Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

WYDARZENIA

 W grudniu 2001 r. odbył się w państwie Ukraina powszechny spis ludności. Dopiero p o r o k u opublikowano jego rzekome rezultaty.W grudniu 2001 r. odbył się w państwie Ukraina . Dopiero p o r o k u opublikowano jego rzekome rezultaty.

Nas interesuje oczywiście sprawa Polaków w tym państwie. Wedle szacunków tamt. Związku Polaków ich liczba wynosi około 2 milionów. Tymczasem ze spisu wynikło, że jest ich niespełna 150 tysięcy – gdy tylko na Żytomierszczyźnie ich liczbę ocenia się na wielkość rzędu 100 tysięcy. Podane obecnie liczby są jeszcze niższe, niż to wynikało ze spisu w r. 1989 – a więc jeszcze z czasów sowieckich, gdy ogromna część Rodaków bała się przyznawania do polskości. W latach 90. nastąpiło odrodzenie świadomości narodowej Polaków, czego dowodem są liczne organizacje polskie. Opadł też strach (choć nie w pełni, ale czy można się dziwić?). Wniosek stąd, że liczba Polaków powinna się była ujawnić w stopniu o wiele wyższym niż 12 lat wcześniej – nawet zakładając dalsze ukrywanie polskości przez pewną część tej społeczności. Tymczasem spadła o 34%!

A więc gigantyczna manipulacja, która dotknęła nie tylko Polaków, także m.in. Rosjan. Oto ze spisu wynikło, iż liczba deklarujących narodowość rosyjską zmniejszyła się od 1989 r. o 27%. A jaka jest rzeczywistość? Że rosyjskość tam się odradza, widać w wielu regionach i dziedzinach (dużo się o tym pisze). Można to wytłumaczyć całkiem prosto: pozycja Rosji – polityczna, ekonomiczna, kulturalna – wzrasta nieproporcjonalnie w stosunku do Ukrainy.

Jednym z dowodów na spadek liczby Polaków ma być deklarowanie języka uznanego za ojczysty. Jakoby 12,9% Polaków uważa za takowy język polski, 71% język ukraiński, a 15,6% rosyjski. Abstrahując od ewidentnych i licznych przypadków fałszowania danych (o czym donoszą polscy działacze) trzeba jeszcze zwrócić uwagę, iż język używany potocznie w obcojęzycznym środowisku nie może być uznany za ojczysty. Takiego subtelnego rozróżnienia jednak w ankietach nie uwzględniono, a od prostych (w większości) i zastraszonych ludzi trudno wymagać, by na to reagowali.

Przytoczone dane zaczerpnęliśmy z artykułu E. Tuzowa-Lubańskiego Polacy wchłonięci, zamieszczonego w „Naszym Dzienniku” z 8 I 2003.

Zastanawia jeszcze jedno: w państwie ukraińskim usiłuje się sztucznie pomniejszyć ilościowy udział mniejszości narodowych, w tym Polaków. A w naszej RP odwrotnie: przed spisem ludności w ub. roku nawoływano Ukraińców, by się ujawniali. Czynił to minister Janik.

O przedziwnych praktykach stosowanych lub zamierzonych w Polsce pisaliśmy już w CL 3/02 (s. 6, Dlaczego?) oraz w tym numerze na s. 30.

 W Łucku został otwarty nowy Konsulat Generalny RP, obok już istniejącego we Lwowie (a na terenie Ukrainy powstaje również nowy konsulat w Odessie, obok istniejących w Kijowie i Charkowie). Ta rozbudowa sieci konsularnej ma oczywiście związek z planowanym wprowadzeniem od 1 lipca 2004 wiz dla obywateli państwa ukraińskiego do RP, jako części Unii Europejskiej.W Łucku został otwarty nowy , obok już istniejącego we Lwowie (a na terenie Ukrainy powstaje również nowy konsulat w Odessie, obok istniejących w Kijowie i Charkowie). Ta rozbudowa sieci konsularnej ma oczywiście związek z planowanym wprowadzeniem od 1 lipca 2004 wiz dla obywateli państwa ukraińskiego do RP, jako części Unii Europejskiej.

W Łucku został otwarty nowy , obok już istniejącego we Lwowie (a na terenie Ukrainy powstaje również nowy konsulat w Odessie, obok istniejących w Kijowie i Charkowie). Ta rozbudowa sieci konsularnej ma oczywiście związek z planowanym wprowadzeniem od 1 lipca 2004 wiz dla obywateli państwa ukraińskiego do RP, jako części Unii Europejskiej.