Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

XV-LECIE TMLiKPW WE WROCŁAWIU

W dniach 20–21 września ’03 uczestniczyliśmy w obchodach piętnastej rocznicy założenia naszego Towarzystwa. We Wrocławiu, najbardziej lwowskim mieście obecnej Polski, powstała pierwsza organizacja lwowiaków, która stała się zaczynem ogólnopolskiego Towarzystwa Miłośników Lwowa. Jego nazwa wkrótce została rozszerzona o człon: i Kresów Południowo-Wschodnich, skupiając w swych szeregach wygnańców z całej Małopolski Wschodniej i jej sympatyków. We Wrocławiu powstał też Zarząd Główny Towarzystwa, które z czasem objęło ponad 80 oddziałów w całej RP.

Uczestnicy Zjazdu zostali zaproszeni do ogromnej i pięknej auli wrocławskiego Zespołu Szkół Gastronomicznych. Miejsce tego jubileuszowego spotkania zawdzięczamy p. Beacie Oziembłowskiej, która tam uczy i jest twórczynią pierwszego lwowskiego klubu młodzieżowego. Stąd też niezwykle serdeczne przyjęcie Kresowian, którzy zjechali się z całego kraju.

Uroczystości rozpoczęły się odśpiewaniem Roty. Powitali nas prezes ZG TMLiKPW dr Andrzej Kamiński oraz wiceprezydent Wrocławia. Odczytano liczne listy gratulacyjne, w tym od. ks. kardynała H. Gulbinowicza, list z kancelarii Prezydenta RP, list od p. A. Przewoźnika z Rady Ochrony Pamięci WiM, od p. Włady Majewskiej z Londynu i jeszcze wiele innych. Pan Kapuściński z Londynu – sponsor uroczystości – podarował obraz Bitwa pod Zadwórzem i wygłosił swój wzruszający wiersz. Pani D. Śliwińska, sekretarz ZG, przypomniała zmarłych członków ZG, których pamięć uczczono chwilą ciszy.

Pierwszy prezes ZG, Zdzisław J. Zieliński, przypomniał dzień 22 września 1988 r., kiedy zarejestrowano TML w sądzie wrocławskim. Zwrócił uwagę na zbieżność dat: 22 IX 1939 sowieci wkroczyli do Lwowa. B. Oziembłowska przygotowała projekcję Wrocław–Lwów. Było to interesujące zestawienie historii obu miast w przeźroczach. Materiał ten prezentuje autorka młodzieży – inicjatywa ciekawa i budząca nadzieję – przekazywanie pałeczki młodym ludziom.

Redaktor CL A. Chlipalski mówił o idei utworzenia instytutu-centrum spuścizny historii i kultury Ziem Wschodnich. Byłaby to placówka dokumentująca i stymulująca badania nad wielowiekową przeszłością odciętych od Polski obszarów i centrów kultury polskiej. Prof. J. Kowalczuk proponował wysunięcie naszych kandydatów do Parlamentu Europejskiego.

W części artystycznej śpiewały i tańczyły „Biedronki” z Brzegu, zespół z Sępolna recytował wiersze, wiele radości wniosły „Bajbusy” węglinieckie.

Następnego dnia (niedziela) uczestniczyliśmy w uroczystej mszy św. w kościele garnizonowym pw. św. Elżbiety. Odprawił ją i homilię wygłosił ks. bp Józef Pazdur. Wspominał, jak w czasie studiów we Wrocławiu zetknął się z ludźmi ze Wschodu, dla których najwyższym prawem było ukochanie Boga i Ojczyzny. Mówił: Byliście potrzebni, by przynieść tężyznę narodową i religijną. Do mszy służył oddział żołnierzy.

Dalszy program to zwiedzanie miasta Szlakiem zabytków lwowskich we Wrocławiu. Zaczęto od pomnika Aleksandra Fredry, przywiezionego ze Lwowa, zdobiącego dziś Rynek wrocławski. W Muzeum Medalierstwa oglądaliśmy model-panoramę XVIII-wiecznego Lwowa, autorstwa inż. Witwickiego (pisaliśmy o tym modelu w CL 3/02).

Autokarem odwiedziliśmy pomniki ofiar wojen. Pierwszy (na bulwarze X. Dunikowskiego) upamiętnia zbrodnie ukraińskich nacjonalistów na ludności polskiej Wołynia i Małopolski Wschodniej. Drugi pomnik – dedykowany 22 tysiącom pomordowanych w Katyniu, Miednoje, Charkowie i innych miejscach nieludzkiej ziemi – przedstawia postać kobiety, trzymającej głowę zabitego syna, a przypomina Matkę Bożą i Chrystusa zdjętego z krzyża. Trzeci pomnik, poświęcony pamięci Orląt Lwowskich, znajduje się na cmentarzu Świętej Rodziny. Tam przybyli do nas księża z pobliskiego kościoła, by wspólnie pomodlić się w intencji ofiar wojen.

Wieczorem czekała nas zmiana nastroju: spotkanie towarzyskie w pięknym parku pałacowym w Jelczu. Wystąpił dla nas znakomity zespół Paka Rycha, który grał i śpiewał piosenki lwowskie. Jedliśmy kiełbaski, popijaliśmy piwem, zabawa i tańce trwały do późnego wieczora przy cudownej, letniej pogodzie.

Wiele wyrazów uznania i wdzięczności za doskonały program i świetną organizację należy się wrocławskim działaczom TMLiKPW, którzy nas tak wspaniale gościli.

Marta Walczewska