Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020

Jerzy Masior, GALICJA

Jerzy Masior

Galicja

Są tacy,

co obnoszą się z Galicją

(czego nie lubi Danka Nespiakowa).

Galicję odmieniają

w więcej niż jest przypadkach

i stopniują ponadprzymiotnikowo.

Urodzeni w Kołomyi albo w Żydaczowie,

albo w Krościenku nad Strwiążem

(co za piękna nazwa pięknej rzeki),

paradują z pawim ogonem Widnia

niczym Szwejk po Przemyślu.

..........................................

Mówiło się: lepiej było za cesarza,

za arcyksiążąt, za nadradców,

w „Wiedeńskiej”, w „Café Palermo”,

w burdeliku w Czortkowie.

 

A teraz błądzimy w labiryntach piramid,

do których wbiegamy bez przewodnika –

i gdzie ten umiar historyczny,

gdzie łzy Marii Teresy?

 

Galicja to przestrzeń i wiek,

a dziś tylko blichtr i cynizm,

kolor bez barwy,

rzeki w różne strony do różnych mórz,

o różnym czasie.

A przecież rok 1772,

później zbudowano Cytadelę,

później pomknęły daraby w bryzgach.

 

Kto tym wszystkim jeszcze nasycony,

kto nad kim się teraz znęca

w 2003 roku.

 

Nowy Sącz, styczeń 2003

 

Przysyłając nam list przed paroma miesiącami, Autor napisał: „Wydaje mi się, że ten wiersz ‘przystaje’ do CL. Jeżeli go nie weźmiesz, spróbuję go wydrukować gdzie indziej, choć powtarzam: Twoje stronice to klimat dla tego, co mi się czasem udaje napisać. Powodzenia redakcyjnego w Nowym Roku i zdrowia – Jerzy”.