Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020

Walczewska Marta, ZAKOŃCZENIE I POCZĄTEK

Zebrani 13 marca w krakowskim kościele oo. Kapucynów świeccy i duchowni, lwowianie, krakowianie i przybyli z Wilamowic, przeżyli niezwykle wzruszającą uroczystość, której szczególna wymowa zawiera się w słowach użytych w tytule: zakończenie i początek.
Na prośbę krakowskiego oddziału TMLiKPW ks. kardynał Franciszek Macharski odprawił uroczystą mszę św., będącą wyrażeniem wdzięczności Bogu za beatyfikację dwóch lwowskich kapłanów: arcybiskupa Józefa Bilczewskiego i księdza Zygmunta Gorazdowskiego. Do dziękczynnej modlitwy włączona została nowa intencja – prośba o wyniesienie na ołtarze Ojca Serafina Kaszuby, kapucyna, urodzonego i zmarłego we Lwowie. W koncelebrze uczestniczyli ojcowie Kapucyni z o. Prowicjałem i o. Wikarym na czele (o. Gwardian był niestety nieobecny w Krakowie). Modliły się też z nami siostry św. Józefa – ze zgromadzenia zakonnego założonego przez ks. Z. Gorazdowskiego – z Matką Przełożoną Generalną na czele. Byli przedstawiciele rodziny Bilczewskich (z Krakowa, Wilamowic i Kęt) i ks. Gorazdowskiego, członkowie TMLiKPW, Sybiracy, AK-owcy i liczni krakowianie. Kościół był przepełniony.
Przed ołtarzem ustawiono protrety Błogosławionych oraz Sługi Bożego Serafina Kaszuby. Siostry Józefitki udekorowały ołtarz i portrety kwiatami w kolorach papieskich. Ks. Kardynał wygłosił homilię, przybliżając nam postacie wszystkich trzech Kapłanów. Ojcowie Kapucyni ofiarowali nam egzemplarze książki pt. Strzępy, zawierającej zapiski SB Serafina Kaszuby z Jego pracy kapłańskiej na Wołyniu, w Kazachstanie i na Syberii.
Ks. kard. F. Macharski, główny celebrans. W tle portrety obu Błogosławionych
Opisana uroczystość – gdy chodzi o SB Józefa Bilczewskiego – była uwieńczeniem spotkań modlitewnych, rozpoczętych przed ośmiu laty, kiedy to 9 czerwca 1995 r. ks. kard. Macharski na prośbę TMLiKPW odprawił mszę św. w intencji beatyfikacji SB Józefa. Zaapelował wtedy: Będziemy się modlić do skutku. Na tę pierwszą mszę wybrano kościół św. Anny, pełniący od wieków rolę świątyni akademickiej w Krakowie. Znajduje się tam grób św. Jana Kantego, patrona polskich uczonych (zwróćmy uwagę, że Wilamowice leżą tuż koło Kęt). W następnych latach msze św. były odprawiane w krakowskich świątyniach, w których są przechowywane pamiątki z kościołów Lwowa i Ziem Południowo-
-Wschodnich. I tak w 1996 r. modliliśmy się w kościele oo. Misjonarzy na Kleparzu przed cudownym wizerunkiem Chrystusa z Milatyna, w 1997 gościli nas oo. Bernardyni, w których kościele pod Wawelem znalazła schronienie Matka Boska Sokalska. W 1998 r. u oo. Karmelitów „na Piasku” klęczeliśmy przed obrazem Chrystusa Ukrzyżowanego z lwowskiego sanktuarium karmelickiego. W 1999 r. modliliśmy się po raz piąty – pod przewodnictwem ks. biskupa Jana Szkodonia w świątyni oo. Dominikanów, których klasztor od lat gościnnie przyjmuje lwowiaków na comiesięcznych spotkaniach w gotyckim kapitularzu. W r. 2000, po uroczystej koncelebrowanej mszy św., której przewodniczył ks. biskup Kazimierz Nycz w kościele oo. Misjonarzy na Stradomiu, spotkaliśmy się w budynku tamtejszego Seminarium Duchownego w sali im. abp. J. Bilczewskiego na sesji referatowej poświęconej osobie Arcybiskupa (relację z tego wydarzenia przedstawiliśmy w CL 3/2000). Ostatnia Msza św. błagalna była w kościele oo. Franciszkanów w 2001 r.

* * *
Równolegle modlono się o rychłą beatyfikację SB Zygmunta Gorazdowskiego. Miejscem wielokrotnie odprawianych mszy św. w Jego intencji był nowy kościół Miłosierdzia Bożego na Osiedlu Oficerskim w Krakowie. Spotykaliśmy się tam na wspólnej modlitwie z duchowymi córkami ks. Zygmunta – Siostrami Józefitkami.
13 kwietnia 2002 r. przeżyliśmy tam kolejną uroczystość – była to druga msza św. dziękczynna za beatyfikację Zygmunta Gorazdowskiego, odprawiona tym razem staraniem Sióstr. Uroczystej Eucharystii w koncelebrze z ok. dwudziestoma kapłanami przewodniczył ks. kardynał F. Macharski. Przed mszą ss. Józefitki w pięknym programie artystycznym przedstawiły duchowość ich Błogosławionego Założyciela. Wierni szczelnie zapełnili kościół. Ks. Kardynał wygłosił homilię nawiązującą do Ewangelii wg św. Łukasza (Łk. 24,13–35) o uczniach Chrystusa zmierzających do Emaus.
Przedstawił ks. Zygmunta jako jednego z uczniów, którzy poznali Chrustusa przy łamaniu chleba. Mówił o tajemnicy Boga, bogatego w miłosierdzie. Nie dość było męki i śmierci Chrystusa – zostawił On swoją
i k o n ę – chleb, aby człowiek żywił się tą postacią chleba, w której Jezus się objawił i ukrył. Jezus kiedyś przywołał człowieka imieniem Zygmunt i przygarnął go tak blisko, że dał mu moc w sakramencie kapłaństwa, aby ten, spełniając swe posłannictwo, pozwolił, żeby wszystko, co miał i kim był, zostało poświęcone jego misji. Budził w ludziach to, co wzbudził w nim Chrystus – misję miłosierdzia. Wskazaniem dla Kościoła lwowskiego i krakowskiego jest trafić na dobrą drogę – drogę miłosierdzia. Przyjąć drogę księdza Zygmunta.
Po mszy św. kilkaset osób spotkało się z Ks. Kardynałem, księżmi i siostrami Józefitkami na agapie w nowej wspaniałej sali parafialnej, Spotkanie, najpierw modlitewne, potem towarzyskie było uwieńczeniem różnych wspólnych, wiele lat trwających usilnych próśb do Najwyższego o wyniesienie do chwały ołtarzy, a przez to pokazanie wiernym wspaniałego, miłosiernego Człowieka i jakże nam w teraz w trudnych czasach potrzebnego Orędownika.
Wspólne zdjęcie z ks. Kardynałem po mszy św. u oo. Kapucynów. Od lewej M. Mróz, A. Kostecka-Sadowy, E. Czawa, E. Zychowicz, M. Berek, M. Walczewska, Matka Przełożona ss. Józefitek, E. Adles, K. Grzegocka, U. Kogut, J. Cieślak, R. Żuk, K. Strzelecka (z Bilczewskich), Ojciec Prowińcjał. Fot. A. Chlipalski.
 

Bł. ZYGMUNT GORAZDOWSKI
urodził się w Sanoku w 1845 roku jako syn (z siedmiorga dzieci) Aleksandry i Feliksa Prawdzic Gorazdowskich. Ojciec – poseł na Sejm Galicyjski – nie dla siebie, lecz wszystko dla dobra ogółu poświęcał. Mały Zygmunt, ukryty przez niańką pod kołem młyńskim w czasie „rzezi galicyjskiej”, nabawił się gruźlicy i do końca życia borykał się z tą chorobą. W 1863 r., gdy wybuchło Powstanie Styczniowe, uciekł z domu, by dołączyć do oddziałów powstańczych. Klęska powstania była dla niego bolesnym doświadczeniem.
W 1864 r. rozpoczął Z. Gorazdowski studia na wydziale prawa Uniwersytetu Lwowskiego; porzucił je jednak po roku i wstąpił do lwowskiego Seminarium Duchownego. Uważał, że jako kapłan będzie mógł więcej zrobić dla bliźnich. Cierpienie pozwoliło mu odnaleźć swoje powołanie – służbę najbiedniejszym. Choroba powodowała przerwy w studiach, a nawet wstrzymanie święceń na dwa lata. Otrzymał je w 1871 r. w Katedrze Lwowskiej.
Ks. Zygmunt pracował jako wikary na terenie ówczesnej Galicji – w Tartakowie, Wojniłowie, Bukaczowcach, Gródku Jagiellońskim i Żydaczowie. Już wtedy ujawnił się jego wyjątkowy charyzmat – łączenie pracy duszpasterskiej i charytatywnej. Zajmując się katechizacją, opracował katechizm, który wydany w nakładzie 50 tysięcy egzemplarzy rozszedł się po Galicji, Śląsku i Ameryce. Inicjował liczne dzieła chrześcijańskiego miłosierdzia. Podczas epidemii cholery w Wojniłowie śpieszył z pomocą chorym. Był opiekunem ubogich, nigdy nie odmówił potrzebującym.
Od 1877 r. rozpoczął działalność kapłańską we Lwowie w kościołach św. Marcina i Matki Boskiej Śnieżnej, a przez 40 lat u św. Mikołaja, gdzie był proboszczem. W owym czasie wydał kilka edycji swego katechizmu, pisał wiele artykułów z dziedziny duszpasterskiej. Dla kapłanów założył Towarzystwo „Bonus Pastor”, był redaktorem pisma tego Towarzystwa. Ówczesny metropolita lwowski abp Józef Bilczewski przysłał mu dekret pochwalny w uznaniu jego zasług.
Ks. Zygmunt był sekretarzem Instytutu Ubogich Chrześcijan. Ufundował we Lwowie szereg dzieł miłosierdzia: w 1882 r. Dom Pracy Dobrowolnej dla żebraków i Tanią Kuchnię Ludową. Zakład dla Nieuleczalnie Chorych i Rekonwalescentów był rodzajem hospicjum. W 1886 r. wraz ze swym ojcem utworzył Internat św. Jozafata dla ubogich studentów seminarium nauczycielskiego. Zakład Dzieciątka Jezus dla samotnych matek i porzuconych niemowląt w latach 1892–1916 uratował około 3000 nowo narodzonych. Ks. Gorazdowski sprowadził do Lwowa Braciszków Crześcijańskich, którzy w polsko-niemieckiej szkole św. Józefa objęli opieką niemieckojęzyczną młodzież katolicką mieszkającą we Lwowie. Wcześniej dla takiej młodzieży istniała tylko szkoła protestacka, co odciągało ją od katolicyzmu.
W 1884 r. nasz Błogosławiony powołał zakonne Zgromadzenie Sióstr św. Józefa. Był jego sercem i duszą. Siostry byłu mu pomocne w realizacji jego licznych działań, które powierzał Opatrzności Bożej. Kochał Boga i potrzebujących pomocy bliźnich. Łączył modlitwę i pracę. Umarł we Lwowie 1 stycznia 1920 r. i został pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim.
O ks. Zygmuncie Gorazdowskim pisaliśmy w CL 2/99 (prof. Jacek Walczewski), 3/2000 (s. Dolores Siuta), 3/01 (rozmowa o Obu Błogosławionych).

Sługa Boży O. Serafin Kaszuba (1910–1977)OJCIEC SERAFIN – ALOJZY KASZUBA urodził się w 1910 r. we Lwowie w rodzinie robotniczej. Oboje rodzice należeli do Trzeciego Zakonu św. Franciszka, żyli wiarą i apostolstwem. Byli związani współpracą z powstającą nową parafią św. Franciszka z Asyżu na Zamarstynowie. Mieli czworo dzieci.
Młody Alojzy Kaszuba kochał franciszkańską drogę Ewangelii. Złożył śluby w zakonie oo. Kapucynów. W 1933 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Ukończył studia filozoficzno-
-teologiczne na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Wybuch wojny w 1939 r. zastał Go we Lwowie.
W 1940 r. udał się na ociekający krwią Wołyń, by nieść posługę duszpasterską cierpiącym. Kiedy w 1958 r. władze sowieckie zabroniły Mu pełnić funkcje kapłańskie, rozpoczął nielegalną pracę duszpasterską. Był ścigany przez władze, szkalowany. Jesienią 1963 r. udał się do Kazachstanu i na Syberię. Był tropiony przez NKWD, aresztowany, skazany na wygnanie, zamknięty w więzieniu. Zmarł we Lwowie 20 września 1977 r. Został pochowany na Cmentarzu Janowskim, blisko grobu błogosławionego abpa Józefa Bilczewskiego.
Był człowiekiem ośmiu błogosławieństw. Życie Ojca Serafina streszczają słowa św. Pawła Apostoła, wypisane na Jego grobie: Stałem się wszystkim dla wszystkich.
W CL S/2000 omawialiśmy książkę o SB Serafinie Kaszubie pióra o. Hieronima Warachima.