Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Anna Kostecka-Sadowy, MOŚCISKA SERCE ŚCISKA

             A jak ciebie kto zapyta:

Kto ty taki, skąd ty rodem?

Mów, żeś z tego łanu żyta

Żeś z tych łąk, co pachną miodem.

Mów, że jesteś z takiej chaty

Co piastowską chatą była.

Żeś z tej ziemi, której kwiaty

Gorzka rosa wykarmiła.

Maria Konopnicka,
A jak ciebie kto zapyta...

 

Często śni mi się rodzinne miasto, latem całe w zieleni, zimą – śnieżnobiałe. Tyle mam o nim wspomnień, przeżyć radosnych i smutnych. Kocham to miasto, ciągle zmieniające się, mieniące się różnymi barwami.

Jeszcze dwadzieścia lat temu obok centrum miasta był duży park, bogaty w rozmaite gatunki drzew, krzewów. Pamiętam jak dziś: złotą jesień w tym parku, mnóstwo kasztanów, żołędzi, przepięknych liści o różnych odcieniach i kształtach... A potem wycięto drzewa i ustawiono samolot, ale i to przeminęło.

Zniknął samolot, postawiono pomnik Lenina. Teraz stoi tam tablica z herbem miasta, obok buduje się cerkiew prawosławna. I rośnie trochę zieleni. Tyle zmieniło się od mojego dzieciństwa.

A jak było wcześniej? Co nam opowiedzą mury miasta, kościoły, dzwony? Co one przeżyły?

 

Kochasz ten dom, ten stary dach,

Co prawi baśń o dawnych dniach,

Omszałych wrót rodzinnych próg

Co wita cię z cierniowych dróg.

Maria Konopnicka,
 Pieśń o domu

 

Mościska to miasto powiatowe oddalone o 70 km na zachód od Lwowa i 28 km na wschód od Przemyśla. Po północnej stronie leży Sułkowszczyzna, Rudniki i Zawada, po wschodniej Laszki Gościńcowe i Lipniki. Po południowej stronie rozłożyły się Zakościele, Strzelczyska, Rzadkowice i Czyszki, a po zachodniej – Trzcieniec. Mościska zbudowano na obszarze gęstych lasów, w których trafiały się napady i rozboje. To jedno z najdawniejszych miast województwa lwowskiego. Nazwa pochodzi od mostów, które do dnia dzisiejszego otaczają miasto. Pierwszy pisany dokument o tym mieście pochodzi z 1244 roku. W halicko-wołyńskim latopisie zanotowano, że na rzece Siczyci (taka była wtedy nazwa Sicznej) koło Mostyczów rozegrała się bitwa między wojskami kniazia Daniela Halickiego i Rościsława, syna Michała. Zapisano też, że w 1524 roku, gdy sułtan Oslam rzucił się na Ruś Czerwoną, założył obóz pod Mościskami.

Miasto powstało zapewne dużo wcześniej, przy ważnej trasie handlowej z zachodniej Europy na wschód i południowy wschód. Leży w dorzeczu Wisły – za pośrednictwem owej Sicznej, dopływu Wiszni, która wpada do Sanu. Siczna, zwana też Czarnym Potokiem, dochodzi tu od południa, płynie przez miasto na północ, ku Sułkowszczyźnie. Po bokach tej rzeczki, głównie po stronie lewej, stoją zabudowania miasta wraz z przedmieściami: Lwowskim i Podmiastem. Na wschód od nich leży Hyclówka, na południe folwark Dolina, jeszcze dalej, w stronę Strzelczysk, folwark Kotówka. Na zachód od miasta jest cegielnia, a jeszcze dalej Jaworowiec. Gościniec lwowsko-przemyski biegnie środkiem miasta, przez rynek. Dworzec kolejowy leży o trzy kilometry na północny zachód, na gruncie wsi Hodynia, na granicy Sułkowszczyzny. A przez południowy skrawek powiatu mościskiego przewija się główny europejski dział wód.

Władysław Jagiełło, w 1404 roku wynosząc Mościska do godności miasta i nadając mu prawo magdeburskie, chciał tu mieć kościół parafialny, a plebana uposażył w ziemię. Jednak pierwotny przywilej zaginął, a odnowił go dopiero król Zygmunt I. Jak każde miasto na tym prawie oparte, otrzymały Mościska rynek, ratusz i fortyfikacje – obronne wały i fosy. Posiadało 40 dział i kilkadziesiąt szmigownic żelaznych, z których dwie ostatnie zabrano w 1849 r. do arsenału lwowskiego. Szczątki wałów znajdują się się dziś po stronie północnej i południowej miasta, a po stronie północno-wschodniej zachowały się fundamenty jednej z bram miejskch. Brama prowadziła do zamku w Rudnikach, na którego ruinach powstał później pałac hr. Cetnera. Teraz jest tam szkoła podstawowa.

 

Wy nie wiecie, jak tam biją dzwony,

Stare dzwony o cichym zmierzchu,

Kiedy słońca język czerwony

Liże fale, rude po zmierzchu.

Władysław Broniewski,
Miasto rodzinne

 

Kościół parafialny, fundowany przez Władysława Jagiełłę z początkiem XV stulecia, spalili Wołosi i Tatarzy podczas napadu w 1498 roku. Nowy kościół murowany wzniósł proboszcz miejscowy Bartłomiej z Rohatyna w dwieście lat po tamtym pierwszym, lecz i ten zrabowali i spalili Kozacy w 1648 roku. Kościół ów zbudowany w stylu mieszanym, gotycko-renesansowym, odnowiono i konsekrowano ponad sto lat później, pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela.

W Zakościelu, wsi sąsiedniej, jest kościółek modrzewiowy pod wezwaniem Michała Archanioła. Niegdyś był parafialnym, a akta konsystorza przemyskiego wspominają o nim już w 1397 roku – jako o istniejącym od dawna. Do parafii mościskiej wcielono go dopiero na przełomie XVI i XVII wieku. Z początkiem 1648 roku Kozacy spalili go wraz z ludźmi szukającymi w nim schronienia. Kilka lat temu kościółek odbudowano i do dziś służy parafianom.

W Mościskach jest także klasztor i kościół, dawniej oo. Dominikanów, fundowany przez M. Tarnowskiego, kasztelana halickiego za czasów Władysława Warneńczyka. Po rozbiorach, za cesarza Józefa II, kościół ten wraz z klasztorem skasowano, a następnie zamieniono na magazyn, który miasto nabyło w 1858 r. od rządu za protekcją hr. Agenora Gołuchowskiego. W następnych latach pokryto kościół dachem, zbudowano wieżę i umieszczono na niej zegar. Potem z ofiar ludzi miejscowych i okolicznych dokonano wewnętrznego odnowienia, postawiono trzy ołtarze, ambonę, organy, ławki i zbudowano sygnaturkę. W 1884 r. fronton kościoła ozdobiła figura Chrustusa w Ogrojcu.

Historia powtórzyła się znów w połowie XX wieku – klasztor został zamieniony na magazyn, a kościół dopiero od sześciu lat służy znowu wiernym.

Dawne akta wspominają jeszcze o kościele pod wezwaniem św. Ducha i o kościele Maryi Panny. Pierwszy z nich został skasowany za Józefa II i przeszedł na własność prywatną; drugi, z 1636 r., nabyli później Rusini za 300 złotych i zamienili za cerkiew Pokrowy. A była jeszcze grekokatolicka cerkiew św. Jura, zburzona w 1611 roku. Stała ona w północno-wschodniej części miasta, przy szczątkach Wału Wójtowego.

W XVIII wieku słynęły w Mościskach tkalnie, z których najlepsze płótna wywożono nawet za granicę. Były też cegielnia, browar i młyny. Mościskie jarmarki słynęły ze szlachetnych ras koni.

 

Miasto słusznie chlubi się ludźmi niezwykłymi. Dawne akta wspominają niejakiego Piotra z Mościsk, który brał udział w zdobywaniu zamków w Jarosławiu, Przemyślu, Haliczu i Lwowie, zagarniętych przez Ludwika Węgierskiego dla Węgier. Wsławiony męstwem zginął pod Lwowem.

Z Mościsk pochodził Melchior Mościcki, dominikanin, spowiednik Zygmunta Augusta, sławny kaznodzieja sejmowy, żarliwy pogromca kacerzy. Urodził się w 1511 r. w ubogiej rodzinie mieszczańskiej. W młodym wieku wstąpił do zakonu i został wysłany na dalsze nauki do Włoch. Po powrocie sprawował kilkakrotnie urząd prowincjała, dźwignął wiele podupadłych kościołów, odzyskał zagarnięte przez obcych dobra klasztorne. W swojej prowincji odnowił zakonną karność. Wzgardził ofiarowanym mu przez króla biskupstwem kamienieckim i przemyskim, a nawet arcybiskupstwem lwowskim, odpowiadając: Najjaśnieszy Panie! Wolę być najlichszym w klasztorze niż kucharzem i cześnikiem szlachty polskiej. Zmarł w Krakowie w 1591 r.

Z Mościsk pochodzili też Mikołaj, Michał i Wojciech Mościccy, również dominikanie, znani ze swych dzieł i wymowy; Maciej i Jakub Mościccy – profesorowie Wszechnicy krakowskiej, Krzysztof Sapalski (Sapalius), nauczyciel logiki w Akademii Zamojskiej, później kanonik krakowski, sekretarz i lekarz nadworny Zygmunta i Władysława Wazów, nazywany chlubą i zaszczytem uczonych. Około 1670 r. zasłynął Jakub z Mościsk, mistrz filozofii i uczony drukarz w Krakowie i Lwowie. Z Mościsk pochodził też ów Laskowski, syn wójta, który w Stambule zbisurmanił się i od sułtana Selima poselstwo u Zygmunta I sprawował.

Plebanem mościskim był Jakub Przyłuski, który chwyciwszy się nowinek religijnych, porzucił plebanię, pojął żonę, został pisarzem ziemskim krakowskim i w 1533 r. uporządkował zbiór praw koronnych. Plebanami w Mościskach byli też Samuel Ożga, biskup kijowski, i Ferdynand Kicki, arcybiskup lwowski.

Spośród starostów mościskich warto wymienić kilka postaci wybitnych XVI–XVIII w.: Jan S. Herburt, Maksymilian Przerębski, potem wojewoda łęczycki, Jan Stanisław Jabłonowski, późniejszy wojewoda ruski, Stanisław Rewera Potocki, Jan Jabłonowski, potem wojewoda wołyński, Jan Klemens Branicki, póżniejszy kasztelan krakowski i hetman wielki koronny. W 1787 r. rząd austriacki oddał to starostwo Ignacemu Cetnerowi, jako częściowy ekwiwalent za zabraną mu Nadwórnę.

Mościska przeżyły szczególne wizyty.
3 marca 1606 r. nocowała w Mościskach caryca Maryna Mniszchówna, żona Dymitra Samozwańca, w drodze z Sambora do Moskwy. W 1880 r. przybył tu cesarz Franciszek Józef w czasie swej podróży po Galicji. 4 września o 7 wieczorem udał się do pobliskich Krysowic, gdzie zamieszkiwał podczas kilkudniowych manewrów, rozgrywanych w tej okolicy.

 

Ale miło mi o tamtej ziemi

Myśleć czasem, idąc przez życie,

Żem nauczył się tam słów, którymi

Umiem kochać i cierpieć, i bić się.

Władysław Broniewski,
Miasto rodzinne

 

 

W 1788 roku otwarto w Mościskach państwową szkołę początkową z obowiązującym niemieckim językiem nauczania, było to bowiem wkrótce po zagarnięciu tej ziemi przez monarchię Habsburgów w 1772 roku. W Mościskach mieszkało wtedy 2613 ludzi i było 387 domów. Obecnie w mieście żyje ponad 10 tysięcy mieszkańców, a w tym około 3200 Polaków. Działają dwie szkoły średnie ukraińskie oraz polska szkoła średnia. W tym roku została otwarta nowa polska szkoła, ale to już inna historia.

Co będzie za następnych sto lat? Któż to wie?

 

Ziemio ojczysta, ziemio jasna,

Nie będę powalonym drzewem!

Codziennie mocniej w ciebie wrastam

Radością, smutkiem, dumą, gniewem.

Wisława Szymborska,
Gawęda o miłości ziemi ojczystej

 

 

 

Bardzo przeżywam swoje powroty do domu. Już dzień przed wyjazdem jestem duszą w Mościskach. Na twarzach nieznajomych w Krakowie widzę swoich znajomych i bliskich stamtąd. A po przekroczeniu granicy moje serce przyśpiesza bicie – jeszcze dwie wioski, szeroki pas lasu i napis: Mościska. To już kres moich przeżyć. Coś mnie ściska w środku. Już jestem w domu...