Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018

Joanna Mikosz, Z DZIEJÓW LWOWSKIEJ PRASY DWUDZIESTOLECIA

Dodatki kulturalne do dzienników
Dodatki (inaczej suplementy1) – stałe oraz okazjonalne – do prasy codziennej mają długą tradycję wydawniczą. Ich historia sięga XIX wieku, choć na początku było to zjawisko sporadyczne. Niegdyś – jak pisał krakowski prasoznawce, prof. Walery Pisarek – dodatki traktowane były głównie jako rodzaj swoistej premii dla prenumeratorów. Miały one formę oddzielnej wkładki w postaci pojedynczych arkuszy drukarskich2. Ponadto w tamtym czasie oprócz wyżej wspomnianych pojawiały się także suplementy o charakterze naukowo-literackim (np. Piśmiennictwo Krajowe – dodatek „Gazety Codziennej”), rozrywkowym (np. Rozmaitości – dodatek do „Gazety Lwowskiej”), edukacyjnym (np. Szkółka dla Dzieci) lub o modzie i urodzie (np. Dodatek Mód do pisma „Niewiasta”).
Prawdziwy przełom w dziejach dodatków do gazet miał miejsce po I wojnie światowej. Wówczas nastąpiła po raz pierwszy w historii Polski eksplozja prasy. Owa masowość nie dotyczyła jednak tylko wydania głównego pisma, ale i jego dodatków tematycznych. Ich liczba, np. w przypadku „Ilustrowanego Kuriera Codziennego”, była tak duża, że jak określił Andrzej Paczkowski: tworzyły one z macierzystym wydaniem – wydanie o charakterze rodzinnym3.
Ówczesne redakcje – zdając sobie sprawę, że działalność prasowa była niezwykle dochodowym przedsięwzięciem – prześcigały się w koncepcjach na najbardziej atrakcyjną formułę gazety. Przyciągały one (zwłaszcza w przypadku pism koncernów prasowych) swoich odbiorców walorami graficznymi i różnorodnością tematyczną tekstów. Dziennikarze bacznie przyglądali się też poczynaniom swojej konkurencji, próbując kopiować jej pomysły, a nawet je przelicytowywać. Jednym ze sposobów podnoszenia poziomu pisma w celu dostosowania jego zawartości do potrzeb masowego czytelnika było wyposażanie go w dodatki. Redakcje – walcząc o pozycję monopolisty na rynku prasowym – zaskakiwały swoich czytelników nowatorstwem poruszanej przez siebie problematyki – od zdrowia, urody, parapsychologii, po zagadnienia związane z kulturą i literaturą. Niektóre z dodatków wyróżniały się znaczną objętością, a ich przygotowaniem zajmowały się nawet osobne zespoły dziennikarzy.
Wiele z dodatków międzywojnia – np. Kurier Literacko-Naukowy (dodatek do „Ilustrowanego Kuriera Codziennego” lub suplementy „Dziennika Wileńskiego”) redagowano na bardzo wysokim poziomie. Dzięki temu zdobywały one ogromną popularność i cieszyły się uznaniem nawet w kręgach, które odnosiły się z pewnym dystansem, a nawet lekceważeniem do dzienników sensacyjnych. Co ważne, miały one bardzo poważny wpływ na kształtowanie się świadomości literackiej i kulturalnej. Związane to było z faktem, że darmowy dodatek miał większy zasięg oddziaływania i możliwość dotarcia do czytelnika od tygodników i miesięczników, które rzadziej były kupowane niż prasa codzienna. Wiele dodatków kulturalnych w tamtym czasie odgrywało rolę poważnych, liczących się i szanowanych tygodników literackich, z którymi chętnie podejmowano współpracę. Taką rolę odgrywały też suplementy dzienników lwowskich. Wśród nich możemy wyróżnić dodatki „Gazety Lwowskiej” i „Kuriera Lwowskiego”. Należy jednak dodać, że nie jest możliwe całościowe prześledzenie rozwoju suplementów międzywojnia (w tym oczywiście lwowskich), gdyż większość z nich nie zachowała się do dziś w polskich bibliotekach. Ponadto istniejąca bibliografia Jerzego Jarowieckiego i Barbary Góry pt. Prasa lwowska w dwudziestoleciu międzywojennym nie zawiera informacji na temat daty ich wydawania. Dlatego też ramy czasowe ukazywania się dodatków zostały określone na podstawie przeprowadzonej kwerendy bibliotecznej.

Gazeta Lwowska
Była dziennikiem o długich tradycjach wydawniczych. Pismo wychodziło od 1811 do 1939 roku. Od 1918 roku jej redaktorem naczelnym był Stanisław Rossowski, a od 1923 roku Jerzy Konarski. Sześć lat później funkcję tę piastował Marceli Szarota. W 1932 roku redakcję objęli Wojciech Baranowski oraz Marceli Szarota, w 1933 roku Julian Bernadiuk, a w 1935 roku – Aleksander Waleński.
Pismu towarzyszył – jak donoszą opracowania – comiesięczny dodatek pt. Przewodnik Naukowy i Literacki, wydawany od 1918 roku. Jego redaktorem został Władysław Łoziński, a od 1919 roku Stanisław Rossowski. Nie można jednak podać daty zamykającej ukazywanie się tego suplementu ani informacji na temat jego zawartości, bowiem do dziś nie zachował się żaden numer tego dodatku.

Kurier Lwowski
Był drugim dziennikiem ukazującym się we Lwowie, do którego dołączano suplement kulturalny. Dziennik wychodził w latach 1883–1935. Jego redaktorem naczelnym od 1918 roku był Henryk Rewakowicz, w 1922 roku – Jan Dębski i Włodzimierz Jampolski, a od 1927 funkcję tę piastował J. Geschwind. Od 1925 roku pismo nosiło podtytuł: Organ Demokratycznej Inteligencji, a od 1927 roku: Dziennik polityczno-społeczny.
Gazeta ta w XIX wieku miała charakter demokratyczny, po 1918 roku zaczęła zwalczać ideologię endecką i potępiała faszyzm, stając się głównie pismem inteligencji.
Kurier Lwowski od 1931 roku (najstarszy zachowany numer pochodzi z 2 stycznia tego roku, choć donosi on, że jest to czwarty rok ukazywania się tego dodatku) do 1935 roku (ostatni dostępny numer – 7 kwietnia tego roku) miał bezpłatny, ośmiostronicowy, o wymiarach 36 x 32 cm, tygodniowy dodatek Kurier Literacko-Naukowy. W suplemencie tym nie zamieszczono jednak informacji, kto pełnił w nim funkcję redaktora odpowiedzialnego.
Bibliografia Jerzego Jarowieckiego i Barbary Góry z 1994 roku pt. Prasa lwowska w dwudziestoleciu międzywojennym podaje, że suplement ten ukazywał się od 1932 roku, ale zachowany numer z 1931 roku wskazuje, że zaczął on być wydawany rok wcześniej.
Ponadto wykaz ten wzbogaca informacja zawarta w pracy Oskara Czarnika, że w ciągu 1921 i pierwszej połowy 1922 roku ukazywał się również tygodniowy suplement, pt. Tydzień Literacki : (...) na ogół nie publikowano w nim powieści i nowel. Był on do pewnego stopnia odrębnym czasopismem społeczno-kulturalnym, z którym współpracowali znani pisarze, krytycy i uczeni4.
W dodatku tym występowały tylko niektóre gatunki dziennikarskie. Należały do nich: informacja, artykuł popularnonaukowy, reportaż oraz recenzja5.
Przykładem pierwszego z wymienionych gatunków prasowych jest rubryka Rozmaitości, w której publikowano głównie informacje naukowe i kulturalne, np.: W Grecji starożytnej płacono za manuskrypt dzieła literackiego co najmniej jedną srebrną drachmę, a więc sumę na owe czasy dużą. Oczywiście, cena była uzależniona od autora i rozmiarów dzieła. Należy jednak pamiętać, ze o papirus było trudno. W tych warunkach literaturę mogli popierać jedynie bogaci mecenasi6. Krótkie porady dotyczące mody i urody drukowano zaś w rubryce Poradnik gosposi7, a wiadomości radiowe w wydzielonej części dodatku pod hasłem Ciekawostki radiowe8.
Czołowe miejsce w Kurierze Literacko-Naukowym zajmowały artykuły popularnonaukowe. Poruszały one głównie problematykę naukową, literacką, historyczną i religioznawczą. Wśród przykładów możemy wskazać: Wysoko – alpejska stacja nadawcza w Szwajcarii9, Bulle i breve papieskie, ich cechy charakterystyczne, rodzaje i formy10 lub Litewskie dainos i raudos11. Godny uwagi jest artykuł pt. „Pieśń o Nibelungach” i „Faust” Goethego jako wykładnik struktury duchowej Niemiec, w którym autor zauważa, że: W dzisiejszej fazie rozwojowej Niemiec odpowiada raczej ponura, dzika żądza zemsty i nienawiści płonąca „Pieśń o Nibelungach” niż wszechludzka, altruistyczna myśl „Fausta” (...). Tragiczna groza wieje z kart poematu, świat miał się zawalić (...). Nawet za cenę życia własnego. Bo ludzie z krainy Nibelungów nie boją się śmierci... Bo tragedią jest właściwie narodowa epopeja Niemiec. Tragedią nienawiści i zemsty. Ale także apoteoza energii, wytrwałości i konsekwencji. Groźnym jest naród, który takie dzieło stworzył12.
Szczególną pozycję odgrywał także w dodatku reportaż, np. Rajd autem przez Amerykę13. Dwudziestolecie międzywojenne to bowiem czas narodzin tego gatunku dziennikarskiego, a żyjący ówcześnie badacze literaccy i krytycy nie omijali go, wspominali o nim, zastanawiali się, co to jest za zjawisko. (...) Zastanawiano się, czy reportaż nie jest pamiętnikiem, wspomnieniem, a nawet esejem14. Gatunek ten, jak słusznie zauważył Kazimierz Wolny-Zmorzyński, pobudzał wszystkie zmysły odbiorcy: dzięki starannemu doborowi słów i środków stylistycznych działał na jego wyobraźnię, a reporter potrafił nazwać nawet takie stany emocjonalne, jakie czytelnik sam nie zawsze umie określić, zdając się wyłącznie na obserwację lub słuch15. Twórcy tego gatunku dziennikarskiego traktowali go jako zapis rzeczywistości na podstawie wcześniej ustalonych faktów, które zebrane zostały po poczynionej obserwacji i lekturze rozmaitych dokumentów.
Ponadto w jednym z numerów suplementu „Kuriera Lwowskiego” odnajdujemy też recenzję książki Roberta d’Harcourta pt. Goethe i sztuka życia16. Gatunek ten pełnił również istotną funkcję. Jego zadaniem było sprawozdawcze omawianie oraz krytyczna analiza lub ocena różnych przedsięwzięć kulturalnych, naukowych i literackich. Warto również podkreślić, że sporadycznie w dodatku zamieszczano też fragmenty powieści, np. Zofii Kossak-Szczuckiej – Legnickie pole17 i pieśni, m.in.: Siostry18, Słoneczko19 i Owieczka20. Rzadko pojawiały się zaś utwory poetyckie. Redakcja drukowała je np. z okazji świąt Bożego Narodzenia21.

* * *
Niewątpliwie Kurier Literacko-Naukowy – dodatek do „Kuriera Lwowskiego” – jest przykładem suplementu, który oprócz dostarczania rozmaitych informacji pełnił także zadania ogólnospołeczne. Po pierwsze budził poczucie tożsamości narodowej poprzez drukowanie publikacji związanych z życiem kraju i jego mieszkańców. Po drugie upowszechniał rozmaite wartości kulturowe. Dzięki zajmującym artykułom zaspokajał bowiem zainteresowania i potrzeby intelektualne swoich czytelników. Przekazywał wiedzę z rozmaitych dziedzin nauki, takich jak: historia, etnografia, psychologia, socjologia i religioznawstwo. Poprzez zamieszczanie utworów literackich redakcja dostarczała też nabywcom gazety i jej dodatku odpowiedniej literatury, a tym samym kształtowała gusta swoich czytelników.
Kurier Literacko-Naukowy nawet z obecnej perspektywy wydaje się więc poważnym przedsięwzięciem wydawniczym, którego skala jest niewątpliwie imponująca.
Joanna Mikosz

PRZYPISY
1 W. Pisarek, Słownik terminologii medialnej, Kraków 2006, s. 205.
2 Tamże, s. 33.
3 A. Paczkowski, Prasa polska w latach 1918–1939, Warszawa 1980, s. 308.
4 O. Czarnik, Proza artystyczna a prasa codzienna (1918–1926), Wrocław 1982, s. 48.
5 Kolejność podawania gatunków dziennikarskich nie jest przypadkowa. Zostały one uporządkowane według systemu zaprezentowanego przez Marię Wojtak w książce pt. Gatunki prasowe, Lublin 2004.
6 Kurier Literacko-Naukowy – dodatek do „Kuriera Lwowskiego”, 02.01.1931, s. 3.
7 Tamże, 07.04.1935, s. 8.
8 Tamże, 07.04.1935, s. 6.
9 Tamże, 08.02.1931, s. 1.
10 Tamże, 02.01.1931, s. 2.
11 Tamże, 07.04.1935, s. 6.
12 Tamże, 07.04.1935, s. 5.
13 Kurier Literacko-Naukowy – dodatek do „Kuriera Lwowskiego”, 02.01.1931 r., s. 8.
14 K. Wolny-Zmorzyński, Melchior Wańkowicz – mistrz polskiego reportażu – na tle współczesnych autorów dwudziestolecia międzywojennego, [w:] Reportaż w dwudziestoleciu międzywojennym, Lublin 2004, s. 20.
15 K. Wolny-Zmorzyński, Reportaż, [w:] Dziennikarstwo i świat mediów, Kraków 2000, s. 182.
16 Kurier Literacko-Naukowy – dodatek do „Kuriera Lwowskiego”, 07.04.1935, s. 2.
17 Tamże, 02.01.1931, s. 5.
18 Tamże, 07.04.1935, s. 6.
19 Tamże, s. 6.
20 Tamże, s. 6.
21 Tamże, 02.01.1931, s. 6.