Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

POLACY Z POLAKAMI

MÓWI PROF. STELMACHOWSKI
Tygodnik „Nasza Polska” 50/01 (red. Kaja Bogomilska) przeprowadził wywiad z prof. Andrzejem Stelmachowskim, prezesem – ostatnio wybranym na kolejną kadencję – Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”. Oto interesujące nas fragmenty wypowiedzi Profesora:
[...] Wydaje mi się, że jeśli chodzi o Polonię zachodnią, udała się nam rzecz wielka. Chodzi o pozyskanie zaufania. [...] Inaczej jest na Wschodzie. Tam na pierwszy plan wysuwa się działalność pomocowa.
Mamy świadomość, że pomoc, którą dajemy, stanowi kroplę w morzu potrzeb. Niemniej jednak, jeżeli na Białorusi funkcjonuje 14 domów polskich, jeśli na Litwie mamy ciągle 123 szkoły polskie, to jest to wkład o charakterze stałym. W tej chwili zaczęliśmy ofensywę oświatową na Ukrainie, gdzie to szło bardzo opornie. [...] Jak dobrze pójdzie, to na Ukrainie 1 września przyszłego roku [2002] otworzymy trzy nowe szkoły: za Zbruczem, za dawną granicą – w Gródku Podolskim, w Strzelczyskach – to jest wiejska szkoła, i w pogranicznych Mościskach. Staramy się robić wszystko, co jest możliwe w danych warunkach. Organizujemy rozmaite kursy, opiekujemy się zespołami folklorystycznymi, wspieramy grupy charytatywne. [...]
[Polityka asymilacji] jeszcze istnieje, chociaż trzeba przyznać, że na Litwie wprowadzono autentyczną demokrację. To, że Polacy mają swoją reprezentację w parlamencie litewskim, to, że Polacy mają większość w dwóch rejonach w samorządzie terytorialnym, stwarza nową jakość. Na Białorusi do demokracji we współczesnym tego słowa znaczeniu, jest bardzo daleko. Gospodarka jest kontynuacją dawnego systemu gospodarki sterowanej, opartej o kołchozy, więc mimo że tam odsetek Polaków jest spory, warunki są trudne. Z radością muszę jednak powiedzieć, że Związek Polaków na Białorusi jest silny, liczył w najlepszym okresie 32 tysiące członków.
Na Ukrainie mamy daleko posuniętą przyjaźń i życzliwość na szczeblu rządowym. Na szczeblu lokalnym różnie to bywa. Generalnie rzecz biorąc, można powiedzieć, że jest zupełnie dobrze na Ukrainie centralnej i wschodniej, i niedobrze – w części zachodniej, gdzie niestety polonizm zderza się z ukraińskim nacjonalizmem.
[...] Prześladowania to za duże słowo. Można mówić o drobnych złośliwościach. O budowę polskiej szkoły w Strzelczyskach staraliśmy się pięć lat... Gdy wreszcie udzielono tej zgody, zaczęły się inne problemy. Odrzucono projekt techniczny, bo nie przewidywał schronu przeciwatomowego. W wiejskiej szkole! Znane są wszystkim kłopoty z renowacją Cmentarza Orląt we Lwowie. To są wszystko elementy sporu wywołanego przez koła nacjonalistyczne. To nie przeważa, nie jest wykładnią oficjalnej polityki władz, ale dla mieszkających tam Polaków jest bardzo uciążliwe.


KARTA POLAKA
Sprawa Karty Polaka, o której pisaliśmy wielokrotnie, staje się coraz bardziej paląca wobec zapowiedzianego – od 1 lipca 2003 r. – wprowadzenia wiz na teren RP dla obywateli państw za wschodnią granicą. Problemowi temu poświęcone są liczne narady, rozmowy, publikacje w mediach. W ostatniej dekadzie marca Telewizja Polska zorganizowała spotkanie z udziałem przedstawicieli władz RP oraz czołowych działaczy z tamtej strony granicy i Polonii. W spotkaniu wzięli udział: senatorzy T. Rzemykowski (SLD) i J. Sagatowska (AWS) – przewodniczący i wiceprzewodnicząca Senackiej Komisji Spraw Emigracji i Polaków za Granicą, posłowie P. Krzywicki (PiS) i Irena Senyszyn, pani Helena Miziniak (Wielka Brytania) – prezydent Europejskiej Unii Wspólnot Polonijnych, oraz panie Halina Romanowa (Rosja) – prezes Kongresu Polaków w Rosji i pani Emilia Chmielowa, prezes Federacji Organizacji Polskich nU.
Prawie wszyscy zebrani okazywali wielką troskę i zastanawiali się nad niezbędnymi rozwiązaniami w kwestii trudności, jakie powstaną dla Polaków z obszarów b. Związku Sowieckiego od chwili wprowadzenia wiz. Wyjątkiem była posłanka Senyszyn, która we wszystkich kwestiach – jak na to zwróciła uwagę p. Prezydent – była na nie.
Oto wypowiedź pani Prezes FOPnU, reprezentującej interesy Polaków z państwa ukraińskiego:
Być może, dla Polaków mieszkających w państwach należących do Unii Europejskiej i w państwach na innych kontynentach, sprawy Ustawy o Karcie Polaka i Ustawy o Obywatelstwie nie są na tyle istotne, jak dla Polaków mieszkających w państwach byłego ZSRR. Jeżeli ustawa o Karcie Polaka nie została wprowadzona w życie, powstaje pytanie: czy jest sens ją reanimować, czy też znaleźć inne konkretne rozwiązanie?
Absolutnie oczywiste jest, że n i e m o ż n a u n i k n ą ć o d p o w i e d z i a l n o ś c i za los tych Polaków, którzy pozostali i pozostaną w kraju swego zamieszkania – na Ukrainie. Należy im się z a d o ś ć u c z y n i e n i e , którego oczekują od wielu lat od swojej historycznej Ojczyzny. Wyraźnym zadośćuczynieniem na dzień dzisiejszy może stać się możliwość przywrócenia i uzyskania przez nich polskiego obywatelstwa, nie tracąc obywatelstwa kraju zamieszkania. Właśnie w tym kierunku powinny być skierowane wysiłki Rządu Polskiego w obecnej kadencji.
Należy zastanowić się, jak wpłynie na Polaków, zamieszkałych na Ukrainie, wprowadzenie wiz od 1 lipca przyszłego roku. Stać na nie będzie ludzi interesu i tych nielicznych, którzy będą mogli sobie na to pozwolić. Zdecydowana większość Polaków – to ludzie biedni, których tzw. „dochody” nie sięgają nawet progu minimum egzystencji. Czy stać na to będzie emerytów, których średnia emerytura wynosi ok. 17 USD, czy też osoby pracujące, których miesięczne zarobki w większości nie przewyższają 35 USD?
Nie ma wątpliwości, że będzie to k o l e j n a f a z a o d i z o l o w a n i a tych ludzi od Ojczyzny.
W imieniu Polaków mieszkających na Ukrainie zwracamy się do Rodaków, którzy z pewnością mają swoich bliskich lub podopiecznych na Ukrainie. Czy zostaniecie obojętni na fakt ograniczenia lub zerwania żywych kontaktów z rodzinami i rodakami mieszkającymi na Ukrainie, po fakcie wejścia Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej?
Będziemy wdzięczni za zaangażowanie się w rozwiązanie tego zbliżającego się problemu, oraz poruszenie opinii publicznej w Kraju. W niedalekiej przeszłości istniała możliwość łączenia rodzin, natomiast nadchodząca sytuacja temu najwyraźniej nie służy.
Z ramienia organizacji członkowskich Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie:
Emilia Chmielowa – prezes
Teresa Dutkiewicz – wiceprezes