Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

INTERNET

Drogą internetową otrzymaliśmy z Warszawy od p.Jacka Marczyńskiego informację o książce wydanej na Ukrainie. Oto treść omówienia:

W 2001 r. ukazała się w Kijowie praca popularno-naukowa pt. Herby miast Ukrainy. Autorami pracy są Andrzej Hreczyło, Jerzy Sawczuk oraz Jan Swarnyk. Praca zawiera opis herbów około 450 miast, miasteczek oraz osad, które na przestrzeni wieków utraciły prawa miejskie. Opisane są herby tych miejscowości i ich zmiany w okresie od połowy XIV do połowy XX w. Szczególnie ciekawa jest heraldyka miast, które w okresie zaborów znalazły się w Rosji. W połowie XIX w. nastąpiła tam akcja zmiany herbów i zaczęto w nich świadomie nawiązywać do średniowiecznej ruskiej historii tych ziem, np. herb Łucka. Po 1920 r. na Wołyniu nastąpił powrót do tradycyjnych herbów z czasów Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Często równolegle do historii herbów podana jest krótka historia danej miejscowości.

W tym przypadku należy podkreślić, że autorzy stosują suchy przekaz faktów, unikając tak często spotykanego w pracach autorów ukraińskich przymiotnika „pod polską okupacją”, szczególnie w odniesieniu do miejscowości Małopolski Wschodniej i Wołynia przy opisie ich historii w latach 20. i 30. XX wieku. W pracy zostały wykorzystane źródła polskie, rosyjskie, ukraińskie, rumuńskie i czechosłowackie, jako że miasta opisane w książce na przestrzeni dziejów wchodziły w skład tych państw. Nie uniknięto pewnych błędów (niektórych może celowo?), np. przy opisie herbu Lwowa z 1936 r. zabrakło wzmianki, że w herbie był uwidoczniony krzyż Virtuti Militari, jakim miasto odznaczył marszałek Józef Piłsudski. Te drobne potknięcia nie umniejszają jednakże wartości książki. Szkoda tylko, że z wyjątkiem wstępu, który jest dwujęzyczny (ukraińsko-angielski), reszta pracy jest napisana tylko w języku ukraińskim, co niewątpliwie ogranicza krąg potencjalnych czytelników w Polsce.