Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

NOTATKI

— W krakowskiej Klinice Chirurgicznej UJ przy ul. Kopernika 40 – tej, której kierownikiem przez lat dziesięć był Ludwik Rydygier – zbierane są pamiątki po tym wielkim polskim chirurgu. Kolekcja wzbogaciła się ostatnio o dyplom doktorski lwowskiego lekarza z podpisem Profesora Rydygiera (w „Dzienniku Polskim” 237/02, z którego zaczerpnęliśmy tę informację, nazwiska owego lekarza nie podano. Dyplom ma imponujące wymiary: metr na 80 cm).W krakowskiej Klinice Chirurgicznej UJ przy ul. Kopernika 40 – tej, której kierownikiem przez lat dziesięć był – zbierane są pamiątki po tym wielkim polskim chirurgu. Kolekcja wzbogaciła się ostatnio o dyplom doktorski lwowskiego lekarza z podpisem Profesora Rydygiera (w „Dzienniku Polskim” 237/02, z którego zaczerpnęliśmy tę informację, nazwiska owego lekarza nie podano. Dyplom ma imponujące wymiary: metr na 80 cm).

W krakowskiej Klinice Chirurgicznej UJ przy ul. Kopernika 40 – tej, której kierownikiem przez lat dziesięć był – zbierane są pamiątki po tym wielkim polskim chirurgu. Kolekcja wzbogaciła się ostatnio o dyplom doktorski lwowskiego lekarza z podpisem Profesora Rydygiera (w „Dzienniku Polskim” 237/02, z którego zaczerpnęliśmy tę informację, nazwiska owego lekarza nie podano. Dyplom ma imponujące wymiary: metr na 80 cm).

Warto przypomnieć (opierając się na Polskim Słowniku Biograficznym), że Rydygier – którego nazwisko brzmiało pierwotnie Riediger – pochodził z Pomorza, urodził się w Chełmnie w 1850 r. Pomimo niemieckich nazwisk ojca i matki, wychowania w pruskim zaborze, niemieckich szkół i studiów oraz pierwszych lat pracy w kilku miastach ówcześnie niemieckich – czuł się Polakiem, co demonstrował. W r. 1887 został powołany na katedrę chirurgii UJ w Krakowie i pozostał tu do r. 1897. W tymże roku został zaproszony na kierownika nowej, większej i o liczniejszym personelu katedry i kliniki chirurgii Uniwersytetu Lwowskiego przy ul. Pijarów 4. Był dziekanem Wydziału Lekarskiego i rektorem (1901/2). Podobnie jak w Krakowie wychował duże grono znakomitych chirurgów, przyszłych profesorów. Zainicjował zjazdy chirurgów polskich, które w 1921 r. dały początek Towarzystwu Chirurgów Polskich. Nie opuścił Lwowa, gdy mu proponowano przejście na Uniwersytet Karola w Pradze.

Ludwik Rydygier należał do wybitnych chirurgów swojego czasu. Odznaczył się jako świetny operator, inicjator nowych metod, utalentowany organizator. Niektóre wprowadzone przez niego metody operowania żołądka, raka odbytnicy, amputacji, kardiochirurgii, ortopedii, chirurgii plastycznej, urologii – utrzymują się do dziś.

W czasie I wojny kierował szpitalem wojskowym w Brnie, ale natychmiast po zakończeniu wojny powrócił do Lwowa. Został generałem WP i w 1920 r. rozpoczął organizowanie szpitali wojskowych. Niestety w tymże roku nagle zmarł. Został pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim, potem przeniesiony na Cmentarz Obrońców Lwowa.

O Ludwiku Rydygierze piszemy już po raz drugi – pierwszy raz w CL 2/95. Ale przypominać trzeba nieustannie, bo postać tego wielkiego lekarza przejmuje na wyłączność coraz bardziej Kraków, o Lwowie zaś się zapomina. A przecież tu pracował przez lat dziesięć, gdy we Lwowie – dwadzieścia trzy.

— W październiku ub.r. Ojciec Święty Jan Paweł II kanonizował hiszpańskiego kapłana, założyciela Opus Dei, Josemarię Escriva de Balaguer.W październiku ub.r. Ojciec Święty Jan Paweł II kanonizował hiszpańskiego kapłana, założyciela Opus Dei, Josemarię Escriva de Balaguer.

W październiku ub.r. Ojciec Święty Jan Paweł II kanonizował hiszpańskiego kapłana, założyciela Opus Dei, Josemarię Escriva de Balaguer.

Opus Dei to katolicka organizacja działająca w wielu krajach świata, której członkowie szukają drogi do świętości w świecie. Droga ta polega na wykonywaniu pracy zawodowej i spełnianiu obowiązków osobistych i społecznych w sposób pozwalający stać się zaczynem życia chrześcijańskiego wszędzie tam, gdzie się jest.

Dlaczego piszemy o tym w naszym piśmie? Otóż przedstawicielem Opus Dei w Polsce jest ksiądz Stefan Moszoro, urodzony w Argentynie, ale pochodzący z rodziny lwowskich Ormian. Ojciec ks. Stefana, Kazimierz Moszoro urodził się w Kołomyi w 1911 r. Ukończył Politechnikę Lwowską z tytułem inżyniera mechanika i nafciarza. Przed wojną pracował w COP-ie. W 1939 r. walczył we Francji i Anglii. Osiadł w Argentynie, gdzie zatrudniony był w przemyśle zbrojeniowym.

Pracował ofiarnie dla polskiej społeczności emigracyjnej, służąc w ten sposób ojczyźnie swoich przodków. Był prezesem „Domu Polskiego”, przewodniczącym Sejmików Związku Polaków w Argentynie, mężem zaufania Stronnictwa Narodowego. Zmarł w 1998 r. Miał czworo dzieci i 10 wnuków przywiązanych do Polski. Jego radością był wyjazd syna-kapłana na placówkę Opus Dei do Polski. Inny z synów został mianowany konsulem honorowym RP w Rosario, a dwoje wnuków podjęło studia w Polsce. Są to owoce półwiekowej pracy Kazimierza Moszoro na obczyźnie dla Matki-Ojczyzny, choć dla polskich Ormian to matka przybrana.   (MW)

84. rocznicę Obrony Lwowa 22 listopada ’02 obchodzono w Krakowie jak zwykle solenną mszą św. w Bazylice Mariackiej. Odprawił ją i wygłosił homilię ks. infułat Stanisław Małysiak, koncelebrował o. płk. Adam Studziński. Na organach grał – też już tradycyjnie – prof. Bogusław Grzybek, a śpiewał Chór Cecyliański. W uroczystości wzięło udział kilka pocztów sztandarowych AK i Harcerstwa.

Po Mszy św. zaproszono – jak od wielu lat – do Auli klasztoru oo. Dominikanów, gdzie odbyła się tradycyjna akademia. Tegoroczne obchody uświetnił zaproszony specjalnie do Krakowa chór „Cantate Domino” z Sambora pod dyrekcją Krystyny Husarz. Kilkanaście dziewcząt (i dwóch chłopców) śpiewało pieśni patriotyczne i religijne, wzbudzając niezwykły aplauz uczestników. P. Wiesław Krawczyński recytował swoje wiersze.

W tym samym dniu samborski chór dał występ w Technikum Odzieżowym w Krakowie. Spotkał się tam z niezwykle serdecznym przyjęciem, a Pani Krzysi zaproponowano uszycie – w ramach tegorocznej pracy dyplomowej uczennic Technikum – kompletu strojów dla chórzystek.

Pani dyrektor dr Krystynie Gąsowskiej z krakowskiej „Wspólnoty Polskiej” serdecznie dziękujemy za umożliwienie przyjazdu i zakwaterowania samborskiego chóru.