Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Zofia Dudrówna, GWIAZDY NAD STOROŻKĄ

Przed rokiem (CL 4/01) wydrukowaliśmy wojenne wspomnienie p. prof. Zofii Dudrówny, rodem ze Skolego. Zaraz po tym tekście przypomnieliśmy opowiadanie Beaty Obertyńskiej o Storożce – wzgórzu ponad Skolem, na którym stał dom znakomitej, arcylwowskiej rodziny Młodnickich i Wolskich, gdzie przez lata spędzały wakacje trzy pokolenia – od Wandy z Monne Młodnickiej, niegdyś muzy i narzeczonej Artura Grottgera poczynając, przez jej córkę poetkę Marylę Wolską, aż wreszcie po gromadę dzieci obu generacji (z tej ostatniej najlepiej pamiętamy Beatę Obertyńską i Lelę Pawlikowską) oraz bliższych i dalszych krewnych. Na Storożce bywało zawsze mnóstwo wybitnych gości, zaprzyjaźnionych z kulturalnymi i zamożnymi gospodarzami.

 

W mojej rodzinie zachowały się – cudem uratowane z wojennej pożogi, którą niedawno w „Cracovia-Leopolis” opisałam – 5 listów i 3 kartki, pisane do moich Rodziców1 przez Wandę Młodnicką2, oraz 4 listy przez Marylę Wolską3. Wąskie ramy artykułu nie pozwalają na przytoczenie ich wszystkich. Pragnę jednak podzielić się z Czytelnikami jednym z listów W. Młodnickiej na temat mszy św. za duszę jej wnuka Ludwika Wolskiego, zamordowanego przez Ukraińców w Złoczowie w 1918 r., oraz trzema listami M. Wolskiej do mojego Ojca, wtedy burmistrza w Skolem4.

Listy, które poniżej przedstawiam, nie mają charakteru literackiego, nie wnoszą szczególnych wartości artystycznych lub intelektualnych. Listy te natomiast, pisane w 1918 r. i w trzech kolejnych latach 1924––1926 z kilku różnych miejscowości związanych z jej rodziną, ujawniają zwykłe sprawy niezwykłych ludzi, ich troski, radości i smutki. Z drugiej strony przedstawiają w sposób znakomity ówczesny styl korespondencji, pełen uprzejmości i elegancji, lecz o innej nieco frazeologii oraz szyku w zdaniach niż ten, jaki dziś – po 70–80 latach – stosujemy. Styl ten w pełni zachowałam.

Aby przybliżyć Czytelnikom realia, będące tłem dla treści listów – miejsc, wydarzeń i ludzi – zamieściliśmy wraz z Redakcją przypisy. Szczególne podziękowanie kieruję do p. Ireny Suchanek, która zdołała, nie bez trudu, odcyfrować wyjątkowo nieczytelne pismo Maryli Wolskiej.

 

Lwów ul. Kalecza 20a

 

Szanowny Panie!

Korzystając z okazji przesyłam obojgu Szan. Państwu najserdeczniejsze pozdrowienia oraz uwiadamiam, że równocześnie posyłam na mszę św., która ma być odprawioną w dzień św. Ludwika – to jest 25go sierpnia o 10 rano. Możeby żona Szan. Pana była tak dobrą w swoim czasie nadmienić o tem rodakom, którzy by modlitwą chcieli uczcić pamięć męczennika-bohatera5. O mszę św. prosiłam cichą.

Córka moja wyjechała do Zakopanego, może zmiana miejsca przyniesie ulgę jej niepocieszonemu sercu.

Przed jesienią radabym zajrzeć na Storożkę, ale dziś jeszcze nie mogę na pewno wiedzieć, czy się wybrać potrafię. Miejsca tak dawniej radosne teraz są dla nas jak grobowce i coraz nam smutniej po tym, który całe krótkie życie był nam tylko chlubą i sumą naszej wartości życiowej.

W szczerej a dawnej przyjaźni dłoń Państwa ściskam i zostaję na zawsze sercem oddana.

Wanda Młodnicka

 

Lwów, 6/II 924

 

Wielce Szanowny Panie Karolu!

Korzystam z okazji, aby Panu przesłać wyrazy mego wielkiego wzruszenia na wieść o dowodzie pamięci Skolego o duszy mojej ś.p. Matki6 i Jej umyśle wysokim. Najgłębsze odczucie dyktuje mi te słowa. Tak nam wszystkim bliską, drogą i ważną jest polskość tej kochanej okolicy, a bodaj samego miasta. Wiem, ile dom Państwa Szanownych i kochanych pokłada w tem zasługi. Ufam mocno, że tego lata może już nareszcie sama zdążę powitać najdroższe mi na świecie kąty.

Tymczasem ślę Państwu Obojgu wiadomość, że nasz najmłodszy syn Julek7 ożenił się ze znajomą Panu naszą zacną wychowanką Stefcią Hrachowinówną (są na folwarku klasztornym koło Załoziec8) – zaś córka młodsza wychodzi w tych dniach za mąż świetnie i szczęśliwie za syna naszych przyjaciół, Michała Pawlikowskiego9, właściciela Medyki10, człowieka wielkiego wykształcenia i działacza narodowego wielkich zasług.

Przy okazji prośba. Czy byłby Pan tak dobry, na mój koszt rzecz prosta, opakowaną doskonale, odesłać mi fotografię mojej Matki, użyczoną posłankom Pańskim ze Skolego? Zależy mi na tem niezmiernie, żebym ten wizerunek otrzymała w tych dniach.

Wyrazy serdecznego szacunku i przyjaznej zawsze pamięci niech Państwo oboje przyjąć zechcą od zawsze życzliwej

 

MWolskiej

 

Medyka 9/XII 925

 

Wielce Łaskawy i zacny Panie Karolu!

Najserdeczniej Panu dziękuję za odpowiedź na mój list i życzliwe załatwienie sprawy tyczącej bezpieczeństwa Storożki. Sumę wyrażoną w łaskawie mi przesłanem zawiadomieniu, wysłała jeszcze przed tygodniem na zlecenie moje, tutejsza kancelaria11.

Świeżo czytałam z wielkiem zajęciem opis uroczystości poświęcenia elektrowni w Skolem12. Piękne to, istotnie pomnikowe dzieło z nazwiskiem i zasługą Pana związane „świecić” będzie odtąd dosłownie jako dowód serdecznej Pana myśli o tem mieście, z którem Pan i czarne i jasne doby życia przeżył.

Po wojnie – po ciężkich smutkach osobistych – pokój – i pogodę szczęśliwego rodzinnego gniazda, Bóg Panu na nowo wrócił13. Dajże Boże, aby to wszystko zasłużone dobro było dalej niezmąconym udziałem Szanownych i Kochanych Państwa.

Za słowa przyjazne przesłane mnie i moim, osobno Panu dziękuję i łącząc do pozdrowień serdecznych życzenia najlepsze przy zbliżających się Świętach – zostaję zawsze z przyjaźnią jednaką i poważaniem wysokiem.

M. Wolska

 

Perepelniki14 P. Nuszcze dnia 4/8 1926

 

Wielce Szanowny i Łaskawy Panie!

Ponieważ nie ma już powodu, aby depozyt ten nasz korzystał dłużej z najżyczliwszej, przyjaznej gościny WPaństwa, proszę równocześnie WPana Profesora Negrusza15, aby mojem imieniem podjął tego lata obrazy i obrazki ze Storożki, które ś.p. Matka moja, będąc jeszcze w czasie wojny w Skolem, w zacnym domu WPaństwa zdeponowała. Jest ich jedenaście sztuk, trzy oryginalne, reszta reprodukcje.

Z obrazów tych – ponieważ pragnę, aby pamięć mojej Mamy w domu Państwa (któremu tak szczerze i serdecznie przyjazną była) – nie zbladła z czasem, proszę przyjąć Jej wizerunek wedle portretu Grottgera, kolorowy, owalny w  ramce kwadratowej mahoniowej. Piszę o tym także do WPana Prof. Negrusza, który jest w tej sprawie uproszonym przeze mnie pośrednikiem.

Przy tej sposobności dziękuję Obojgu Szanownym Państwu za przytułek tyloletni dla tych pamiątek, które dzięki Ich gościnie tylko zachowały się i przetrwały.

Na koniec dzielę się z Państwem smutną wieścią, jaka Ich pewnie nie doszła dotąd, że u schyłku zimy straciłam najmłodszego z moich synów Julka. Umarł na zapalenie płuc, tutaj, w domu średniego z synów moich Kazia16, mimo opieki i ratunku, na jaki nas tylko stać było. Została wdowa (znajoma Pana ze Skolego Stefcia Hrachowinówna) i dwoje dzieci. Niestety upór matki nie pozwolił nam zająć się wychowaniem tych sierot. Kaziowie pragnęli je wychować razem ze swemi dziećmi, jak swoje, dać im wychowanie i wykształcenie. Matka jednak, na której inteligencji i usposobieniu wielkiego doznaliśmy rozczarowania, nie zgodziła się na to. Żyją z renty miesięcznej, jaką im wedle możności płacę. Smutne, ciężkie to dzieje, których trudno mi w paru słowach streścić, a które do bolesnych prób mojego życia przydały ciężar nowy, który w miarę lat raczej rosnąć będzie niż ubywać.

Serdeczne, najprzyjaźniejsze pozdrowienia i wyrazy życzliwości niezmiennej przyjąć proszę.

MWolska

Adres mój do jesieni:

Odnów17 – poczta Kulików

 

Maryla Wolska zmarła w r. 1930. Bóg oszczędził jej ostatniego nieszczęścia – aresztowania w 1940 r. jej córki Beaty18 i jej tragicznych losów w łagrach sowieckich.

Z czasów szczęśliwych, po matce i córce pozostały poezje, tchnące miłością do miejsc rodzinnych, w których góry skolskie i Storożka były im szczególnie bliskie.

 

Przypisy

1 Karol (1871–1950) i Maria (1890–1982) Dudrowie. Karol Dudra, urodzony na Węgrzech, był przez wiele lat burmistrzem Skolego. Pod nieobecność właścicieli opiekował się sławnym domem w Skolem na Storożce.

Karol (1871–1950) i Maria (1890–1982) Dudrowie. Karol Dudra, urodzony na Węgrzech, był przez wiele lat burmistrzem Skolego. Pod nieobecność właścicieli opiekował się sławnym domem w Skolem na Storożce.

2 Wanda z Monne Młodnicka (1850–1923), niegdyś muza i narzeczona Artura Grottgera. Urodzona we Lwowie, była pisarką i rzeźbiarką, żoną Karola Młodnickiego (1835–1900), malarza, przyjaciela A. Grottgera.

Wanda z Monne Młodnicka (1850–1923), niegdyś muza i narzeczona Artura Grottgera. Urodzona we Lwowie, była pisarką i rzeźbiarką, żoną Karola Młodnickiego (1835–1900), malarza, przyjaciela A. Grottgera.

3 Maryla Wolska – jej notka biograficzna zawarta jest w CL 4/01 na s. 25.

Maryla Wolska – jej notka biograficzna zawarta jest w CL 4/01 na s. 25.

4 Skole – patrz Słownik geogr.-hist. w  CL 3/96.

Skole – patrz w  CL 3/96.

5 Ludwik (Luk) Wolski (1895–1919), najstarszy syn Maryli i Wacława Wolskich. Uprowadzony przez Ukraińców, pobity na śledztwie, rozstrzelany wraz z grupą 24 Polaków na zamku w Złoczowie.

Ludwik (Luk) Wolski (1895–1919), najstarszy syn Maryli i Wacława Wolskich. Uprowadzony przez Ukraińców, pobity na śledztwie, rozstrzelany wraz z grupą 24 Polaków na zamku w Złoczowie.

6 Chodzi prawdopodobnie o mszę żałobną
w I rocznicę śmierci Wandy Młodnickiej, zmarłej we Lwowie w lutym 1923 r.

Chodzi prawdopodobnie o mszę żałobną w I rocznicę śmierci Wandy Młodnickiej, zmarłej we Lwowie w lutym 1923 r.

7 Juliusz Wolski (1899–1926), najmłodszy syn Maryli i Wacława Wolskich. Chorowity, nie zdobył wykształcenia. Ożenił się z prostą dziewczyną, po dwóch latach zmarł.

Juliusz Wolski (1899–1926), najmłodszy syn Maryli i Wacława Wolskich. Chorowity, nie zdobył wykształcenia. Ożenił się z prostą dziewczyną, po dwóch latach zmarł.

8 Załoźce – patrz Słownik geogr.-hist. w CL 2/99, uzup. 1/2000.

Załoźce – patrz w CL 2/99, uzup. 1/2000.

9 O Michale i całej rodzinie Pawlikowskich pisaliśmy w CL 4/98 na s. 49. Tamże fragment wspomnień M. Pawlikowskiego.

O Michale i całej rodzinie Pawlikowskich pisaliśmy w CL 4/98 na s. 49. Tamże fragment wspomnień M. Pawlikowskiego.

Pawlikowscy byli związani z Medyką (majątek, dwór dziś nieistniejący, z bogatymi zbiorami, głównie archiwalia i księgozbiór), Lwowem (gdzie mieszkali) oraz Zakopanem (zabytkowa dziś willa „Pod Jedlami” na Kozińcu, z cennym wyposażeniem, pozostała do dziś własnością ich potomków).

10 Wieś Medyka pod Przemyślem, przy drodze i linii kolejowej do Lwowa, obecnie miejscowość graniczna. Dwór Pawlikowskich uległ zniszczeniu w czasie II wojny.

Wieś Medyka pod Przemyślem, przy drodze i linii kolejowej do Lwowa, obecnie miejscowość graniczna. Dwór Pawlikowskich uległ zniszczeniu w czasie II wojny.

11 Chodziło prawdopodobnie o ubezpieczenie domu. Kancelaria – zapewne adwokacka, z której korzystali Wolscy.

Chodziło prawdopodobnie o ubezpieczenie domu. Kancelaria – zapewne adwokacka, z której korzystali Wolscy.

12 Elektrownia w Skolem została zbudowana staraniem burmistrza K. Dudry.

Elektrownia w Skolem została zbudowana staraniem burmistrza K. Dudry.

13 Chodzi o śmierć pierwszej żony K. Dudry i jego powtórne małżeństwo po kilku latach.

Chodzi o śmierć pierwszej żony K. Dudry i jego powtórne małżeństwo po kilku latach.

14 Perepelniki, wieś nad Seretem, w pow. złoczowskim. Majątek, z zabytkowym dworem, był w XIX w. własnością rodziny Pokutyńskich, a drogą spadku przeszedł na własność Wacława Wolskiego.

Perepelniki, wieś nad Seretem, w pow. złoczowskim. Majątek, z zabytkowym dworem, był w XIX w. własnością rodziny Pokutyńskich, a drogą spadku przeszedł na własność Wacława Wolskiego.

15 Roman Negrusz (1874, Sambor – 1926, Lwów), fizyk, profesor UJK, wynalazca.

Roman Negrusz (1874, Sambor – 1926, Lwów), fizyk, profesor UJK, wynalazca.

16 Kazimierz Wolski (1896–?), drugi syn Maryli i Wacława Wolskich. Żołnierz Legionu Wschodniego, 1915 wywieziony jako zakładnik w głąb Rosji, uczestnik Obrony Lwowa 1918 r. Prowadził majątek rodzinny w Perepelnikach.

Kazimierz Wolski (1896–?), drugi syn Maryli i Wacława Wolskich. Żołnierz Legionu Wschodniego, 1915 wywieziony jako zakładnik w głąb Rosji, uczestnik Obrony Lwowa 1918 r. Prowadził majątek rodzinny w Perepelnikach.

17 Odnów w pow. żółkiewskim, majątek Obertyńskich.

Odnów w pow. żółkiewskim, majątek Obertyńskich.

18 Beata Obertyńska – jej notka biograficzna zawarta jest w CL 1/02 na s. 21.

Beata Obertyńska – jej notka biograficzna zawarta jest w CL 1/02 na s. 21.