Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

POŻEGNALIŚMY JERZEGO

W dniu Jego imienin – 23 kwietnia – żegnaliśmy doktora Jerzego Masiora na nowosądeckim Cmentarzu Komunalnym, wypełnionym rzeszą ludzi miejscowych i przyjezdnych, starszych i młodzieży. Nad trumną śpiewano i grano, a z wielu serdecznych przemówień wybraliśmy to – wygłoszone w imieniu grona Jego najbliższych współpracowników. Wiceprezes Oddziału Nowosądeckiego p. Janusz Korpak powiedział:

Żegnam doktora Jerzego Masiora w imieniu Nowosądeckiego Oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich. Był założycielem tego Oddziału i jego przewodniczącym od samego początku – od 1989 roku. To w ramach działalności Towarzystwa nawiązał kontakty na Kresach, a szczególnie w Chodorowie, miejscu swego urodzenia, i we Lwowie, mieście swojej młodości. Podziwialiśmy Jego zapał w realizacji każdego zaplanowanego zadania. Zaskakiwał nas stale nowymi pomysłami.

Dzielił swoje wszechstronne zdolności i pasje twórcze między dwa miasta: Lwów i Nowy Sącz. Tak powstały Jego liczne publikacje, utwory literackie, rysunki i obrazy. Z Jego inspiracji na scenach Nowego Sącza rozbrzmiewały lwowskie piosenki. Pod Jego kierownictwem młodzież ze szkół Zawady, Maciejowej oraz Liceum im. Bolesława Chrobrego zdobywała nagrody na konkursach piosenki lwowskiej, a swymi występami w Nowym Sączu i wielu innych miastach podbijała serca publiczności. Jego wyprawy na Kresy nie ograniczały się jedynie do pomocy materialnej dla Rodaków. Organizowane wycieczki, szczególnie dla młodzieży, były żywą lekcją historii tych Ziem.

W wyniku Jego starań sądecka Szkoła Podstawowa nr 16 przybrała imię Orląt Lwowskich. Podczas każdego pobytu we Lwowie interesował się odbudową Cmentarza Obrońców Lwowa, ale niestety nie doczekał się uroczystości otwarcia cmentarza po odbudowie.

Ostatnie nasze spotkanie lwowiaków odbyło się dwa tygodnie temu. Omawiał wtedy projekt najbliższej wycieczki do Lwowa i na Huculszczyznę. Jego marzeniem było, aby jeszcze raz wsłuchać się w szum Czeremoszu i tworzyć nowe strofy wierszy, a strudzone nogi pielgrzyma zamoczyć w bystrym nurcie rzeki. Niestety nie będzie już słyszał szumu Prutu i Czeremoszu, ani Popradu i Dunajca. Ukołyszą Go na wieczny sen drzewa sądeckiego cmentarza, a tego romantyka-kresowianina sądecka ziemia utuli jak swego syna.

Cześć Jego pamięci!

Nekrolog pamięci Jerzego Masiora zamieściliśmy w poprzednim numerze – CL 2/03. W niniejszym numerze prosimy przeczytać Jego opowiadanie i wiersz przysłany do nas na parę dni przed śmiercią.

W wielu pismach ukazały się obszerne wspomnienia o Jerzym. W wydaniach nowosądeckich z 22 IV: w „Dzienniku Polskim” P. Gryźlak: „Człowiek renesansowy”; w „Gazecie Krakowskiej” S. Śmierciak: „Koniec epoki. Odszedł Jerzy Masior”; w „Gazecie Wyborczej” J. Leśniak: „Doktor, miłośnik Kresów, artysta, żeglarz”.