Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

RATUJEMY ZABYTKI SAKRALNE

Z końcem 2002 r. przybyły na Wawel długo oczekiwane wybitne dzieła sztuki
i pamiątki:

— ostatnia seria darów śp. Karoliny Lanckorońskiej (obrazy, rzeźby, meble), które Ofiarodawczyni chciała zachować przy sobie do końca życia, oraz

— XVIII-wieczny obraz malarza holenderskiego, a należący do kolekcji Leona Pinińskiego, ofiarowany Wawelowi w 1932 r. (o hr. Pinińskim pisaliśmy w CL 1/01).

Tak się składa, że wymienione dzieła sztuki pochodzą od wschodniomałopolskich dobrodziejów. Do wymienionych dwóch nazwisk dodajmy jeszcze Abrahamowiczów, Łukasiewiczów, Juliana Godlewskiego i wielu skromniejszych donatorów ze Lwowa i Małopolski Wschodniej; przypomnijmy ponadto, że wspaniałe dary ze zbiorów rodziny Lanckorońskich z Rozdołu (i Rzewuskich) trafiły także do muzeów warszawskich.

Jest więc kultura polska II i III Rzeczypospolitej moralnym dłużnikiem tamtej, oderwanej od Macierzy połowy Kraju, jej polskiej społeczności i zachowanych tam resztek spuścizny naszej historii i kultury. Naszej – to znaczy polskiej w ogóle.

Jak się dzisiejsza Polska odwdzięcza? W prasie przeczytaliśmy, że Senat wykreślając ze swego budżetu środki na wspieranie działalności religijnej wśród Polaków na Wschodzie, w y l a ł d z i e c k o
z k ą p i e l ą, likwidując zarazem wiele ważnych przedsięwzięć kulturalnych. Szczególnie zabolało nas, iż odmówiono dotacji na szkolenie kleryków w zakresie historii sztuki sakralnej.

Zastanówmy się. Do Seminarium Duchownego w Brzuchowicach przychodzą młodzi ludzie (w większości zapewne ze wsi, a w pewnym procencie nie-Polacy), którzy ukończyli szkoły ukraińskie, a więc wprowadzeni w inny krąg kultury niż ten, który reprezentują kościoły rzymskokatolickie. Mówiąc po prostu: ich rozeznanie wartości ciągle jeszcze licznych dzieł sztuki pozostałych w tamtejszych kościołach (architektura, rzeźba, malarstwo ścienne i obrazy, przedmioty liturgiczne itd.) jest zapewne nikłe; podobnie w kwestii znajomości polskiej historii w ogóle, a historii lokalnej w szczególności. Co gorsza, czasem nawet mogą być do tych spraw nastawieni nieprzyjaźnie.

Wykład historii sztuki sakralnej – zakorzenionej w kulturze łacińskiej Europy, w tym sztuki polskiej – mógł w jakimś stopniu załagodzić ewentualne zagrożenia. Niestety zabrakło pomyślunku...

Mamy konstruktywny wniosek. Zwracamy się do Prezesów:

— Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, prof. Andrzeja Stelmachowskiego oraz prof. Ryszarda Brykowskiego,

— Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”, p. Tadeusza Samborskiego,

— Zarządu Głównego TMLiKPW, dra Andrzeja Kamińskiego,

— Federacji Organizacji Polskich nU, p. Emilii Chmielowej,

— Federacji Organizacji Kresowych, p. Stanisława Mitraszewskiego

— Dyrektora Wawelu prof. dra Jana Ostrowskiego

o wspólne wystąpienie do Władz w Polsce o przywrócenie szkolenia kleryków, którym w przyszłości mają być powierzone ocalałe z sowieckiej pożogi polskie kościoły, kaplice, pomniki i związane z nimi pamiątki naszej historii.

Może przy okazji warto by zwrócić uwagę Władz polskich na – zmasakrowane przez wandali XX wieku i nieubłagany upływ czasu – przynajmniej trzy perły naszej architektury, i poprosić przynajmniej o przykrycie dachem:

— kościoła zamkowego w Brzeżanach,

— gotyckiego kościoła w Podhajcach,

— kościoła w Hodowicy.

Ratujmy co się da!

Redakcja CRACOVIA-LEOPOLIS