Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Jolanta Kowalenko, DZISIEJSZE ŻYCIE W TARNOPOLU

1944 rok

– wojska radzieckie zajęły Tarnopol. W tym czasie zaczęło się formowanie Wojska Polskiego, do którego został powołany mój dziadek. Babcia pozostała z dwojgiem dzieci w rodzinnym mieście, które uległo zniszczeniu przez rosyjskie i niemieckie bombardowania. Władze radzieckie nakazały wszystkim mieszkańcom kamienic przy ulicy 3 Maja opuszczenie domów, oddając je do dyspozycji dowództwa. W tej sytuacji babcia przeprowadziła się do swojej matki, na ulicę Mikuliniecką, decydując się na bardzo ciężkie warunki mieszkaniowe w suterenie.

W 1945 r. babcia otrzymała wiadomość, że ojciec rodziny zginął w walce o Berlin. W tym czasie rozpoczęło się przesiedlanie ludności polskiej na ziemie odzyskane, do opuszczonych domów i gospodarstw poniemieckich. Do mieszkań w Tarnopolu napływała ludność ukraińska z okolic miasta. Ale babcia pozostała na miejscu, mając nadzieję, że zmiana władzy nastąpi w krótkim czasie i że życie powróci na dawne tory. Udało jej się przeprowadzić do sąsiedniego mieszkania, które zostało opuszczone przez Polaków. Było to w 1956 roku.

Warunki życiowe były bardzo ciężkie, dzieci dorastały w niedostatku, na skraju nędzy. Babcia dotychczas nie pracowała ze względu na dobre zarobki męża, ale w zaistniałej sytuacji musiała podjąć pracę, nie będąc do tego wcale przygotowaną. Moja mama (Krystyna) nie znała ukraińskiego, miała więc ogromne trudności w szkole, bo nauczanie było przecież tylko w tym języku. Pomimo tego matka ukończyła podstawówkę, potem Technikum Łączności we Lwowie, a na koniec Instytut Ekonomiczny w Tarnopolu. Po ukończeniu wyższej szkoły rozpoczęła pracę na poczcie, następnie objęła posadę księgowej w banku. Wyszła za mąż w 1960 roku, a ja urodziłam się w dwa lata później. Naukę rozpoczęłam w szkole podstawowej, następnie ukończyłam Liceum Medyczne w Leningradzie, Liceum Muzyczne w Tarnopolu i studia ekonomiczne w Tarnopolu.

Przez cały ten czas rodzina zachowała tożsamość polską, mówiła w naszym języku i podtrzymywała tradycje patriotyczne i religijne.

 

W latach 90.,

po załamaniu się ustroju komunistycznego, powstała wolna Ukraina. W tym czasie, pomimo starań tarnopolskich Polaków, została nam przydzielona jedynie kaplica cmentarna, która miała być przeznaczona na kościół rzymskokatolicki (przy ulicy Mikulinieckiej). Były kościół dominikański został oddany grekokatolikom, a kościół władze bolszewickie już po wojnie wysadziły w powietrze. Teraz na jego miejscu stoi dom handlowy. Obecnie ciągle w budowie jest nasz nowy kościół niedaleko starego parku przy ulicy Bandery.

W Tarnopolu działa Polskie Towarzystwo Kulturalno-Oświatowe. Dotychczas nie odrodziło się Harcerstwo Polskie. Każdorazowo na zebraniach Towarzystwa – które odbywa się w co drugą niedzielę miesiąca – zbiera się około 30 osób. Członkami są nie tylko Polacy rodowici, ale również ludzie z rodzin mieszanych, polsko-ukraińskich, jak i Ukraińcy – sympatycy polskiej kultury. Przy Towarzystwie istnieje sobotnia szkoła nauczania naszego języka. Uczęszczają do niej dzieci i starsi, którzy pragną poznać bądź poszerzyć swoje umiejętności w zakresie języka polskiego. Nauczycielka, która prowadzi zajęcia, została przysłana i jest opłacana przez polskie MENiS. Dzieci uczestniczące w lekcjach mają możliwość wyjazdu do Polski. Do dyspozycji członków Towarzystwa i młodzieży z całego miasta jest dość duży zbiór dzieł polskiej literatury, zgromadzony w bibliotece. Istnieje również wypożyczalnia popularnych polskich filmów na wideo i kaset fonograficznych.

Polacy tarnopolscy

utrzymują prywatne kontakty z rodakami w kraju. A „Wspólnota Polska” w miarę swoich możliwości stara się finansować kontakty między grupami z Kresów i Kraju. W Tarnopolu można odbierać Polskie Radio I, program telewizyjny Polonia, dociera słynna już „Gazeta Lwowska” i „Dziennik Kijowski”. Niestety nie jest osiągalna prasa krajowa z powodu zbyt wysokiej ceny w przeliczeniu ze złotówek na hrywny.

Tarnopol jest miastem liczącym około 260 000 mieszkańców. Młodzież ma możliwość uczęszczania nie tylko do licznych szkół średnich, ale również do wyższych: Politechniki, Akademii Medycznej, Ekonomicznej, Uniwersytetu Pedagogicznego. Są to szkoły państwowe, a obecnie powstają również uczelnie prywatne. Część młodzieży kształci się bezpłatnie, a część odpłatnie. Mój syn uczy się bezpłatnie na Akademii Ekonomicznej, na polskim stypendium.

Zaopatrzenie towarowe sklepów w Tarnopolu jest coraz bogatsze, ale niestety możliwości finansowe jego mieszkańców są nadal skromne. Ludzie korzystają z każdej nadającej się okazji pracy za granicą, w celu poprawienia warunków swojego życia. Stąd ludzie starsi, nie mający już możliwości wyjazdu, są w trudniejszej sytuacji. Emerytura w przeliczeniu wynosi około 30 dolarów na miesiąc. Moje zarobki w administracji szpitala to 35 dolarów. Przykładowo: inżynier z dwudziestoletnim stażem pracy zarabia około osiemdziesięciu dolarów. A ceny towarów w sklepach liczone w hrywnach są bardzo zbliżone do cen w złotówkach.

Życie kulturalne Tarnopola rozwija się, gdyż miasto posiada Teatr Sceny Dramatycznej, Filharmonię, kina, sale koncertowe przy domach kultury. Zauważa się, że miasto Tarnopol stale prowadzi prace remontowe budynków w centrum, rozwija się nowe budownictwo mieszkaniowe i urzędowe, buduje się wiele obiektów sakralnych. Miesięczna opłata za mieszkanie ok. 30 m kw. – w tym gaz, elektryczność, woda, centralne ogrzewanie, telewizja, telefon – wynosi w przeliczeniu około 30 dolarów. Służba zdrowia jest w zasadzie bezpłatna, z tym jednak, że np. dentysta, lekarstwa, rehabilitacja i niektóre badania jak rentgen, opłacane są w wysokości 100%. Bezrobocie obecnie w Tarnopolu to w przybliżeniu 10%.

 

 


JOLANTA KOWALENKO, z domu Dobrowolska, ur. 1962 w Tarnopolu. Mieszka w Tarnopolu, pracuje w administracji szpitala.