i odbudowy monarchii piastowskiej. Wspomniany Aleksander Semkowicz w „Kwartalniku Historycznym”, t. 4, 1890 r. opublikował rozprawę Walka o monarchię 1288–1294, Oswald Balzer w rozprawie Walka o tron krakowski w latach 1202 i 1210/11 zajął się zaś okresem wcześniejszym. W oparciu o cytowany wyżej zapis z Rocznika górno-szląskiego (powstałego w Opolu lub Raciborzu) można wysunąć tezę, że w chwili swojej śmierci w 1206 roku panem krakowskim był Mieszko I raciborsko-opolski, syn Władysława II (znany też pod przydomkiem Plątonogi), a nie Leszek Biały. Teza taka pozostaje jednak w sprzeczności z zapisem Rocznika kapituły krakowskiej mówiącym o śmierci Mieszka w 1211 roku i przejęciu sukcesji po nim przez syna Kazimierza. W celu wyjaśnienia tej sprzeczności Balzer dokonał obszernej analizy zapisów rocznikowych śląskich i małopolskich, dochodząc do wniosku, że prawidłową datą śmierci księcia jest rok 1211. Zajęcie przez śląskiego księcia Krakowa miało prawdopodobnie miejsce na krótko przed jego śmiercią i było tylko kilkumiesięcznym incydentem; syn jego książę opolski Kazimierz takich starań już nie podjął, w przeciwieństwie do swego kuzyna Henryka Brodatego[10]. Taka też wersja wydarzeń jest dziś powszechnie przyjęta w historiografii oraz encyklopediach i podręcznikach historii.

Największy autorytet lwowskiego środowiska mediewistycznego na początku XX wieku, Stanisław Zakrzewski, urodzony w Warszawie, a szlify badacza-historyka zdobywający w Krakowie, w 1906 roku został kierownikiem Katedry Historii Polski Uniwersytetu Lwowskiego (w wolnej Polsce Uniwersytetu Jana Kazimierza); tu powstały jego najwybitniejsze dzieła i stąd wywodzi się liczne grono jego uczniów – znanych polskich historyków. Zagadnienia dotyczące ziem śląskich znajdują miejsce w jego dziełach dotyczących Polski piastowskiej, a także wcześniejszych dziejów ziem polskich, jak np. Opis grodów i terytoriów z północnej strony Dunaju, czyli t.z. Geograf Bawarski (Lwów 1917). Autor, analizując poszczególne plemiona i ich terytoria, sporo uwagi poświęca tym, które zamieszkiwały tereny dzisiejszego Śląska, tak Dolnego, jak i Górnego. Tak na przykład plemię Besunzane – Bieżuńczanie – według jego hipotezy miało swoją siedzibę nad Bierawą, dopływem górnej Odry, czego śladem do dziś są miejscowości Stary i Nowy Bieruń (Bieżuń), między Katowicami a Oświęcimiem. Autor uważa, że podobnie jak Ślęzanie wywodzili swą nazwę od rzeki Ślęzy, tak Bieżuńczanie mogli mieszkać nad Bierawą[11]. Na uwagę zasługuje przy tym fakt, że pierwotnie badacz uważał Bieżuńczan za szczep mazowiecki, a dopiero potem zapoznając się z topografią Górnego Śląska zmienił zdanie. Z wniosków autora wyłania się obraz związków plemion polsko-łużycko-śląsko-morawskich; co więcej wysuwa on przypuszczenie, które sam określa jako śmiałe, o istnieniu przedchrześcijańskiej konstrukcji politycznej na ziemiach górnej Odry i Wisły[12].

Nieco późniejszego okresu dotyczy praca Zakrzewskiego Śląsk i Morawy za Mieszka I, opublikowana w „Kwartalniku Historycznym”, t. 31, Lwów 1917. W rozprawie tej autor krytycznie odnosi się do twierdzenia, jakoby Mieszko I w 990 roku odebrał Bolesławowi II czeskiemu Śląsk, udowadniając w swoim wywodzie, że chodziło tu o Morawy. Co więcej – ów podbój miał miejsce wcześniej, około 981 roku, i uniemożliwił Mieszkowi obronę grodów czerwieńskich przed Rusią, pozostającą wówczas w dobrych stosunkach z Czechami[13]. Można tu wysnuć ciekawy wniosek, a mianowicie odwrotnie do czasów późniejszych, kiedy Polska angażowała się w ekspansję na wschodzie, zaniedbując (przynajmniej zdaniem niektórych historyków) szanse odzyskania Śląska, w czasach Mieszka I utraciła (przejściowo) tereny wschodnie wskutek ekspansji na zachodzie.

Lwowskie prace mediewistyczne dotyczące Śląska nie koncentrowały się jedynie na dziejach politycznych. Tak np. znany później z krytyki powieści historycznych Sienkiewicza Olgierd Górka, jeden z wielu uczniów Stanisława Zakrzewskiego, napisał rozprawę Studia nad dziejami Śląska. Najstarsza tradycja opactwa cysterskiego w Lubiążu, wydaną jednocześnie w 1911 roku we Lwowie po polsku i we Wrocławiu po niemiecku. Stosunków społeczno-gospodarczych w średniowiecznej Polsce dotyczyła praca Adama Szelągowskiego Chłopi – dziedzice we wsiach na prawie polskim do końca XIII wieku (Studia nad historią prawa polskiego, red. O. Balzer, t. 1, Lwów 1899), w której znaczną część wywodów poświęcono temu problemowi na Śląsku. Adam Szelągowski, od 1919 roku profesor i kierownik pierwszej w Polsce Katedry Historii Gospodarczej UJK, postać barwna i kontrowersyjna ze względu na życie osobiste, zajmował się także dziejami nowożytnymi. Znana jest jego praca Śląsk i Polska wobec powstania czeskiego, wydana w 1904 roku we Lwowie nakładem zasłużonej Księgarni Polskiej Bernarda Połonieckiego, a jednocześnie w Warszawie przez E. Wendego i spółkę (była ona II częścią serii Sprawa północna w wiekach XVI i XVII). Jednym z zagadnień poruszanych przez autora była sprawa powrotu Śląska do Polski jako możliwa wówczas konsekwencja wydarzeń euro­pejskich. Temat ten Szelągowski poruszył wcześniej w artykule Przynależność Śląska do Polski za Zygmunta III („Tygodnik Ilustrowany”, 1902). Zagadnienie związków Śląska z Polską było – jak widać – wciąż żywe dla lwowskich historyków. Jednym z nich był znany m.in. z opracowania dziejów Lwowa, wydanych w 1894 roku, a wznawianych nawet współcześnie – Fryderyk Papée (od 1905 roku dyrektor Biblioteki Jagiellońskiej). W nr. 197/198 „Gazety Lwowskiej” z 1895 roku opublikował on artykuł Polityka Jagiellonów wobec Śląska.

Trzeba stwierdzić, że na XVII wieku zainteresowanie historyków lwowskich Śląskiem w epoce galicyjskiej się kończy. Nowsze dzieje Śląska – epoka fryderycjańska, czasy industrializacji – nie były przez nich badane i pozostawione nauce niemieckiej. Nie znaczy to oczywiście, że sprawy Śląska nie interesowały społeczności Lwowa i Galicji. Tak np. w 1909 roku wydano tu dzieło Józefa Buzka Historia polityki narodowościowej rządu pruskiego wobec Polaków od traktatów wiedeńskich do ustaw wyjątkowych z roku 1908. Autor był cieszynianinem ze znanej także współcześnie rodziny, prawnikiem i statystykiem, od 1904 roku profesorem nadzwyczajnym Uniwersytetu Lwowskiego. Sytuacja zmieniła się pod koniec I wojny światowej, kiedy zrodziła się perspektywa wskrzeszenia państwa polskiego i wcielenia doń Śląska – przynajmniej Górnego. Nauka polska – w tym także lwowska – stanęła do walki o polskie interesy narodowe i państwowe, przede wszystkim podczas konferencji pokojowej w Wersalu. Delegacja polska, politycznie kierowana przez Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego, wsparła się na licznej grupie ekspertów z polskich uniwersytetów. Uczeni lwowscy, którzy wywarli największy wpływ na prace konferencji, to przede wszystkim obok wspomnianego Józefa Buzka znany geograf i geopolityk Eugeniusz Romer oraz Franciszek Bujak, wybitny znawca dziejów społeczno-gospodarczych Polski (podczas konferencji wersalskiej był na krótko profesorem Uniwersytetu Warszawskiego, a od roku 1920 na cały okres II RP objął stanowisko kierownika Zakładu Historii Społeczno-Gospodarczej UJK). Uczeni ci zasiadali w Komisji Zaboru Pruskiego oraz Komisji Śląska Cieszyńskiego i tam posługując się zgromadzoną wiedzą argumentowali na rzecz najbardziej na korzyść Polski zorientowanych decyzji mocarstw. Eugeniusz Romer opisał obszernie te prace w swoim Pamiętniku paryskim[14]. Franciszek Bujak w swoich badaniach nad historią społeczno-gospodarczą Polski wiele miejsca poświęcał sprawom Śląska, co po II wojnie światowej znalazło wyraz w jego udziale w Radzie Naukowej dla Zagadnień Ziem Odzyskanych (gdzie zasiadał także Eugeniusz Romer). O roli obu uczonych w pracach Rady pisał autor artykułu w „Przeglądzie Zachodnim”:

Można powiedzieć, że tak pierwsza jak druga sesja odbyły się jak gdyby pod patronatem prof. Romera i drugiego, najstarszego po nim członka Rady, prof. Franciszka Bujaka. Dwaj ci koryfeusze nauki polskiej nie omijają żadnego posiedzenia, by wytrawnym swym sądem, opartym na wyjątkowo rozległej wiedzy i bogatym doświadczeniu, przyczynić się do wyświetlenia omawianych zagadnień. Wysuwają się oni na czoło Rady nie tylko pod względem wieku, lecz także świeżością i postępowością poglądów oraz żywością zainteresowań dla spraw ziem odzyskanych[15].

W ramach tej działalności Bujak opublikował wówczas takie pozycje, jak Ogólny zarys osadnictwa niemieckiego na zachodnich ziemiach Polski (Kraków 1945) oraz Nasze prawa do Prus polskich. Ogólne uwagi historyczne oraz rys historyczny wsi na ziemiach odzyskanych (Warszawa 1947). Sprawami tymi zajmowali się także jego uczniowie, przede wszystkim Stefan Inglot, który tuż przed wybuchem II wojny światowej uzyskał we Lwowie tytuł profesora historii społecznej i gospodarczej. W 1927 roku wydał on we Lwowie pracę Stosunki społeczno-gospodarcze ludności w dobrach biskupstwa wrocławskiego w pierwszej połowie XVI wieku; o jej znaczeniu świadczy fakt, że w 1992 roku Uniwersytet Wrocławski wydał reprint tejże pracy (przypadała wówczas 90. rocznica urodzin autora)[16]. Swoją karierę naukową Stefan Inglot po wojnie kontynuował bowiem jeszcze przez wiele lat we Wrocławiu, o czym będzie mowa poniżej.

Aby poznać stan wiedzy środowiska lwowskiego – nie tylko naukowego – o Górnym Śląsku w pierwszym okresie po odzyskaniu niepodległości, warto sięgnąć do wydanego w roku 1924 Ilustrowanego przewodnika po województwie śląskim[17] autorstwa ojca polskiego krajoznawstwa, lwowskiego prawnika i historyka sztuki Mieczysława Orłowicza. Była to ziemia nieznana, obca, ale postrzegana jako wielkie bogactwo i szansa dla Polski. Podjęto też wiele wysiłku, aby ją lepiej poznać i pokazać polskiemu społeczeństwu. W latach międzywojennych badania naukowe nad dziejami Śląska (zwłaszcza Górnego) uzyskały potężny bodziec i oparcie organizacyjno-finansowe w postaci mecenatu wojewody śląskiego (od 1926 roku) Michała Grażyńskiego. Dążąc do przełamania dominacji nauki niemieckiej inspirował on (a także – poprzez Skarb Śląski – finansował) badania uczonych polskich w różnych dziedzinach wiedzy o Śląsku, w tym także nad jego historią. Stroną organizacyjną tych badań zajął się lwowianin Roman Lutman, absolwent UJK, prawnik i historyk, ale przede wszystkim znakomity organizator badań naukowych. Już w okresie powstań śląskich przybył – podobnie jak inni lwowscy studenci – na teren objęty plebiscytem z pomocą tutejszym polskim działaczom narodowym; był m.in. redaktorem pisma „Powstaniec”. Ponownie znalazł się w Katowicach w 1928 roku, jako zwolennik sanacji wiążąc się z obozem politycznym wojewody Grażyńskiego; w 1930 roku został dyrektorem utworzonej na bazie Biblioteki Sejmu Śląskiego Biblioteki Śląskiej, a w 1934 roku Instytutu Śląskiego. Na tym stanowisku położył wielkie zasługi dla organizacji badań naukowych nad różnymi dziedzinami wiedzy o Śląsku. Redagował wraz z Franciszkiem Popiołkiem pismo „Zaranie Śląskie”, wznowione w 1929 roku, zawierające w poszczególnych rocznikach wiele artykułów cennych dla historii i kultury Śląska. Pod jego redakcją powstało w 1936 roku kompendium pod tytułem Stan i potrzeby nauki polskiej o Śląsku, stanowiące podsumowanie dotychczasowych badań oraz rysujące perspektywę i potrzebę dalszych, przede wszystkim w odpowiedzi na niemieckie dokonania i zamierzenia w tej dziedzinie; syntetyczne ujęcie tego problemu omówił we Wstępie[18]. Dział Historia opracował w tym dziele Karol Piotrowicz, krakowianin, dyrektor Biblioteki Polskiej Akademii Umiejętności i członek Zarządu Głównego PTH, późniejsza ofiara zbrodni katyńskiej[19], dział Historia sztuki zaś – Mieczysław Gębarowicz, wybitny historyk sztuki, profesor UJK, pozostały we Lwowie aż do śmierci w roku 1984.

Trzeba tu skonstatować, że badania nad historią Górnego Śląska prowadzili w tym okresie głównie uczeni krakowscy, co zapoczątkował referat Jana Dąbrowskiego, mediewisty z UJ, wygłoszony podczas IV Zjazdu Historyków Polskich w Poznaniu w 1925 roku (w referacie pod tytułem Pierwsze zasady badania dziejów Śląska autor stwierdzał całkowitą wówczas dominację nauki niemieckiej na tym polu)[20]. Wkrótce też przy Oddziale Krakowskim PTH powstała Sekcja Śląska (od 1928 roku Komitet Historii Śląska do XIV wieku), a w 1933 roku Komitet Wydawnictw Śląskich, kierowany przez Stanisława Kutrzebę. Do wybuchu wojny zdołał on przygotować i wydać trzy tomy Historii Śląska od najdawniejszych czasów do roku 1400 (tom I pod redakcją Kutrzeby – tylko zeszyt 1). Tom III, wydany w 1936 roku, redagował Władysław Semkowicz, syn Aleksandra, wybitny znawca nauk pomocniczych historii. Semkowicz to lwowianin, ale wówczas reprezentujący już środowisko krakowskie; uniwersytet lwowski reprezentowali wśród autorów tomu wspomniany Mieczysław Gębarowicz (także wieloletni pracownik Ossolineum) oraz inny wybitny historyk sztuki Władysław Podlacha.[21]

Spośród uczonych lwowskich Instytut Śląski zaprosił do współpracy m.in. kustosza Ossolineum – Władysława Wisłockiego. Dokonał on obszernej analizy zgromadzonych materiałów do bibliografii śląskiej, a także opracował plan prac nad bibliografią, której redagowanie mu powierzono. Niestety rychły wybuch wojny zamierzenia te udaremnił[22]. Warto też wspomnieć, że nawiązano współpracę z kresowymi instytucjami naukowymi poza Lwowem, a mianowicie z Wołyńskim Instytutem Naukowym w Krzemieńcu oraz Instytutem Naukowym Podolskim w Tarnopolu[23].

Można zadać pytanie, dlaczego w okresie międzywojennym tak prężny ośrodek historyczny, jakim był Lwów (tu nadal mieściła się najpoważniejsza poza uniwersytetami placówka badawcza nauk humanistycznych, jaką było Ossolineum; prezesami Polskiego Towarzystwa Historycznego byli lwowscy historycy Stanisław Zakrzewski i Franciszek Bujak) odegrał w badaniach historii Śląska rolę mniej znaczącą od Krakowa. Było tak istotnie, a jednym z dowodów może być tematyka rozpraw doktorskich z historii bronionych w latach 1918–1939 we Lwowie – na 149 prac tylko jedna dotyczyła dziejów Śląska (Jadwiga księżna śląska 1180–1243 Jadwigi Suchoniówny, przygotowana pod kierunkiem Stanisława Zakrzewskiego)[24]. Odpowiedź nie jest jednoznaczna; jest to zrozumiałe ze względu na bliskość geograficzną i związki z Uniwersytetem Jagiellońskim ówczesnego wojewody śląskiego Michała Grażyńskiego, głównego promotora tych badań, ale na tym nie można poprzestać. Na pewno wyjaśnienie nie tkwi w odmiennych od sanacyjnego wojewody Grażyńskiego poglądach politycznych lwowskich historyków; najbardziej znani, jak Zakrzewski (w latach 1930–1935 senator z ramienia BBWR), Szelągowski, także Finkel, Ptaśnik, Olgierd Górka byli zwolennikami – jeśli nie czynnymi, to biernymi marszałka Piłsudskiego. Wydaje się prawdopodobne, że dokonał się tu pewien podział ról – o ile Kraków bronił polskości Kresów Zachodnich, czyli przede wszystkim Górnego Śląska (wystarczy przypomnieć prof. Henryka Pachońskiego i Towarzystwo Obrony Zachodnich Kresów Polski), o tyle lwowianie bronili polskości Kresów Południowo-Wschodnich. Jak zbadała Joanna Pisulińska, aż 88% historyków lwowskich pochodziło z samego Lwowa i Galicji (dla porównania dla Krakowa ten współczynnik wynosił 71,8%), a tematyka podejmowanych przez nich prac była w najwyższym stopniu w stosunku do innych polskich ośrodków historycznych – regionalna. Składa się na to z jednej strony udział w środowisku historyków ukraińskich, najchętniej podejmujących taką właśnie tematykę, a z drugiej – chęć i potrzeba polemiki z nimi ze strony historyków polskich[25]. Lwów wyróżniał się także stosunkowo często podejmowaną tematyką społeczno-gospodarczą, co jednak przypisuje się tak wybitnej osobowości, jaką był Franciszek Bujak. W ślad za tym szła niewielka ilość syntez historycznych (opracowywał je głównie Adam Szelągowski, a w zakresie podręczników szkolnych Czesław Nanke)[26]. Tak więc historycy lwowscy, podobnie jak ich krakowscy koledzy, realizowali także swój patriotyczny obowiązek, ale na innym polu; oczywiście nie oznacza to, że stronili od tematyki śląskiej i kontaktów ze Śląskiem (na przykład wizyty w Katowicach Stanisława Zakrzewskiego w ramach działalności PTH).

Ważny reprezentant środowiska lwowskich historyków przybyły na Śląsk na zaproszenie wojewody Grażyńskiego to Michał Antonów, który w 1931 roku uzyskał doktorat na UJK pod kierunkiem Stanisława Zakrzewskiego (prawdopodobnie polecony przez niego wojewodzie). Od 1932 roku w Katowicach, twórca i kierownik Archiwum Akt Dawnych Województwa Śląskiego; wielkim jego osiągnięciem było pozyskanie i zabezpieczenie największego na Śląsku archiwum prywatnego – książąt pszczyńskich. Latem 1939 roku dzięki jego staraniom wywieziono i zabezpieczono przed Niemcami cenne materiały archiwalne, m.in. dotyczące powstań śląskich. Po wojnie spędzonej we Lwowie, gdzie zajmował się tajnym nauczaniem, powrócił do Katowic i tu aż do 1970 roku nadal kierował Archiwum Państwowym; uznany za ojca polskiej archiwistyki na Górnym Śląsku, powszechnie z tego tytułu szanowany (jego imię nosi pracownia naukowa w Archiwum Państwowym w Katowicach, obecnie przeniesionym z gmachu Urzędu Wojewódzkiego do nowej siedziby w dzielnicy Józefowiec). Należy dodać, że Michał Antonów w okresie powojennym zajmował się także badaniem najnowszych dziejów Śląska[27].

Po wojnie do swojej działalności na Śląsku powrócił także Roman Lutman. W latach 1945–1948 pełnił ponownie funkcję dyrektora Instytutu Śląskiego; w tym charakterze zredagował wraz z Kazimierzem Popiołkiem popularyzatorską pracę zbiorową pod tytułem Śląsk. Ziemia i ludzie[28]. Po 1948 roku, kiedy to na fali narastającego stalinizmu Instytut zlikwidowano, pracował we wrocławskim już wówczas Ossolineum; w 1957 roku Instytut Śląski reaktywowano, ale z siedzibą w Opolu, a Lutman ponownie – do 1963 roku – był jego dyrektorem. Tak więc sam będąc autorem niewielkiej liczby publikacji historycznych dotyczących Górnego Śląska zarówno przed, jak i po wojnie niezwykle przyczynił się do ich powstawania[29].

Zmiany spowodowane II wojną światową i w jej następstwie decyzjami jałtańskimi oznaczały koniec działalności ukształtowanego od czasów galicyjskich lwowskiego środowiska historycznego, które utraciło swoje warsztaty pracy oraz główne pole zainteresowań – ziemie wschodnie Rzeczypospolitej i ich burzliwe dzieje. We Lwowie pozostali nieliczni polscy uczeni, jak wspomniany Mieczysław Gębarowicz; inni, którzy przeżyli wojnę, opuścili miasto, podobnie jak niemal wszyscy polscy jego mieszkańcy i rozpoczęli pracę w ośrodkach naukowych na terenie Polski w nowych granicach. Można ich określić jako spadkobierców lwowskiego środowiska historycznego, które ich wykształciło i naukowo ukształtowało. Miejscem pobytu wielu lwowian, w tym i historyków, stał się Wrocław; w odróżnieniu od profesorów Politechniki Lwowskiej, którzy w większości utworzyli Politechnikę Śląską w Gliwicach, środowisko UJK z rektorem Stanisławem Kulczyńskim skupiło się na Uniwersytecie Wrocławskim. Wśród historyków o większym przedwojennym dorobku znaleźli się tu przede wszystkim Karol i Ewa Maleczyńscy oraz Stefan Inglot i Marian Haisig.

Karol i Ewa (z d. Szweigerówna) Maleczyńscy byli jak wielu lwowskich historyków uczniami Stanisława Zakrzewskiego. Karol już od maja 1945 roku organizował Instytut Historyczny Uniwersytetu Wrocławskiego, a Ewa przybyła tu z Krakowa w 1946 roku. Większość swoich zainteresowań poświęcili Śląskowi, przede wszystkim Dolnemu i Wrocławiowi, dla którego Karol Maleczyński opracował nawet herb, odwołujący się do polskiego rodowodu miasta (obowiązywał do 1990 roku)[30]. W wyniku prac badawczych pod jego kierunkiem zaczęto wydawanie trzytomowej Historii Śląska; tom I (do roku 1763) ukazał się we Wrocławiu w latach 1960–1963, a następne już pod redakcją jego uczniów i współpracowników do roku 1985. Wcześniej, bo w roku 1953, wydano pod redakcją Ewy Maleczyńskiej zbiór pod tytułem Szkice z dziejów Śląska (sama napisała jeden z artykułów, a jej mąż dwa)[31] – w latach 1955–1956 wznowiono tom I, a także wydano tom II Szkiców. Maleczyńska była też wieloletnią redaktorką śląskiego kwartalnika historycznego „Sobótka”.

Stefan Inglot był przede wszystkim badaczem dziejów wsi i chłopów polskich. W latach 1924–1945 obok pracy na UJK był także pracownikiem Ossolineum, które po wojnie znalazło swoją nową siedzibę we Wrocławiu. Podobnie jak jego mistrz Franciszek Bujak, w latach powojennych publikował na podstawie wcześniej prowadzonych badań prace historyczne ukazujące polskie korzenie Śląska, jak np. Wieś i chłop śląski na przestrzeni wieków (Wrocław 1948). W ciągu długiej i bogatej kariery naukowej opracowywał zarówno syntezy, jak i monografie czy też wydania źródeł – warto wymienić np. Instrukcje gospodarcze dla dóbr pszczyńskich; od połowy XVII do początku XIX wieku, których współautorem był Leszek Wiatrowski (Wrocław 1963).

Marian Haisig to najbardziej znany polski sfragistyk. Urodzony we Lwowie, tu ukończył studia historyczne jako uczeń Jana Ptaśnika i został zatrudniony w Zakładzie Nauk Pomocniczych Historii UJK. Po wojnie we Wrocławiu prowadził badania w dużym stopniu poświęcone śląskim herbom i pieczęciom (jak np. Śląski rodowód państwowego godła Polski, wyd. w 1993 roku). Zmarł w 1996 roku.

Należy wreszcie wspomnieć o Zygmuncie Wojciechowskim, założycielu i pierwszym dyrektorze Instytutu Zachodniego w Poznaniu. Urodzony w Stryju, w 1924 roku został doktorem historii i asystentem w Zakładzie Nauk Pomocniczych Historii UJK. Od następnego jednak roku przeniósł się do Poznania, gdzie pracował do końca życia, wiele uwagi poświęcając historii Śląska, zwłaszcza średniowiecznej (w Instytucie Śląskim wydał w 1935 roku broszurę Udział Śląska w dawnym zjednoczeniu ziem polskich, a jeszcze przed wybuchem wojny, w 1939 roku – książkę Polska nad Wisłą i Odrą w X wieku)[32].

Lwowskie środowisko historyczne zajmowało się dziejami Śląska (także Górnego) przede wszystkim jako częścią dziejów ziem polskich. Dotyczy to prac mediewistycznych z historii politycznej, poczynając od Stanisława Smolki poprzez Stanisława Zakrzewskiego aż po jego licznych uczniów, którzy kontynuowali te prace po II wojnie, jak i prac z historii społeczno-gospodarczej – Franciszek Bujak, Stefan Inglot. W okresie międzywojennym główną rolę w organizacji i prowadzeniu badań nad dziejami Śląska odgrywało środowisko krakowskie, a lwowianie angażowali się w nie obok swego głównego pola zainteresowań, jakim były ziemie wschodnie i stosunki z wschodnimi sąsiadami Polski. Oprócz historyków lwowskich sensu stricto należy też pamiętać o zasługach bliskich im zainteresowaniami i społeczną pasją uczonych takich jak Eugeniusz Romer, Józef Buzek czy Mieczysław Gębarowicz. Po II wojnie światowej wiodącą rolę w badaniach nad dziejami Śląska przejął Wrocław; wynikało to między innymi z osiedlenia się tam grupy lwowskich historyków i poszukiwania przez nich nowego pola badań naukowych. Należy także pamiętać, że stał się on nową siedzibą przeniesionego tu niestety bez znacznej części gromadzonych przez dziesiątki lat zbiorów – lwowskiego Ossolineum. Przedstawicielami lwowskiej szkoły historycznej w latach powojennych (choć od lat międzywojennych już poza Lwowem) byli także – co zasługuje na podkreślenie – pierwsi dyrektorzy Śląskiego Instytutu Naukowego w Katowicach – potem w Opolu (Roman Lutman) i Instytutu Zachodniego w Poznaniu (Zygmunt Wojciechowski).

 



[1]    H. Schmitt. Zdarzenia najważniejsze z przeszłości narodu polskiego. Lwów 1869

 

[2]    D. Malczewska-Pawelec. Śląsk w pracach historyków lwowskich Ignacego Lubicz-Czerwińskiego i Henryka Schmitta. W: Wielokulturowe środowisko historyczne Lwowa w XIX i XX w. t. 1, pod red. Jerzego Maternickiego, Rzeszów 2004, s. 178–194

 

[3]    E. Breiter. Władysław książę opolski, pan na Wieluniu, Dobrzyniu i Kujawach, palatyn węgierski i wielkorządca Polski i Rusi. Zarys biograficzny. Lwów 1889, s. 76–77

 

[4]    Tamże, s. 239

 

[5]    Stanisław Smolka. W: Internetowy Polski Słownik Biograficzny. https://www.ipsb.nina.gov.pl/a/biografia/stanislaw-smolka

 

[6]    MPH, t. III, Lwów 1878, s. 700

 

[7]    MPH, t. III, s. 714

 

[8]    MPH, t. III. s. 745–789

 

[9]   MPH, t. VI, Kraków 1893, s. 534–591

 

[10]  O. Balzer.Walka o tron krakowski w l. 1201–1210. W: Rozprawy Wydziału Historyczno-Filozoficznego AU, t. 30, Kraków 1890, s. 58

 

[11]  S. Zakrzewski. Opis grodów i terytoriów z północnej strony Dunaju, czyli t.z. Geograf Bawarski. Lwów 1917, s. 69

 

[12]  Tamże, s. 74

 

[13]  Tenże, Śląsk i Morawy za Mieszka I. „Kwartalnik Historyczny”, t. 31, Lwów 1917, s. 1–14

 

[14]  E. Romer. Pamiętnik paryski (1918–1919). Wyd. II, cz. 1 i 2, Łódź 2010

 

[15]  R. Buławski. Rada Naukowa dla Zagadnień Ziem Odzyskanych. W: Przegląd Zachodni 2, 1946, s.117

 

[16]  S. Inglot. Stosunki społeczno-gospodarcze ludności w dobrach biskupstwa wrocławskiego w pierwszej połowie XVI wieku. Lwów 1927, wyd. nowe Wrocław 1992 (reprodukcja oryginału)

 

[17]  M. Orłowicz. Ilustrowany przewodnik po województwie śląskim, wyd. Książnica Polska Towarzystwa Nauczycieli Szkół Wyższych, Warszawa-Lwów 1924

 

[18]  Stan i potrzeby nauki polskiej o Śląsku, red. Roman Lutman. Katowice 1936

 

[19]  K. Piotrowicz. Stan i potrzeby nauki polskiej o Śląsku w zakresie historii. Tamże, s. 311–369

 

[20]  J. Dąbrowski. Pierwsze zasady badania dziejów Śląska. W: Pamiętnik IV Powszechnego Zjazdu Historyków Polskich w Poznaniu. Lwów 1925, s. 1–7

 

[21]  Historia Śląska od czasów najdawniejszych do roku 1400. T. 3, pod red. Władysława Semkowicza, Kraków 1936

 

[22]  Sprawozdanie Dyrekcji Instytutu Śląskiego za rok 1938/39, Seria III, Komunikat nr 50, s. 5–6

 

[23]  Tamże, s. 7

 

[24]  J. Pisulińska. Doktoraty historyczne na Uniwersytecie Jana Kazimierza 1918–1939. W: Wielokulturowe środowisko historyczne Lwowa w XIX i XX w.…, s. 249

 

[25]  J. Pisulińska. Lwowskie środowisko historyczne w okresie międzywojennym. Rzeszów 2012, s. 178

 

[26]  Tamże, s. 181

 

[27]  http://katowice.wyborcza.pl/katowice/1,35063,
18875072,plebiscyt-na-katowiczanina-150-lecia-michal-antonow-1903-1985.html

 

[28]  Śląsk. Ziemia i ludzie. Praca zbiorowa pod red. Romana Lutmana i Kazimierza Popiołka. Katowice–Wrocław 1948

 

[29]  Zob. J. Glensk. Roman Lutman. Encyklopedia wiedzy o Śląsku. Opole 1986

 

[30]  http://sobotka.uni.wroc.pl/karol-maleczynski/

 

[31]  Por. wnikliwa recenzja autorstwa Kazimierza Piwarskiego. http://sobotka.uni.wroc.pl/wp-content/uploads/2017/06/Sobotka_10_1955_1-2_262-272.pdf

 

[32]  Por. Marian Mroczko. Zygmunt Wojciechowski jako historyk polskich Ziem Zachodnich oraz stosunków polsko-niemieckich. W: Przegląd Zachodni 1985, nr 1