Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

ZADANIE DLA LWOWIAN I NIE TYLKO

W Krakowie powstała niezwykle interesująca inicjatywa, odnosząca się oczywiście do tego miasta, jednak warta przejęcia także przez środowisko lwowskich i w ogóle wschodniomałopolskich ekspatriantów. O co chodzi?
Otóż rozpisano tu konkurs, którego celem jest wyłonienie rodzin najdłużej mieszkających w swoim mieście. Żyjący potomkowie powinni wskazać najdawniejsze wzmianki lub dokumenty o swoich przodkach, żyjących tu z pokolenia na pokolenie. Zalecono im zwrócenie uwagi na archiwa macierzystych parafii (metryki chrztów, ślubów, pogrzebów i sporządzenie genelogii aż do współczesnej generacji. Nb. zdziwiło nas, że wśród nadesłanych już prac, dokumentujących zamieszkanie w Krakowie, niektórym udało się dotrzeć do połowy XIX wieku, jest także praca zahaczająca o 2. połowę XVIII wieku... Byliśmy przekonani, że krakowianie wykażą obecność swoich rodzin co najmniej od XVI–XVII wieku.
A przecież my, lwowianie z dziada-pradziada, choć w większości nie żyjemy w rodzinnym mieście, także potrafimy wykazać się w wielu wypadkach parowiekową ciągłością, choć gorzej z dokumentami, rzadko też mamy dostęp do archiwów parafialnych. Mamy za to rodzinną pamięć oraz literaturę, i to nieraz daleko wstecz poza połowę XVIII wieku. Weźmy np. rodzinę Longchamps, która przybyła z Francji na przełomie XVII/XVIII w., spolszczyła się szybko i gruntownie, walczyła w naszych powstaniach i aż do ekspatriacji mieszkała we Lwowie, a teraz żyje w kiku miastach RP. Podobnie rodziny Strońskich, Mozerów, Jaworskich czy hr. Bielskich. I sporo innych.
Apelujemy przeto do Czytelników, ich rodzin i znajomych, by podjęli trud udokumentowania swej wielopokoleniowej lwowskości i nadesłanie do naszej redakcji. Podobnie ze Stanisławowa, Tarnopola, Kołomyi, Sambora czy Żółkwi, i tak dalej. Można spisać rodzinne przekazy, wskazać odpowiednią literaturę lub skserować posiadane dokumenty. Materiały te wzbogacą przy okazji Archiwum Wschodnich Małopolan.
O rodzinach tych będziemy pisać. Przecież nie jesteśm gorsi od krakowian!