Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Z GÓRNEJ PÓŁKI

W numerze CL 3/01 ukazała się notatka o śmierci Tadeusza Chciuka, czyli Marka Celta. W nawiązaniu do tej informacji warto przypomnieć Czytelnikom świetną książkę napisaną przez tego pisarza – zarazem prawnika, muzyka, harcerza-instruktora (w stopniu harcmistrza), kuriera, żołnierza AK, cichociemnego, dziennikarza i publicysty, pracownika i wicedyrektora Radia Wolna Europa. Marek Celt wydał w Monachium w 1986 r. (II wydanie 1989) książkę Biali kurierzy, opisującą pierwszą fazę walki z okupantem sowieckim w zimie 1939/40.

Główny wątek to opis drogi i przeżywanych przygód własnych i swoich towarzyszy-kurierów na trasie Lwów–Budapeszt i z powrotem, w zimie, przez góry, na nartach. Zasadnicza akcja przedzielana jest ­informacjami historycznymi, dotyczącymi ­krańców południowo-wschodnich Polski, w szczególności Drohobycza, oraz relacjami o okupacji sowieckiej w jesieni 1939 i na początku 1940 r., o represjach, atmosferze i zachowaniu poszczególnych grup społecznych lub jednostek. Jest też trochę informacji o działaniu polskiego przedstawicielstwa w Budapeszcie.

Pisząc tę opowieść autor spełnił – z pewnym opóźnieniem – swój obowiązek upamiętnienia bohaterskich żołnierzy-kurierów przenoszących meldunki i przeprowadzających ludzi na trasie Lwów (Drohobycz)–Budapeszt, przez Bieszczady. Większość tych kurierów zginęła lub zaginęła w nieznanych okolicznościach, gdy po kilku udanych przejściach wyłapani zostali przez sowieckie służby graniczne. Autor utrwala ich imiona i nazwiska, pseudonimy, żeby chociaż w ten sposób ocalić od zapomnienia ludzi, którzy powinni pozostać na zawsze w narodowej pamięci. Do swoich kolegów odnosi się z dużą sympatią, szacunkiem.

Książka pisana jest żywym, barwnym językiem z odrobiną humoru oraz ze znacznymi wstawkami uwieczniającymi bałak lwowski.

Spośród kilkunastu opinii o książce, zacytowanych na okładce, warto przepisać to, co o niej napisał Cezary Chlebowski: O żołnierzach-kurierach na nartach, krążących między okupacją niemiecką a Węgrami, pisało w kraju już wielu... Ale o służbie tam na wschodzie pierwszą książkę napisał Marek Celt. „Białych kurierów” czyta się w największym napięciu.

Danuta Trylska-Siekańska