Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017

LWOWSKIE PIOSENKI

Często zastanawiałam się nad fenomenem lwowskiej piosenki. Bo przecież nie tylko z przywiązania do Lwowa robiło mi się ciepło i pogodnie na duszy już przy pierwszych taktach melodii. Dopiero przeglądając teksty piosenek zebrane przez Zofię Kurzową i Jerzego Habelę, zdałam sobie sprawę w czym rzecz. A mianowicie piosenki te, przedstwiające sprawy zdawałoby się tragiczne, kończą się w specyficzny nieraz, absurdalny a rozśmieszający sposób. Taka jest piosenka o fryzjerczyku zakochanym w córce bogatego masarza. Otóż masarz nie zezwala córce wychodzić za mąż za biednego adoratora, a ten „zalał si łzami i kupił kiszki zy strychninami, a byłu tegu dwa metry blisku i zjedli razym z pannu Franciszku...” Historia tragiczna, ale piosenka na tym się nie kończy, bo na nagrobku nieszczęsnych kochanków pojawił się napis: „Tu leży on i panna Franciszka, przyczyna śmierci – zatruta kiszka”. Morał piosenki jest następujący: „Ni kochaj nigdy córki rzyźnika, bu możysz życi zakończyć lichu i jak ten fryzjir zatruć si kiszku”.

A piosenka o balu weteranów, o panu Bazylim, który „przyprasza na chwili, bo mu portki penkli dzieś na samym tyli. Przeci agrafka ni chyci, trza lecić pu nici, bo człek ciałym świci fest a fest” Albo w piosence o festynie w Stryjskim Parku: banalne stwierdzenie „ży słoń ma wielgu tromby, to silna jegu broń, a ten, co tromby ni ma, to widać nie je słoń...” I bądź tu człowieku poważny, przy tego rodzaju twierdzeniach. Gdybyś był nie wiem jakim ponurakiem, musisz się uśmiechnąć – po lwowsku.

I na zakończenie piosenka o ochotnikach w wojnie z Ukraińcami: „Uchutników losy to wesoły dzieji, bo każy uchotnik to si w kułak śmieji. Gdy Rusina złapim, to mu po łbi dam...” Gdzie tu porównanie z inną wojskową piosenką?!

Barbara Czałczyńska