Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020

Lockdown…

Stanęliśmy twarzą w twarz z nieznanym. Niewidocznym wrogiem. Nazywamy go Covid 19 albo koronawirus. Świat przez chwilę zamarł w bezdechu, udawał, że go nie ma. Zamknięto nas w mieszkaniach. Ograniczono możliwość poruszania się po świecie, Polsce, okolicy zamieszkania. Ale tak przecież długo trwać nie można było, bo czas – mimo śmiertelnego dla ludzkości zagrożenia – płynie, jakby nic się nie stało… Pandemia obnażyła słabość człowieka pod każdym względem. Zmusiła nas do zastanowienia się nad be or not to be ludzkości na planecie Ziemia. Kiedy my oddawaliśmy się refleksji nad tym, jak być lepszymi i rozumniejszymi, inni pracowali nad tym, jak na pandemii zarobić, jak wykorzystać moment przesilenia – słabości planety, by łatwo zbić kapitał – tak finansowy, jak i polityczny. Patrząc ze swego krakowskiego obserwatorium na to, co się wokół na świecie działo, trawestując słowa polskiego poety doby Odrodzenia – Jana Kochanowskiego – rzec można śmiało: Nową przypowieść Człowiek sobie kupił / Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.

Pandemia negatywnie wpłynęła też na społeczność Kresowian. Ostatni raz spotkaliśmy się w Klubie Dziennikarzy „Pod Gruszką” w marcu. Czy spotkamy się po wakacjach? Czytelnikom kwartalnika „Cracovia-Leopolis” oddajemy podwójny numer ze względów nie tylko finansowych, ale przede wszystkim logistycznych. Pakowanie, adresowanie, w końcu wysyłka w czasie zagrożenia epidemiologicznego była niemożliwa, a nawet ryzykowna. Co czeka nas w drugim półroczu? Trudno przewidzieć… Mam nadzieję, że przynajmniej lektura pisma sprawi Państwu przyjemność.

Chylimy głowę w podzięce osobom, dzięki których ofiarności Krakowski Oddział TMLiKPW podnosi z ruiny zabytkowe nagrobki na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. Fotografie niektórych mogił – przed i po odnowieniu – zobaczycie w kwartalniku. Nazwiska darczyńców zamieszczamy poniżej.

 

Janusz M. Paluch