Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

LWÓW I KRAKÓW W CYWILIZACJI EUROPEJSKIEJ

W połowie listopada ’02 odbyła się w Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie konferencja pt. Kraków i Lwów w cywilizacji europejskiej. Podobne sesje mają w tej instytucji tradycję, ponieważ MCK od szeregu lat traktuje je jako jeden z podstawowych kierunków działalności Centrum, dotyczący naszych relacji z innymi narodami. Na tej też podstawie uznaje się, że dzieje Krakowa i Lwowa to ważny rozdział historii Polski i Ukrainy. Dla nas jednak ciekawsza jest intencja ukazania wzajemnych relacji Lwowa i Krakowa, wydobycie ich wspólnego dziedzictwa oraz uwypuklenie podobieństw i różnic w rozwoju obydwu miast, a także wywołanie dyskusji na temat ich znaczenia dla kultury i cywilizacji europejskiej.

 

W konferencji wzięło udział kilkanaście osób, w tym referaty o różnej treści, wydźwięku i wartości wygłosiło 10 osób. Wśród nich trzeba wymienić przede wszystkim profesorów Zdzisława Żygulskiego, Jana K. Małeckiego (obaj Kraków), Adama Miłobędzkiego (W-wa) oraz Aleksandrę Matiuchinę przybyłą ze Lwowa. Ze strony ukraińskiej zjawili się m.in. prof. Jarosław Hrycak i Mykoła Riabczuk, natomiast mniej nas satysfakcjonowała obecność i wypowiedzi Jarosława Isajewicza (ze Lwowa). Po przedpołudniowych sesjach plenarnych (przez 2 dni) odbywały się dyskusje panelowe. Tu na uwagę zasłużyły wypowiedzi „starych lwowiaków” (co prawda teoretycznych, zwłaszcza drugiego, zaledwie urodzonego we Lwowie): Leopolda Ungera (Bruksela) i Adama Zagajewskiego (Kraków).

Nie wszystkie referaty dane nam było wysłuchać. Przedstawiamy więc niektóre fragmenty wypowiedzi (według w ł a s n e g o  w y b o r u ) z notatki dra K. Brońskiego z MCK – za którą składamy podziękowanie, z artykułu A. Sabor i J. Strzałki („Tyg. Powsz.”) oraz relacji uczestników. Komentarze pochodzą od redakcji.

 

W pierwszym dniu konferencji skupiono się na problemach rozwoju Lwowa i Krakowa w średniowieczu i czasach nowożytnych. Wśród tematów prezentacji znalazły się najbardziej istotne wątki historyczne, artystyczne, gospodarcze i polityczne, kształtujące wyjątkowy charakter obydwu środkowoeuropejskich metropolii. Swój pogląd na temat Lwowa w Europie Środka przedstawił historyk prof. Jarosław Hrycak. Podkreślił, że badanie przeszłości Lwowa nie jest zwykłym zajęciem akademickim, lecz przyczynia się do kształtowania tożsamości ukraińskiej [?]. Historyk nie może zapomnieć – uważa Hrycak – iż Lwów był polietniczny, wielokulturowy i wielowyznaniowy. Pamiętając, iż w tym mieście kształtowała się świadomość ukraińska, nie powinien przeoczyć, że w tym samym czasie – czyli w XIX w. – zwyciężył we Lwowie duch polskości, bo nawet Niemcy czy Austriacy opuszczali szeregi „partii Schillera”, by zasilić „partię Mickiewicza” [a jaki inny duch mógłby zwyciężyć w polskim mieście? Nie jest więc dziwna szybka polonizacja napływowej ludności, i wcale nie tylko od XIX w. Dodajmy, że od założenia miasta kazimierzowskiego do rozbiorów było Rusinów we Lwowie niewielu. Pisaliśmy o tym wielokrotnie – przyp. red.].

Prof. Jerzy Wyrozumski przedstawił narodziny, rozwój i wzajemne relacje ekonomiczne i kulturalne Lwowa i Krakowa w okresie średniowiecza. W podsumowaniu zaznaczył, że Lwów i Kraków przedstawiały się np. w XV w. jako dwa różne światy. Oba na swój sposób wieloetniczne, choć o różnej etnicznej strukturze, oba wielokulturowe, choć wielość ta była znacznie bogatsza we Lwowie. Kraków przedstawiał się jako przyczółek kultury zachodniej, Lwów wybijał się jako miasto o obliczu kulturalnym przede wszystkim wschodnim [my sądzimy, że Lwów w istocie był – biorąc pod uwagę jego położenie – jeszcze bardziej „przyczółkiem kultury zachodniej”, o czym dobitnie świadczy architektura tego regionu, od gotyku poczynając, nawet wielu najważniejszych cerkwi (nie mówiąc o urbanistyce, także w całym regionie). Napływ kupców i rzemieślników z południowego wschodu (Ormian, Wołochów, Węgrów, Serbów) miał swoją analogię w napływie Niemców czy Holendrów na przeciwległym końcu szlaku bałtycko-czarnomorskiego: Gdańsku, Toruniu lub Poznaniu. Niezależnie od tego we Lwowie mieliśmy także spory odsetek przybyszów z zachodu: Niemców, Włochów, nie inaczej niż w Krakowie. Trzeba też zwrócić uwagę, że wielowiekowe związki tej ziemi – jako części Polski – z kulturą Zachodu, doprowadziły do prozachodniej orientacji Rusinów-Ukraińców tego regionu, czego dobitne dowody zauważamy w naszej epoce (a niekoniecznie u Ukraińców z Ukrainy). Dodajmy, że Kraków z racji swojego położenia nie musiał być żadnym „przyczółkiem” – przyp. red.].

Problemom rozwoju Lwowa i Krakowa w nowożytnej Europie poświęcił swoje wystąpienie prof. Jan M. Małecki Zwrócił uwagę na różne aspekty kształtujące oblicze obu miast od XVI do XVIII wieku. Wyraźnie zarysowuje się duża rola Lwowa i Krakowa w XVI w. jako ważnych ośrodków życia gospodarczego i kulturalnego, pośredniczącego w handlu między śródziemnomorskim rejonem południowej Europy, a jej północną częścią, ciążącą do Bałtyku (no właśnie, o tym napisaliśmy wyżej!). Wydarzenia wojenne połowy XVII wieku spowodowały regres ekonomiczny obu miast. Z upadku, jaki wówczas nastąpił, Kraków się już do końca XVIII w. nie podźwignął. Lwów próbował podnieść się z upadku, otrzymał nawet przywilej zrównujący go w prawach ze stolicami – Krakowem i Warszawą.

Architektura jako wyraz stołeczności Lwowa i Krakowa w dobie nowożytnej była przedmiotem wykładu prof. Adama Miłobędzkiego. Miasta te w epoce nowożytnej stanowiły jakby dwa odrębne regiony architektury, prezentowały własny stylowy charakter, stanowiły zindywidualizowane organizmy przestrzenne, o własnych regionalnych dziejach, sztuce i kulturze. To, że w obu metropoliach była to architektura wybitna, wynikało z geopolitycznej pozycji tych miast, jako rozkwitających centrów dużych krain Rzeczypospolitej – Małopolski Zachodniej i Wschodniej. Rzadko się zauważa, że były to jedyne dzielnice Rzeczypospolitej, które bezprzecznie leżały na obszarze Europy Środkowej.

W drugim dniu konferencji z trudnym tematem życia obu miast pod okupacją hitlerowską zmierzył się prof. Zdzisław Żygulski. W swoim wystąpieniu nawiązał również do tradycji przedwojennego Lwowa, pokazując jego kulturowe bogactwo. Jego piękne wystąpienie wygłoszone z miłością i wzruszeniem zostało przyjęte owacyjnie – nie tylko przez lwowiaków obecnych na sali (zamierzamy zwrócić się do Profesora z prośbą o udostępnienie tego tekstu).

Dzieje sowieckiego Lwowa były tematem prezentacji doc. Aleksandry Matiuchiny (o jej książce pisaliśmy w CL 1/01). Lwów po II wojnie światowej został z rozmysłem zniszczony przez sowiecki totalitaryzm, wyrwany z historii Europy i włączony do imperium euroazjatyckiego. Mieszkańcy Lwowa w połowie XX wieku to w znacznym stopniu społeczność napływowa, gdy większość rdzennych lwowian zginęła lub opuściła miasto. Pomimo tego i pomimo prób sowietyzacji Lwów nie uległ tamtej ideologii. Zawsze skierowany w stronę Europy, a nie ku Wschodowi, niezależny, europejski i wyglądem, i duchem, był zaprzeczeniem sowieckiej propagandy. Władze komunistyczne celem sowietyzacji Lwowa niszczyły pamięć rzeczywistej, prawdziwej historii miasta i świadomie tworzyły radziecki mit miasta zorientowanego na Rosję. Jednak nawet ów nowy, wielonarodowy Lwów bardzo wyraziście demonstrował, że jest częścią środkowej, a nie wschodniej Europy (tu nasuwa się jednak refleksja: przecież dziś dzieje się podobnie, zmieniła się tylko platforma tego mitu: z sowieckiej na ukraińską – przyp. red.).

Mykoła Riabczuk, eseista i krytyk literacki z Kijowa, podkreślił że młodzi lwowianie – skupieni np. wokół pisma kulturalnego „i” – wyrzekają się imperializmu i nacjonalizmu. Przyznał jednak, że wskrzeszenie wielokulturowej tradycji jest zadaniem arcytrudnym. Degradacja Lwowa jest o wiele głębsza niż degradacja miast w RP: w sowieckim Lwowie zmieniła się struktura narodowa, kulturowa, obyczajowa. Po wojnie zamieszkali w nim ukraińscy chłopi albo robotnicy z Rosji. Nie ogarnął ich duch Lwowa – wątpliwe nawet, czy mieli świadomość jego istnienia.

 

Wygłoszone referaty oraz dyskusje mają być opublikowane w formie książki.