Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Barbara Czałczyńska, FELIETON O SOBIE

Spojrzawszy na 4. numer „Cracovia-Leopolis” z roku 2000 uświadomiłam sobie, że oto właśnie nasze pismo rozpoczyna siódmy rok swojego istnienia. I jak to sprawia każda rocznica, przypomniałam sobie jego pierwsze, niepewne kroki, wątpliwości i radości z nim związane. Wątpliwości, jak długo uda się temu pismu przeżyć, czy zdobędzie sobie sympatię Czytelników, i nadzieję, że jednak nasze przedsięwzięcie spotka się z aprobatą. Radością jest dla nas – to znaczy dla zespołu redakcyjnego – każdy numer, który uda się wydać mimo trudności (przeważnie finansowych), i to, że znaleźliśmy wiernych Czytelników i Współpracowników.

Rocznica jest także asumptem do zastanowienia się nad własnym wkładem w tym dziele. Myślę, że tym co usiłowałam zrealizować i co mam nadzieję udało mi się lepiej czy gorzej, było ukazanie tego, co przeżywał w zamęcie historii jeden, pojedynczy człowiek. W dziejach pojedynczy człowiek jakby nie istnieje – zastępuje go ilościowe ukazanie katastrof i nieszczęść, radości – zdawkowe stwierdzenie, że były to złe czy dobre czasy. A przecież każdy pojedynczy człowiek przeżywa cierpienie czy radość na swój własny sposób. Liczba mnoga dla osoby pojedynczej nie ma żadnego znaczenia. I dlatego z tej wielości usiłuję wydobyć najczęściej jednostkę, jak ze zbiorowego zdjęcia wyławia się jedną znajomą twarz. Twarz osoby wyrzuconej z własnego domu, często pozbawionej możliwości przeżycia, opłakującej rozstanie i śmierć najbliższych jej ludzi. Czy mi się to udaje, mogą osądzić tylko Czytelnicy. Niemniej będę nadal próbowała z mrocznych dziejów wydobywać zapomniane twarze i zdarzenia. Nagrodą będzie mi zrozumienie tych, którzy te felietony zechcą przeczytać.