Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018

WIERSZE

Jerzy Koblowski

Jestem Polakiem

Polsko, Ojczyzno moja,
Tak bliska, a zarazem daleka,
O Tobie ciągle marzę,
Spotkań z Tobą czekam.

Marzę o Ziemi, która dała
Tak wielu znanych ludzi światu,
O ziemi okrytej sławą
Przez naród polski, przez mych rodaków.

Jestem Lwowiakiem, potomkiem Lwowskich
Dzieci,
Tych dzieci, co na polu chwały
Za Polskę życie oddały,
I – Lwowskie Orlęta – w wieczność jako orły
odleciały.

Gdzie by mnie w życiu los nie rzucił,
Pod jakimkolwiek będąc znakiem,
Odpowiem z dumą:
Mym znakiem Orzeł Biały – jestem
Polakiem.


Jurek, urodzony i wychowany we Lwowie, jest od niedawna studentem Politechniki Warszawskiej.


Adam Hollanek

Wieczny film

ten film stary lwowski
co we mnie wciąż leci
uczy znów po ulicach chodzić
po piekarskiej aż do cmentarza
po reja do sklepiku po schodkach
po akademickiej legionów sokoła

i już tylko w pamięci
ci nasi bliscy święci
mój dziadzio ze swoim
janciu to pieniądze kosztuje
mama z tym niachu
do tata ta pojedziemy do jamnej
tego cieplutkiego lata
albo lepiej do worochty
ze skarbówką na szczotce
rebrowacza czeszącej
niebo mojego dzieciństwa

ileż łez wylać trzeba
i rzucić wszystko dorosłe
dla naiwnej historii
tej lwowskiej

 

 

Zofia Bar

Kochani!

Często pada pytanie, co takiego miał w sobie
ten czarodziejski wasz Lwów,
że mówicie wciąż o nim w każdym miejscu
i dobie,
a z zachwytu aż brak wam słów.

Odpowiedzieć się nie da, bo to siedzi głęboko,
w mózgu, w sercu i w krwi.
Choćby chciał ktoś wymienić soczewki
w swym oku,
to na nic. Lwów w nas tkwi!

I na próżno tłumaczyć – czy kupiec, czy
batiar,
pejsaty w chałacie, przekupka czy pan,
że wszyscy lwowiacy ukochali swe miasto
tak naprawdę, na zicher, nie szpan!

Każdy z nas zabrał z sobą na tułaczkę po
Jałcie
jego obraz i dumę, i hart.
Cenić, kochać go, mówić wciąż o nim
uparcie
będziemy, bo Lwów jest tego wart!

To on dał nam wzory, nie tylko nauki
wartości wszelakich i cnót.
To on nas nauczył odpierać ataki
szturmujące do serc i do wrót!

To on dał nam siłę przetrwania tych
wszystkich
i zesłań, i łagrów, i tiurm.
To Lwów nas zjednoczył rozsianych
po Polsce,
by wspólnie móc wołać: NASZ LWÓW!

Pani Zofia Bar mieszka w Gnieźnie