Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Maria Machalska, TAJNE NAUCZANIE 1941–1944

Wojska niemieckie weszły do Tarnopola w pierwszych dniach lipca 1941 r., początek okupacji zrównał się więc w czasie z początkiem wakacji szkolnych. Wobec szybkiego oddalania się frontu już jesienią tego roku zaczęło się organizowanie szkół w ramach administracyjnych tzw. Obwodu Galicyjskiego (Distrikt Galizien), przynależnego do GG, a ustanowionego dekretem z 1 VIII 1941.
 

Gmach III Gimnazjum w TarnopoluNa obszarze narodowościowo mieszanym Ukraińcy należeli do grupy uprzywilejowanej przez okupanta; w Tarnopolu rozpoczęto od otwarcia szkół z językiem ukraińskim, przy czym Ukraińcy otrzymali również pełną szkołę średnią, tj. gimnazjum ogólnokształcące. Jednym z organizatorów szkolnictwa z ramienia władz niemieckich był także Ukrainiec, dr Meliniszyn. Dla Polaków ustanowiono jedynie szkołę „ludową” męską i żeńską1, której świadectwa wystawiane były w języku niemieckim i polskim.

Po ukończeniu 14 roku życia młodzież polska miała iść do pracy. W tej sytuacji część młodzieży, starsza, pozostawała poza nauczaniem, a część nauczycieli, zwłaszcza szkół średnich, była bez pracy (przed wojną w Tarnopolu było 5 gimnazjów i liceów, 2 seminaria nauczycielskie i szkoła zawodowa). Szybko więc zaczęły się tworzyć grupy uczniowskie, które aby nie tracić roku i czasu, kontynuowały naukę w domach prywatnych, przy pomocy niezatrudnionych oficjalnie nauczycieli. Grupy te zostały wkrótce potem objęte schematem organizacyjnym TN (tajnego nauczania), którego dyspozytorem był nauczyciel I Państw. Gimnazjum Męskiego im. W. Pola, Karol Wiśniewski. Nauka odbywała się w warunkach uciążliwych; Tarnopol, miasto około 40-tysięczne, dawało małe możliwości ukrycia się, wiele osób się znało, Polacy byli stale obserwowani przez Ukraińców, młodzież starsza i nauczyciele musieli ponadto legitymować się jakimś zatrudnieniem ze względu na Arbeits­amt, aby uchronić się przed przymusowym wyjazdem na roboty do Niemiec. Lekcje odbywały się więc w różnych porach i w różnych miejscach. Były duże trudności z podręcznikami, zwłaszcza z lekturami do języka polskiego.

Wobec nasilającej się fali wywozów do Niemiec coraz trudniej było jednak utrzymać młodzież w odpowiednim wieku. Częściowym zatrudnieniem dla niej mogłoby być oficjalne uczęszczanie do szkoły średniej, gdyby taka istniała. Trzeba ją było zatem założyć i tego zadania, zdawałoby się niemożliwego, podjęła się dr Zofia Turecka. W Urzędzie Szkolnym2 we Lwowie potrafiła sobie tylko znanymi sposobami uzyskać pozwolenie na otwarcie 2 szkół średnich z polskim językiem nauczania. Były to: Koedukacyjna Szkoła Handlowa3 i Żeńska Szkoła Zawodowa i Gospodarcza4. Władze niemieckie5 zaangażowały nauczycieli do tych szkół, wystawiając im tymczasowe dekrety6, podpisane przez rezydującego w Tarnopolu Kreissschulrata Presbera. Program nauczania obejmował wyłącznie przedmioty zawodowe, celem szkoły było bowiem jedynie przygotowanie nieco lepiej kwalifikowanej siły roboczej. Szkoły te nie korzystały z żadnej dotacji, nie miały żadnych pomocy naukowych, mieściły się w najgorszych budynkach, na nic już Niemcom niezdatnych, cierpiały na brak sprzętów i opału – ale w tych właśnie warunkach realizowały pracę konspiracyjną. Dr Turecka w porozumieniu z uczącymi opracowała system podkładania materiału nauczania klas gimnazjalnych i licealnych pod oficjalnie dozwolone przedmioty. I tak np. język polski przerabiało się na lekcjach korespondencji handlowej, geografię przy towaroznawstwie, biologię na lekcjach żywienia, historę na lekcjach prac ręcznych, matematykę przy rachunku i buchalterii. Prócz tego były jeszcze początki niemieckiego i pisania na maszynie.

Zapobiegliwość i zmysł społeczny dr Tureckiej nakazały jej wytargować w Schulamcie zezwolenie na „warsztat szkolny” dla nauki gotowania i pieczenia. Warsztat ten w postaci kuchni z zapleczem mieścił się przy ul. 3 Maja i z czasem uzyskał zgodę na wydawanie zupy dla nie-niemieckich robotników i pracowników7. Była to bardzo cenna placówka i wiele osób znalazło w niej zatrudnienie, a intensywne zupy tam gotowane i wydawane do domu ratowały niejedną rodzinę przed głodem. Kuchnia otrzymywała przydziały żywnościowe dzięki Schulratowi Presberowi, który miał u Polaków opinię Niemca dość liberalnego. Jego życzliwość poza tym była podtrzymywana prezentami na imieniny, urodziny itd. w postaci luksusowego pieczywa, sporządzanego przy pomocy produktów z trudem zdobywanych na czarnym rynku. Przy końcu roku szkolnego był też popis uczennic w postaci eleganckiego obiadu, na który dyrekcja prosiła Schulrata.

Trudno ocenić, czy dzięki przewidującej taktyce ze strony kierownictwa szkoły, czy dzięki odmiennym niż w rdzennym GG stosunkom – w Tarnopolu nie było żadnych represji w związku z tajnym nauczaniem, które niezależnie od wymienionych szkół dysponowało rozległą siecią kompletów i pojedynczych lekcji odbywanych po domach. Zaangażowani byli w tej akcji wszyscy pozostali na miejscu nauczyciele-Polacy, a nie było ich wielu, po odliczeniu tych, którzy odeszli na front w 1939 r., i tych, których zatrzymały i ewakuowały władze radzieckie w czerwcu 1941 r. Ponadto dokooptowane zostały inne osoby, przydatne w całej akcji, jako nauczyciele przedmiotów zawodowych (prace ręczne, sprzątanie, pranie, kuchnia).

Nauka w tych szkołach odbywała się od lipca 1942 do początku roku 1944, z krótką przerwą wakacyjną w r. 1943. Ustała samorzutnie wraz ze zbliżaniem się frontu, kiedy zaczęły wycofywać się władze administracyjne, a rządy w mieście objęły władze wojskowe.

Likwidacja działalności TN odbywała się tuż po zakończeniu wojny i jeszcze przez pewien czas w Katowicach, gdzie działała Państwowa Komisja Weryfikacyjna dla nauczycieli i uczniów objętych tajnym nauczaniem.

Zofia Turecka zginęła w czasie działań wojennych w 1944 r. w piwnicy własnego domu, z dwiema jeszcze osobami – spalona żywcem od wybuchu pocisku zapalającego.

 

Nazwy niemieckie, przeniesione z tekstu:

1 Offentliche Polnische Volksschule

2 Schulamt

3 Staatliche Handelsschule mit polnischer Unterrichtssprache fur Mädchen und Knaben in Tarnopol

4 Handwerks- und Haushaltungsschule mit pol­nischer Unterrichtssprache in Tarnopol

5 Generalgouvernement Distrikt Galizien, Der Kreishauptman des Kreises Tarnopol, Schul­amt

6 Anstellungsurkunde = dokument nominacyjny

7 für Nichtdeutsche Arbeiter und Angstellten


 

 


MARIA MACHALSKA, z domu Skulska, ur. 1905 w Barszczowicach k. Lwowa. Po studiach na UJK we Lwowie od 1929 pracowała w Tarnopolu jako nauczycielka w Pryw. Gimnazjum Żeńskim im. M. Konopnickiej, później w Państw. Gimnazjum Żeńskim a 1942–44 w Szkole Żeńskiej Zawodowej i Gospodarczej z polskim językiem nauczania. Przez cały czas okupacji niemieckiej pracowała w tajnym nauczaniu, a po ekspatriacji w Bytomiu w Państw. Żeńskiej Szkole Ogólnokształcącej. Od 1957 mieszkała w Krakowie i tu zmarła w 1978.