Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa
Kontakt

ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
cracovialeopolis@gmail.com

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020 | 2021

Ścibor Szpak, BŁĘDY ZEBRANE

To chyba oczywiste, że jako wnuk zadwórzaka (czyli uczestnika bitwy pod Zadwórzem) byłem jedną z tych nielicznych osób, które z niecierpliwością czekały na zapowiadane od dłuższego czasu wydanie Zadwórza 1920 Wiesława Jana Wysockiego. Jako badacza tematu dręczył mnie jednak niepokój i najgorsze przeczucia, bo dotychczasowe opracowania – z naprawdę nielicznymi wyjątkami – mają jedynie mitotwórczy charakter i daleko im do jakkolwiek rozumianej naukowości.

Już pierwsza strona części poświęconej bitwie pozbawiła mnie jakichkolwiek złudzeń. Lista błędów merytorycznych jest tak duża, że zrezygnowałem z klasycznej formy recenzji na rzecz wypunktowania tych najbardziej znaczących. Oto ich niepełna lista i to w telegraficznym skrócie.

 

s. 25: Autor podaje, że w dniach 15–18 VIII 1920 r. aktywny 3 dywizjon lotniczy zrzucił na oddziały kawalerii nieprzyjaciela około 810 ton bomb. Zważywszy na maksymalny udźwig 300 kg bomb, choć wiele samolotów miało zaledwie 60 kg, jest to niemożliwe. W dniach 16–18 zrzucono 8 ton bomb przy 191 lotach (Bellona, 1922, t. 5, z. 2).

s. 33: Por. dr Aleksander Domaszewicz w 1920 roku w MOAO nie był lekarzem batalionu. Dr medycyny Aleksander Domaszewicz był oficerem w stopniu podpułkownika i dowódcą I batalionu 240 pułku piechoty.

s. 38: Major Roman Abraham był awansowany na stopień podpułkownika dopiero 1 XI 1921 roku ze starszeństwem z dniem 1 czerwca 1919 roku.

s. 43: 54 pułk piechoty nie został rozbity pod Zadwórzem 16 sierpnia, lecz 17 przed 14:00.

Kapitan Zajączkowski nie był dowódcą Detachementu. Ranny rotmistrz Abraham przekazał tę funkcję rotmistrzowi Krynickiemu.

Cel wymarszu Zajączkowskiego jest doskonale znany. O 14:45 Krynicki dostał rozkaz pułkownika Szemiota, nakazujący marsz baonu północną stroną toru na cotę 222.

Detachement Abrahama nie maszerował do Kutkorza w celu wyłapywania maruderów. 16 sierpnia Detachement walczył o Kozłów, a 17.08 o 10:00 pozostawał w rezerwie w okolicach Kutkorza, czekając na dalsze rozkazy.

s. 44: Bitwa nie mogła się rozpocząć o 12:00, choć ten błąd powtarza wielu historyków. Szemiot o 14:00 wydał rozkaz wymarszu, Krynicki otrzymał go o 14:45.

s. 46–47: Mapki sugerują, że o 8:00 rano batalion Zajączkowskiego stał na torach przed Zadwórzem. To oczywiście nieprawda, o czym piszę wcześniej.

Pod Zadwórzem nie było bolszewickich samolotów. To często powtarzany błąd, przytaczany za relacją Kazimierza Wolffa, pełną przeinaczeń i całkowicie niewiarygodną. W żadnym innym źródle tej wiadomości nie znajdziemy. Jako źródła rozumiem raporty sztabowe lub relacje świadków.

s. 49: Baon liczył znacznie więcej niż 330 żołnierzy. Faliński, na którego się zresztą Wysocki powołuje, mówi o prawie 500. Gazety z 1920 roku wspominają o przeszło 400. Obecnie znamy nazwiska 294 poległych i prawie stu (sic!) ocalonych z bitwy.

s. 55: Kapral Budnik nie istniał. Budnik to inaczej dróżnik (pracownik kolei), to na jego relację powołuje się Zofia Kossak.

s. 57: Relacja Kazimierza Wolffa raczej nie wskazuje na to, by jego ojciec brał udział w bitwie. Lwów np. nie mógł wysłać posłańca do Zadwórza, bo miasto nie wiedziało, co się tam dzieje. Żaden historyk znający temat nie może traktować Wolffa jako źródło.

s. 58: Władysław Targalski był szeregowcem w Szkole Sienkiewicza. Nie było wówczas 1 pułku Strzelców Lwowskich, w którym autor go umieszcza. Pułk ten powstał po oswobodzeniu Lwowa po 22 listopada 1918 r.

s. 59: To nieprawda, że przedstawione relacje i nazwiska „to wszystkie, skąpe ślady po poległych i nielicznych ocalonych”. To wszystkie, do których dotarł autor, a dotarł niestety do niewielu.

s. 61: Pociąg pancerny Pionier 20 sierpnia znajdował się przynajmniej od 4 rano do 17:30 pod Drohowyżem, więc raczej nie mógł pojawić się w Zadwórzu.

To nieprawda, że znaleziono 318 ciał. Aż do 1926 wszystkie media zgodnie podawały liczbę 200–210 ciał w kurhanie. Liczba 300 i 318 pojawia się nagle na przełomie 1926/27 prawdopodobnie jako wynik procesu mitotwórczego.

s. 65: Autor błędnie podaje, że w kurhanie leżą kpt. Krzysztof Obertyński, por. Jan Demeter, chor. Władysław Marynowski, por. Tadeusz Hanak i Eugeniusz Szarek, pochowani przecież na Cmentarzu Łyczakowskim.

s. 66: Przy nazwisku poległego plutonowego Konstantego Zarugiewicza jest wprowadzający w błąd zapis: syn „Matki Nieznanego Żołnierza”. Zarugiewiczowa wskazała trumnę żołnierza pochowanego w Grobie Nieznanego Żołnierza. Nie był to ani jej syn, ani też żaden inny uczestnik bitwy zadwórzańskiej.

s. 65–66: W kurhanie nie spoczywają również, bo polegli w innych miejscach i w innym czasie: porucznik Kazimierz Krzywda-Bogucki (nazwany przez autora oficerem Kazimierzem Boguckim), Jan Kolpa, Adam Kordecki i Tadeusz Presch.

Poprawne zapisy poległych zadwórzaków to Rafael RAMERT i Władysław MARYNOWSKI. Nie wiadomo czemu autor dodaje warianty Romert i Martynowski – oryginalną pisownię naprawdę łatwo zweryfikować w źródłach.

s. 67: To nieprawda, że nie znamy listy ofiar, bo dokumenty Detachementu zaginęły w 1939. Dokumenty te nie istniały już w latach 20., o czym wspominają gazety lwowskie i np. jednodniówka z 1926 roku.

W rocznice nocą z 14 na 15 sierpnia nie odbywały się marsze z Zadwórza do Lwowa.

s. 68: To nieprawda, że niewiele wiemy o I Marszu Zadwórzańskim. Znamy datę, program, wyniki, listę nagród do 22 miejsca, listę drużyn zdyskwalifikowanych – trudno o bogatszą wiedzę.

s. 72 i 77: Kapral Gromnicki miał na imię Julian, nie Stefan, to kawaler Orderu Wojennego Virtuti Militari klasy V.

s. 77: Porucznik Tadeusz Hanak nie został odznaczony Krzyżem Bojowników o Niepodległość, bo taki nie istniał.

s. 79: To nieprawda, że Krzyż Zadwórzaków przyznawany był głównie pośmiertnie. Prawo do krzyża mieli – z drobnymi wyjątkami – wyłącznie ci, którzy ­przeżyli bitwę i zostali zweryfikowani. Wystarczy przeczytać rewers legitymacji. Mój dziadek miał krzyż nr 66, co daje pewne pojęcie o liczbie zweryfikowanych.

s. 86: Mieczysław Iwanicki, twórca 12 pocztówek o Zadwórzu, zmarł 24 III 1984 r. i spoczywa na Cmentarzu Witomińskim w Gdyni, sektor 12, rząd drugi, mogiła nr 49. Widać go na zdjęciu z szablą (s. 87) – zasługuje z pewnością na podpis.

s. 97: Pani Izabel Fac nie jest wnuczką kpt. Bolesława Zajączkowskiego, który był kawalerem i nie miał dzieci.

 

Jak już zaznaczyłem – to nie jest recenzja, bo książka w tym kształcie na nią nie zasługuje. To praca, którą powinni wykonać konsultanci i oczywiście sam autor. Historyczne opracowanie znanego tematu wymaga badań, a nie jedynie bezkrytycznej kompilacji dotychczasowych opracowań. Smutne, że książka wydana z taką pompą – ze wstępem Prezydenta RP – ma poziom merytoryczny kiepskiej strony
internetowej.

 

 

Wiesław Jan Wysocki,

Zadwórze 1920, Warszawa 2020


Ścibor Szpak  -  Wnuk plutonowego Franciszka Szpaka z I kkm w det. rtm. Abrahama.