Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa
Kontakt

ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
cracovialeopolis@gmail.com

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020

Dominik Filipek, O. WENANTY JÓZEF KATARZYNIEC OFMCONV (1889–1921)

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustawą z dnia 7 kwietnia 2017 roku podjął decyzję o organizacji narodowych obchodów setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. W nowelizacji tejże ustawy z 4 lipca 2019 roku podjęto decyzję o przedłużeniu działalności Komitetu Narodowych Obchodów Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej do 2022 r. Do tej pory podjęto się organizacji szeregu bardzo cennych przedsięwzięć mających na celu przypomnienie zasług ojców niepodległości, podkreślenie znaczenia walki orężnej, niezastąpionej roli dyplomatów, wreszcie wysiłku i ofiary milionów obywateli w trudnych latach I wojny światowej oraz wojny polsko-bolszewickiej. Na ocalanie od zapomnienia wielu wybitnych postaci tamtego okresu, nieznanych szerszemu gronu odbiorców, warto poświęcić w tym kontekście nieco uwagi.

Na odzyskanie niepodległości po 123 latach zaborów złożyło się wiele czynników szeroko opisywanych przez badaczy. Wybitną rolę w przetrwaniu i rozwoju tożsamości narodowej odegrał Kościół katolicki. Parafie, klasztory i sanktuaria, zwłaszcza na tzw. prowincji, scalały małe społeczności, niekiedy poddawane presji obcej kultury. Do grona szerzej znanych duchownych z tamtego okresu dołącza w ostatnich latach o. Wenanty Katarzyniec OFMConv. Żyjący na przełomie stuleci syn ziemi lwowskiej coraz wyraźniej przyciąga uwagę czytelników, pielgrzymów i osób przemierzających okolice położonej tuż nad polsko-ukraińską granicą Kalwarii Pacławskiej. 31 marca 2021 roku minie sto lat od jego śmierci.

 

Obydów – Kamionka Strumiłowa – Lwów

Józef Katarzyniec przyszedł na świat 7 października 1889 roku w miejscowości Obydów. Kilka dni później został ochrzczony w kościele parafialnym w Kamionce Strumiłowej (obecnie Kamionka Bużańska). Jego rodzice Jan i Agnieszka (z domu Kozdrowicka) zajmowali się niewielkim gospodarstwem rolnym, które nie przynosiło dochodów stosownych do potrzeb rodziny. Dlatego Jan Katarzyniec dorabiał jako krawiec. Razem tworzyli w domu bardzo religijną atmosferę, która ukształtowała charakter syna.

Okolice Obydowa i Kamionki Strumiłowej były zróżnicowane wyznaniowo i narodowo. Oprócz Polaków zamieszkiwali je grekokatolicy (uczęszczający do cerkwi św. Mikołaja) oraz Żydzi, posiadający tam od setek lat bożnicę.

Dzieciństwo Józefa Katarzyńca nie różniło się zasadniczo od tego, które było udziałem innych wiejskich dzieci. Jak wskazują badacze, w tamtych czasach dzieci chłopów bardzo wcześnie angażowano we wspólny wysiłek utrzymania rodziny. Wynikało to z surowych warunków życia oraz z optyki społecznej zasadniczo odmiennej od współczesnej. Człowieka postrzegano bardziej jako część rodziny, społeczności, w której nabywa tożsamości i ją kształtuje. Indywidualne cechy i charakter jednostki wzrastały w bardziej zdecydowanych powiązaniach społecznych.

W 1896 roku Józef przystępuje do I komunii św. i po raz pierwszy oznajmia rodzicom chęć zostania księdzem. Pomimo trudnych warunków życia rodzice postanawiają pomóc chłopcu w realizacji śmiałych planów. W 1898 r. posyłają go do pięcioklasowej szkoły w Kamionce. Po jej ukończeniu stanęli przed dylematem, ponieważ do realizacji planów syna konieczne było ukończenie przynajmniej gimnazjum albo niższego seminarium duchownego, te zaś znajdowały się we Lwowie – nieosiągalnym finansowo. Postanowili posłać go do trzyletniej szkoły wydziałowej w Radziechowie, gdzie naukę rozpoczął od razu w trzeciej klasie. Ukończenie szkoły wydziałowej dawało możliwość podjęcia nauki w seminarium nauczycielskim. Katarzyńcowie upatrywali w tym szansy dla syna na wyrwanie się z kręgu biedy i awans społeczny. Józef jednak konsekwentnie dążył do realizacji pierwotnego zamierzenia. Na kolejnych etapach edukacji doświadcza trudnych warunków życia, wynikających z konieczności pokonywania sporych odległości piechotą oraz z ubóstwa (skromna stancja, brak funduszy na realizację podstawowych potrzeb). W 1904 roku wstępuje do męskiego seminarium nauczycielskiego we Lwowie. Tutaj sytuacja materialna nieco się poprawia (choć nadal nie jest zadowalająca), ponieważ uczniowie otrzymują skromne stypendia od państwa. Seminarium mieściło się przy ulicy 29 Listopada; natomiast internat, w którym mieszkał Józef – przy ulicy Leona Sapiehy 33. Nadal zasadniczym źródłem motywacji dla Józefa pozostaje wiara. Systematycznie odwiedza kościół Sióstr Franciszkanek od Najświętszego Sakramentu przy ul. Kurkowej.

Rok 1907 przynosi Józefowi nowe trudności natury finansowej. W nauce zaczyna odnotowywać słabsze niż dotychczas wyniki. W tym również roku podejmuje pierwszą próbę wstąpienia do Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych. Prowincjał (o. Peregryn Haczela, który swoimi kazaniami nakłonił Rajmunda Kolbego do wstąpienia do lwowskiego Małego Seminarium) oddala jednak jego prośbę o przyjęcie, polecając dokończenie nauki w seminarium nauczycielskim, zdanie matury i dostateczne opanowanie języka łacińskiego. Rok później – po wypełnieniu postawionych warunków – zgłasza się ponownie. Wówczas zostaje przyjęty do zakonu i zgłasza się do lwowskiego klasztoru franciszkanów konwentualnych w sierpniu 1908 r. Tutaj spotyka po raz pierwszy późniejszego świętego i swojego przyjaciela, Maksymiliana Kolbego.

25 sierpnia, po odbyciu wstępnych rekolekcji, Józef Katarzyniec przyjmuje franciszkański habit, a wraz z nim zakonne imię Wenanty. W nowicjacie współbracia obserwują ponadprzeciętną gorliwość młodego nowicjusza. W wypełnianiu codziennych obowiązków zakonnych oraz wykorzystaniu czasu na modlitwę i osobiste studium wyraźnie wyróżnia się pośród współbraci. Po ukończeniu rocznego nowicjatu i złożeniu trzyletnich ślubów zakonnych Wenanty rozpoczyna kolejny etap zakonnej formacji w Krakowie.

 

Kraków – Lwów – Kalwaria Pacławska

Pod koniec 1909 r. Wenanty wraz ze współbraćmi rozpoczyna studia w odrodzonym w 1892 r. Franciszkańskim Studium Filozoficzno-Teologicznym. Pierwsze lata życia zakonnego Wenantego przypadają na okres intensywnej reformy wspólnoty franciszkańskiej na ziemiach polskich, której kondycja duchowa wyraźnie osłabła w latach zaborów. W krakowskim klasztorze Wenanty uczęszcza na wykłady m.in. kapłanów, którzy zdobyli odpowiednie kwalifikacje teologiczne w Rzymie w czasie renesansu tomizmu i scholastyki. Neoscholastyka była trafną odpowiedzią na sceptycyzm filozoficzny, zdobywający szerokie poparcie wśród ówczesnych intelektualnych elit. Wielkość myśli św. Tomasza z Akwinu tkwi m.in. w docenieniu ludzkiego intelektu i szerokich możliwości ludzkiego rozumu otwartego na Boże Objawienie. Młody adept zakonu św. Franciszka z pewnością zapoznawał się z tematami najistotniejszych dysput teologicznych tamtych czasów.

8 grudnia 1913 r. Wenanty składa wieczystą profesję zakonną. 2 czerwca 1914 r. w kaplicy Matki Bożej Bolesnej bazyliki franciszkańskiej w Krakowie przyjmuje święcenia kapłańskie. Szafarzem święceń jest ks. Anatol Nowak, biskup pomocniczy diecezji krakowskiej. Tym samym zostaje zwieńczona jego długa i trudna droga do realizacji postanowienia powziętego przed laty. Krótko po tej uroczystości, w lipcu 1914 r., Wenanty zostaje skierowany na krótko do Kalwarii Pacławskiej. Następnie odwiedza rodzinny Obydów, gdzie dowiaduje się o wybuchu wojny. Prędko w te okolice docierają wojska rosyjskie, których przybycie budzi powszechne przerażenie miejscowej ludności, która ma zamiar salwować się ucieczką. Wenanty pozostaje w tym czasie ze swoimi rodakami i jako duchowny dodaje im otuchy, sprawując dla nich sakramenty i głosząc słowo Boże. Z relacji świadków tamtych wydarzeń wynika, że w oddziałach rosyjskich znajdowało się sporo Polaków, którzy z entuzjazmem przyjęli obecność o. Wenantego wśród ludności okolic Obydowa.

W sierpniu 1914 r. Wenanty dociera do Lwowa. Z polecenia przełożonych podejmuje się pracy duszpasterskiej w parafii w Czyszkach, której tradycje sięgają roku 1420 i czasów abpa lwowskiego Jana Rzeszowskiego. Tutaj odznacza się niezwykłą gorliwością w wypełnianiu duszpasterskich obowiązków. Bierze na siebie główny ciężar i niebezpieczeństwo związane z odwiedzinami chorych parafian, których dotykają szerzące się choroby zakaźne: czerwonka i cholera. W pamięci parafian pozostają również jego płomienne kazania, w których nie stroni od wyjaśniania najzawilszych kwestii teologicznych.

We wrześniu 1915 r. o. Wenanty obejmuje funkcję magistra nowicjatu we Lwowie. Wśród nowicjuszy powierzonych jego pieczy znajduje się Józef (Alfons) Kolbe. Oprócz tej funkcji, zostaje mu powierzona formacja braci zakonnych. Regularnie głosi kazania i spowiada w lwowskim kościele braci franciszkanów.

W klasztorze sióstr franciszkanek Rodziny Maryi udziela lekcji katechizmu oraz spowiada w zakładzie dla niepełnosprawnych prowadzonym przez siostry józefitki. Po roku intensywnej pracy w wyżej wymienionych miejscach przełożeni powierzają mu również formację intelektualną braci, którzy ukończyli nowicjat, ale z racji działań wojennych nie mogą dotrzeć na studia do Krakowa. Rok 1917 jest czasem pierwszych poważnych problemów zdrowotnych zakonnika, który mimo stopniowej utraty sił nie rezygnuje z wytrwałej pracy. W 1918 r. przełożeni stopniowo ograniczają zakres jego obowiązków. We wrześniu tego roku pełni zaszczytną i odpowiedzialną rolę delegata na kapitułę prowincjalną. W tym również roku do klasztoru lwowskiego przybywają z Krakowa kolejni wykładowcy, a o. Wenanty pozostaje magistrem braci nowicjuszy i kleryków.

Zdiagnozowana u o. Katarzyńca gruźlica postępuje, stopniowo pozbawiając go sił. Dzięki podejmowanym działaniom medycznym udaje mu się prowadzić wiele działań duszpasterskich. W ostatnim okresie życia zaczyna korespondować z o. Maksymilianem Kolbem, angażując się w tworzenie Rycerstwa Niepokalanej. Jego udział w tym przedsięwzięciu to nie tylko znajdowanie nowych członków Rycerstwa na terenie Lwowa, ale również sugestie merytoryczne i wsparcie modlitewne w chwilach finansowych kłopotów o. Maksymiliana.

W sierpniu 1920 r. o. Wenanty, osłabiony postępującą chorobą, wyjeżdża do Kalwarii Pacławskiej. Tam umiera 31 marca 1921 r. 2 kwietnia odbywa się jego pogrzeb, w którym uczestniczą nieliczni wierni i współbracia.

 

Przesłanie

W 1950 r. rozpoczął się proces beatyfikacyjny o. Wenantego Katarzyńca. W 2016 r. papież Franciszek zaaprobował publikację dekretu o heroiczności cnót kandydata na ołtarze, któremu od tej pory przysługuje tytuł Czcigodnego Sługi Bożego. Miejscem rozwijającego się kultu o. Katarzyńca jest położona obecnie na Podkarpaciu (tuż przy granicy z Ukrainą, około 120 km od Lwowa) Kalwaria Pacławska.

Ze świadectw wiernych odwiedzających jego grób i proszących go o wstawiennictwo wynika, że o. Wenanty szczególnie wstawia się za osobami przeżywającymi kłopoty finansowe, dezintegrację rodziny lub uwikłanie w grzech. Są to obszary, w których sam wiele doświadczył: bieda, oddalenie od rodziny już w młodym wieku oraz wytrwałość w spowiadaniu niezliczonych wiernych. Zadziwiające, że człowiek sprzed stu lat może inspirować współczesnych. Skoncentrowani na pomnażaniu zasobów finansowych i pogoni za wyższym statusem społecznym wierni mogą odkryć w o. Wenantym towarzysza ich finansowych strapień, odnajdując jednocześnie drogę do wiary i stosownej hierarchii wartości.

W kontekście przywołanej na wstępie rocznicy odzyskania niepodległości warto zauważyć, że liczne zakony i organizacje kościelne wybitnie przyczyniły się do zachowania narodowej tożsamości i kulturowego dziedzictwa Polaków. Wśród nich z pełnym przekonaniem można wymienić o. Wenantego Katarzyńca, który wiernym wypełnianiem obowiązków swojego stanu oddał Kościołowi i Polsce pełnię entuzjastycznego i heroicznego zaangażowania, realizując wzniosłą pracę w obszarze ludzkiej duszy.

Papież Benedykt XVI w 15. numerze encykliki Spe salvi pisze:

Według [św. Bernarda z Clairvaux] mnisi mają zobowiązanie wobec całego Kościoła, a w konsekwencji również świata. (…) Odnosi do nich słowa Pseudo-Rufina: „Rodzaj ludzki żyje dzięki nielicznym; gdyby ich nie było, świat przestałby istnieć…”. Mówi: prowadzący życie kontemplacyjne – contemplantes, powinni stać się rolnikami – laborantes. Uszlachetniająca funkcja, przejęta przez chrześcijaństwo z dziedzictwa judaizmu, pojawia się już w regułach monastycznych Augustyna i Benedykta. (…) Bernard mówi wyraźnie, że nawet klasztor nie może na nowo ustanowić raju, ale też utrzymuje, że klasztor, niejako miejsce, gdzie orze się ziemię i kształtuje ducha, ma przygotowywać nowy raj. Obszar dzikiego lasu staje się żyznym gruntem, gdy zostają powalone drzewa pychy, gdy wykorzenia się to, co dzikie w duszy, i w ten sposób przygotowuje się teren, na którym może wyrosnąć chleb dla ciała i dla duszy. Czyż patrząc na współczesne dzieje, nie przychodzi nam stwierdzić, że nie uda się stworzyć pozytywnego porządku świata tam, gdzie dziczeją dusze?

 


 

Bibliografia

T.P. Terlikowski, Wenanty Katarzyniec. Polski Szarbel, Kraków 2018

A.S. Jasiński OFM, Prorok ze Lwowa. Rzecz o Wenantym Katarzyńcu, Kraków 2020

C. Niezgoda, Cichy bohater. O. Wenanty Katarzyniec (1889–1921), Kraków 1995

P. Paradowski OFMConv, Ojciec Wenanty Józef Katarzyniec OFMConv (1889–1921) jako kaznodzieja, Kraków 2020

Wenanty Katarzyniec. Zwyczajne życie – niezwykły człowiek. Biografia (opr. E. Staniukiewicz OFMConv), Kraków 2017

Wenanty Katarzyniec (1889–1921). Świadectwa (opr. Piotr Paradowski OFMConv), Kraków 2019

Wenanty Katarzyniec (1889–1921). Listy (opr. E. Staniukiewicz OFMConv), Kraków 2020