Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Piotr Korpanty, TURYSTA NA ZIEMI TARNOPOLSKIEJ

Przemiana ustrojowa, która nastąpiła w Polsce w latach osiemdziesiątych, wprowadziła kolosalne zmiany nie tylko w sferze politycznej i gospodarczej, ale wywarła też wielki wpływ na mentalność i życie prywatne Polaków i polskich ro­dzin. Jednym z objawów tych zmian jest zwiększenie częstotliwości wyjazdów ­wypoczynkowych i turystyczno-poz­­­­na­wczych poza miejsce zamieszkania, a w szczególności za granicę. Duży wpływ na to zjawisko ma poprawa sytuacji materialnej dużej części społeczeństwa, łatwiejszy dostęp do paszportu, bardziej otwarte granice. Wiele osób wyjeżdża na zagraniczne urlopy pobytowe, imprezy kulturalne i sportowe, organizowane bliżej czy dalej od naszego kraju. Dużym powodzeniem cieszą się również objazdowe wycieczki turystyczne do godnych obejrzenia miejsc w różnych krajach, gdzie często można podziwiać obiekty zabytkowe stworzone przez dawno już wymarłe cywilizacje. Warto zwrócić też uwagę na pielgrzymki, których szlak prowadzi do ziemi włoskiej i papieskiego Rzymu, Ziemi Świętej i sanktuariów położonych w wielu krajach Europy i innych kontynentów.

 

 

 

Zaznaczyć jednak trzeba, że tendencja ta w małym tylko stopniu dotyczy polskich ziem kresowych, znajdujących się obecnie na terenie państw powstałych wskutek rozpadu Związku Radzieckiego, który zagarnął dużą część naszego kraju po II wojnie światowej. Do wyjątku należą biura turystyczne, które podejmują ryzyko organizowania wyjazdów na tamte ziemie. Składa się na to wiele przyczyn, z których najważniejsza to niski poziom, a wysokie ceny bazy hotelowej. W związku z powyższymi faktami wyjazdy na Kresy odbywają się najczęściej na zasadach amatorskich, co powoduje, że początkowy entuzjazm w zderzeniu z trudnościami topnieje coraz bardziej, ustępując miejsca rosnącemu zniechęceniu.

W moim przypadku, w wyniku wyjątkowego zafascynowania problematyką kresową, wyjazdy poza obecną wschodnią granicę stały się regułą, co pozwoliło mi – nawet przy amatorskich możliwościach czasowych i finansowych – na dosyć wnikliwe poznanie i udokumentowanie ważniejszych miejscowości kresowych.

Zamek w Podhorcach

Wycieczki-pielgrzymiki o różnych programach, przemierzające różne terytoria, często przecinały poszczególne fragmenty województwa tarnopolskiego. Mimo że niektóre powiaty poznałem bardziej, inne mniej dokładnie, dało mi to dość klarowny obraz ziemi tarnopolskiej, która w okresie między­wojennym była najbardziej na południowy wschód wysuniętym województwem Polski. Na południu granicę regionu z Rumunią ­i województwem stanisławowskim wyznacza Dniestr, a na wschodzie, od strony Rosji Sowieckiej, graniczną rzeką był Zbrucz. Choć przez tamopolskie nie przebiega pasmo wysokich wzniesień Karpat Wschodnich, a większość terenów zajmuje płas­kowyż Wyżyny Podolskiej, to pofalowanie północnej części płyty czarnomorskiej w postaci pasm Gołogór i Woroniaków sięgających wysokości powyżej 450 m n.p.m. oraz głębokie jary rzeczne i zapadliska terenowe, szczególnie widoczne i efektowne w położonych we wschodniej części województwa nadzbruczańskich Miodoborach – przybierają pozory krajobrazów górskich.

Przez północną część Tarnopolszczyzny przebiega europejski dział wód, rozdzielający zlewisko Bałtyku, reprezentowane przez Bug (posiadający efektowne źródło w Wer­chobużu), oraz Morza Czarnego – z Dniestrem, mającym charakter rzeki żeglownej, wykorzystywanej jako unikatowy szlak turystyczny, wraz z jego północnymi dopływami: Gniłą i Złotą Lipą, Koropcem, Strypą, Dżurynem, Seretem z Gniezną, Nieczławą oraz Zbruczem.

Kościół w klasztorze dominikańskim w PodkamieniuNa terenie województwa tarnopolskiego znajduje się wiele miejsc, które przeszły do historii Polski. Szczególnie w XVII w. – kiedy ziemie te były narażone na częste najazdy kozackie, tureckie i tatarskie – liczne zamki, które do dziś można podziwiać w postaci monumentalnych ruin, były wielokrotnie oblegane, zdobywane i odzyskiwane. Z wydarzeń historycznych tych czasów należy wymienić przede wszystkim bitwę pod Zbarażem w 1649 r. oraz dwie bitwy pod Podhajcami w 1666 i 1698 roku. W czasie wojny bolszewickiej 1920 r. w szczególności przez północną część województwa przetaczały się południowe zagony wojsk sowieckich, zmierzające w kierunku Lwowa. Najbardziej znane miejsce bitewne tych czasów to polskie Termopile pod Zadwórzem.

Uczestnikami wyjazdów na kresowe tereny m.in. województwa tamopolskiego są najczęściej dawni mieszkańcy tych terenów, ekspatriowani po zakończeniu ostatniej woj­ny światowej na tereny Polski w jej obecnych granicach, oraz przedstawiciele kolejnych pokoleń ich rodzin, którzy – przede wszystkim w miejscach swojego pochodzenia – poszukują korzeni, tradycji i wspomnień. Inną kategorią członków grup wycieczkowych to ludzie nie mający bez­pośrednich związków rodzinnych z Kresami. Kierując się różnymi przesłankami starają się, w większym lub mniejszym stopniu, poznać poszczególne miejscowości leżące na trasach różnorodnych wyjazdów. Patrząc bardziej okiem turysty, można na terenach województwa tarnopolskiego odszukać sanktuaria i miejsca kultu, zamki i pałace, czasem zachowane w dobrym stanie, ale niejednokrotnie sprawiające wrażenie pozostałości po cywilizacji, której istnienie zostało nagle i tragicznie przerwane.

 

Jadąc od strony przejścia granicznego w Medyce, poprzez Lwów, główne i symboliczne miasto Kresów południowo-wschodnich, bardzo szybko – z czego często nie zdajemy sobie sprawy – dociera się do północnych krańców województwa tarnopolskiego. Główna trasa bowiem, biegnąca w kierunku Równego, a dalej Kijowa, przebiega przez tereny północne Tarnopolszczyzny, leżące już poza Płytą Podolską. Znajdują się tam powiaty: Kamionka Strumiłowa, RadziechówBrody. W Kamionce ­(dzisiaj nazywanej Buską) w kościele parafialnym odtworzono sanktuarium Pana Jezusa z pobliskiego Milatyna. Leżące blisko trasy miasteczko Busk ma starą historię i ciekawe położenie w widłach Bugu i Pełtwi. W powiecie radziechowskim żyli i zostali pochowani: Kornel Ujejski w Pawłowie i gen. Józef Dwernicki w Łopatynie. W Brodach, mieście Żółkiewskich i Koniecpolskich, zachowały się ruiny potężnego zamku, a niedaleki Podkamień sławny był z sanktuaryjnego klasztoru dominikańskiego, otoczonego potężnymi fortyfikacyjnymi umocnieniami.

Wyjeżdżając ze Lwowa do Tarnopola szlakiem łyczakowskim odwiedzić można powiaty:

Portal bramy wjazdowej zamku w JazłowcuPrzemyślany, ZłoczówZborów. W powiecie przemyślańskim warto zobaczyć przede wszystkim Świrz z dobrze zacho­wanym zamkiem oraz kościołem. Poprzez Wyżniany, gdzie zachował się jeden z najstarszych kresowych kościołów z 1400 r., można dojechać do miejsca bitwy pod Zadwórzem z 17 sierpnia 1920 roku. W Złoczowie, oprócz zabytkowych kościołów, zachował się zamek bastionowy budowany przez Jakuba Sobieskiego, ojca króla Jana III. W złoczowskim powiecie ważnymi miejscowościami, często odwiedzanymi przez polskich turystów, są: Olesko z zamkiem, w którym urodził się w r. 1629 Jan Sobieski, oraz kościołem parafialnym i zespołem klasztornym kapucynów. A dalej Podhorce z zamkiem wzniesionym przez hetmana Stanisława Koniecpolskiego oraz rotundowym kościołem fundowanym przez Wacława Rzewuskiego. W powiecie zborowskim warto zobaczyć – zrujnowane niestety – zamki w Pomorzanach i Załoźcach. Położony niedaleko Tarnopola Zbaraż to miejsce legendarnej obrony Polaków przed wojskami kozacko-tatarskimi. Zachował się tam XVII-wieczny zamek oraz zespół klasztorny bernardynów.

Tarnopol był w czasie ostatniej wojny bardzo zniszczony, a odbudowany został w dużej mierze blokową zabudową, bez poszanowania dawnych budowli, a nawet układu urbanistycznego śródmieścia. Z zabytkowych obiektów zachował się zamek położony nad stawem zasilanym wodami Seretu, unikalny kościół dominikanów, fundowany przez hetmana Józefa Potockiego, a także dwie staromiejskie cerkwie. Mikulińce, położone na południe od Tarnopola, warto odwiedzić ze względu na kościół o ciekawej fasadzie barokowej, ruiny starego zamku oraz pałac Reyów.

Jadąc dalej w kierunku południowym zwiedzić można powiaty: Trembowla, CzortkówZaleszczyki. W Trembowli zachował się potężny zamek, mężnie broniony przed Turkami w 1675 r., zespół klasztorny karmelitów oraz cerkiew świętego Mikołaja. Nieopodal, w Podgórzanach, Janowie i Budzanowie, znajdują się pozostałości obiek­tów o charakterze sakralno-obronnym. W Czortkowie nad Seretem wznosi się potężny zamek, a także zobaczyć można: kościół dominikanów, synagogę i dwie drewniane cerkwie. W niedalekiej od Czortkowa Jagiel­nicy zachowały się pozostałości zamku obronnego oraz kościół ufundowany przez Kalinowskich. Zaleszczyki, miasto o charakterze letniskowym i kąpieliskowym, ze względu na wyjątkowe warunki klimatyczne, dziś zaniedbane, najlepiej podziwiać z wysokiego brzegu Dniestru opasującego z trzech stron to miasto. W Czerwonogrodzie atrakcją jest wodospad Dżurynu oraz ruiny: pałacu Ponińskich, przebudowanego z XVII-wiecznego zamku, i kościoła parafialnego.

W południowo-zachodniej części województwa tarnopolskiego rozciągają się powiaty:

Wnętrze kościoła zamkowego w Brzeżanach – stan dzisiejszyBrzeżany, PodhajceBuczacz. Brzeżany, położone nad Złotą Lipą, posiadają pozostałości potężnego zamku obronnego, na terenie którego stoi tragicznie zrujnowany kościół z kaplicami grobowymi Sieniawskich. W centrum miasta zachowały się obiekty sakralne: kościół parafialny i ormiański, klasztor bernardynów, cerkiew oraz ­ratusz. Podhajce, miejsce dwóch bitew w XVII w., posiada obiekty sakralne, spełniające kiedyś również funkcje obronne: kościół (w stanie postępującej ruiny), cerkiew i synagogę. W Buczaczu, położonym malowniczo nad Strypą, znajdują się wznoszące się nad miastem ruiny zamku, kościół parafialny, cerkwie: Pokrowska, św. Mikołaja oraz klasztorna bazylianów, a także rokokowy ratusz. Zachowała się leciwa lipa, pod którą podpisany został haniebny układ buczacki w 1672 r. W powiecie znajdują się dwie szczególnie warte obejrzenia miejscowości: Potok Złoty z zamkiem i kościołem, ufundowanymi przez Stefana Potockiego i jego żonę Marię Mohylankę, oraz Jazłowiec z zespołem zamkowym, gdzie założony został klasztor ss. Niepokalanek, czczących figurę Matki Boskiej Jazłowieckiej, oraz kościołem, gdzie ocalała do dziś płyta epitafijna kompozytora Mikołaja Gomółki.

W południowo-wschodniej części województwa, na terenach nadzbruczańskich, leżą powiaty: Skałat, KopyczyńceBorszczów. W Skałacie zachował się czterobasztowy zamek, a największą atrakcją krajobrazową powiatu skałackiego są Miodobory, najwyższe pasmo wzgórz na Podolu, ze skałami wapiennymi o zróżnicowanych kształtach. W kopyczynieckim powiecie warto zwiedzić Husiatyn nad samym Zbruczem, gdzie zachował się kościół rzymsko­katolicki, cerkiew i synagoga, oraz pobliski Sidorów z zamkiem i kościołem Kalinowskich. W powiecie borszczowskim zachowało się kilka zamków obronnych: w Skale, Wysuczce, Kudryńcach i Krzywczu, gdzie dodatkową atrakcją jest zespół jaskiń kryształowych o łącznej długości komór i korytarzy powyżej 30 km.

Najbardziej wysunięte na południowy wschód tereny powiatu borszczowskiego, a zarazem województwa tarnopolskiego i Polski były Okopy Świętej Trójcy, gdzie schodziły się wody Dniestru i Zbrucza oraz granice trzech państw: Polski, Rosji Sowieckiej i Rumunii. Można tu obejrzeć pozostałości fortyfikacji z końca XVII w., z czasów, gdy Kamieniec Podolski pozostawał w rękach tureckich. W okolicy Okopów rozpoczyna się, ciągnący się wzdłuż Zbrucza, starożytny wał Trajana, będący pamiątką ekspansji rzymskiej na te tereny w I w. po Chrystusie.

Przedstawione powyżej w telegraficznym skrócie notatki o wartych obejrzenia miejscach województwa tarnopolskiego nie są w stanie wyczerpać problematyki z tym związanej. Chęć poznania ziemi tarnopolskiej ­powinna zmobilizować do zagłębienia się w literaturę zawierającą pełniejszą wiedzę o tych terenach, a przede wszystkim do częstych wyjazdów poznawczych.

Pomnik na grobie gen. Józefa Dwernickiego w ŁopatynieWażne jest również, ażeby chęć poznania poszczególnych części dawnych Kresów dotyczyła nie tylko dawnych mieszkańców tych ziem, ale stawała się coraz bardziej powszechna i zaszczepiona została młodszym pokoleniom, bo tylko wtedy można marzyć o ciągłości historycznej i kulturowej Polski, której nie można sobie wyobrazić bez oderwanych od Macierzy po II wojnie światowej ziem kresowych, do których zalicza się również Ziemia Tarnopolska.