Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020

APEL POLSKICH ORMIAN

W imieniu organizacji ormiańskich w Polsce zwracamy się z apelem w sprawie bolesnego dla nas problemu, którym jest brak godnego miejsca wiecznego spoczynku dla arcybiskupa ormiańskokatolickiego Józefa Teodorowicza, wielkiego męża stanu, duszpasterza, działacza społecznego i parlamentarzysty.
W święto Ofiarowania Pańskiego minęła 100. rocznica konsekracji Józefa Teodorowicza, który sakrę biskupią w katedrze ormiańskiej we Lwowie otrzymał z rąk trzech wybitnych duszpasterzy: biskupa krakowskiego kard. Jana Puzyny, arcybiskupa lwowskiego obrządku greckokatolickiego Andrzeja Szeptyckiego oraz arcybiskupa lwowskiego obrządku rzymskokatolickiego Józefa Bilczewskiego, którego rok temu Ojciec Święty Jan Paweł II ogłosił błogosławionym.
Arcybiskup Józef Teodorowicz to jedna z najwybitniejszych postaci Polski w XX wieku. Szczególnie należy wspomnieć jego zasługi dla parlamentaryzmu polskiego. W latach 1902–1918 zasiadał on w Izbie Panów w Wiedniu i w Sejmie Krajowym we Lwowie, gdzie bronił spraw polskich. Natomiast w latach 1919–1922 zasiadał w polskim Sejmie Konstytucyjnym, a w latach 1922–23 w Senacie RP. Do historii polskiego parlamentaryzmu przeszło jego słynne kazanie wygłoszone w 1919 r. w katedrze św. Jana w Warszawie, na rozpoczęcie obrad polskiego Sejmu Konstytucyjnego oraz działania podejmowane dla dobra ojczyzny.
Arcybiskup Józef Teodorowicz był też wielkim społecznikiem. Po I wojnie światowej był zaangażowany w sprawę przywrócenia Śląska do Macierzy. Był też delegatem wyznaniowym w Radzie Szkolnej Krajowej. Otrzymał tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Lwowskiego oraz obywatelstwo honorowe kilku miast. Zmarł 4 grudnia 1938 r. we Lwowie. Za zasługi dla ojczyzny pochowano go na Cmentarzu Orląt Lwowskich na Łyczakowie. Jednak podczas okupacji sowieckiej jego ciało przeniesiono po kryjomu do grobowca jednej z rodzin lwowskich, gdzie znajduje się do dziś.
To, co nas, Ormian i Polaków ormiańskiego pochodzenia, boli najbardziej, to fakt, że ten wielki patriota od dziesiątków lat nie ma godnego miejsca spoczynku, a jego doczesne szczątki są nadal pochowane w cudzym grobowcu i pod obcym nazwiskiem, przez co jego zasługi zacierają się w ludzkiej pamięci. Od 1991 r. różne środowiska czynią starania w sprawie godnego pochówku arcybiskupa, ale przez ostatnie 11 lat sprawa ta nie może znaleźć swojego szczęśliwego finału.
Zwracamy się więc do wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc w tej sprawie. W imieniu naszych środowisk deklarujemy gotowość wszechstronnej współpracy.

MONIKA AGOPSOWICZ, delegat Federacji Organizacji Ormiańskich w Warszawie,
JAN ABGAROWICZ, wiceprezes Koła Ormiańskiego w Warszawie,
IRMA DĄBROWSKA-ANTKOWIAK, prezes Koła Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego w Gdańsku,
MACIEJ BOHOSIEWICZ, prezes Koła Ormiańskiego w Warszawie,
ADAM TERLECKI, prezes Ormiańskiego Towarzystwa Kulturalnego w Krakowie,
WOJCIECH ZACHARIASIEWICZ, prezes Koła Ormiańskiego w Gdańsku,
ks. kan. TADEUSZ ISAKOWICZ-ZALESKI, duszpasterz Ormian w Krakowie.
Pod powyższym apelem, ogłoszonym w prasie, a także za pośrednictwem internetu podpisujemy się z pełnym przekonaniem i aprobatą. Arcybiskup Józef Teodorowicz był bowiem wybitną postacią naszej wspólnej historii – postacią, której wielkość uznają Ormianie, Polacy i Rusini.
Tymczasem co się okazuje? Ukraińska administracja uznała abpa Teodorowicza za „polskiego nacjonalistę” i zapewne z tego tytułu sprzeciwia się powrotowi Jego szczątków na dawne godne miejsce. Ta sama administracja, która pozwala swoim obywatelom włamywać się i zawłaszczać cudze grobowce, pozbawiać je pierwotnych tablic z nazwiskami pochowanych, niszczyć ich zabytkową formę.
Wypada więc zaapelować do ludzi kultury żyjących obecnie we Lwowie, do hierarchów Kościołów obrządków wschodnich, pełniących dziś tam swoją misję – aby sprzeciwili się kołtunerii i wybrykom ze strony urzędników i działaczy, których postępowanie wynika z niskich pobudek politycznych, nie licujących z miejscem, w którym Lwów się znajduje – z Europą.