Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Wacław Fastnacht, FELIKS WEST

W ubiegłym roku przypadły dwie znamienne rocznice: 160-lecie urodzin i 60-lecie śmierci zasłużonego wydawcy i księgarza w Brodach – Feliksa Wiktora Westa. Do przeżycia pełnych stu lat zabrakło mu zaledwie kilku miesięcy. Był uznanym, cenionym nestorem polskiego księgarstwa, zasłużonym społecznikiem i patriotą.

Urodził się w Wirawie na Słowacji w 1846 roku. Naukę pobierał w szkole realnej w Samborze, po czym, za namową nauczyciela, rodzice oddali młodego Feliksa do księgarni Jana Rosenheima w Samborze na naukę zawodu księgarza. Zapewne ten młody praktykant nie przewidywał wówczas, że przepracuje w tym zawodzie 76 lat. Gdy Rosenheim sprzedał księgarnię w Samborze znanemu księgarzowi lwowskiemu K.K. Wildowi, sam zaś przeniósł się z rodziną do Brodów, gdzie uprzednio otworzył nową księgarnię (przy ulicy Złotej 17), West oczywiście pojechał wraz z nim. Był to rok 1864, chciał więc wstąpić w szeregi powstańców (miał 18 lat), ale po pierwsze było to już po klęsce pod Radziwiłłowem, po drugie nie mógł, bo był „na służbie” u swego pryncypała. Wiele lat później opisał dość szczegółowo sytuację powstańców w Brodach i opiekę, jaką miejscowa ludność roztoczyła nad nimi, aby uchronić przed represjami władz austriackich.
W latach 1871–1878 West dwukrotnie praktykował we Lwowie u Wilda (łącznie 5 lat), aby dokształcić się zawodowo w tej wzorowo, na wysokim poziomie prowadzonej księgarni i szeroko poznać całokształt prac księgarskich. Po powrocie do Brodów w kwietniu 1878 r. podjął znowu pracę u J. Rosenheima. Ożenił się z jego córką Felicją (miał wtedy 33 lata), w roku 1882 przejął zaś od teścia księgarnię, a w roku 1888 drukarnię (odpłatnie).
Księgarnia Westa prowadziła działalność w szerokim asortymencie z wielu dziedzin, przede wszystkim podręczników i lektur szkolnych. Były tam oczywiście książki z własnych nakładów, ale też nowości wydawnicze z kraju i zagranicy. Stąd były przemycane dzieła wieszczów narodowych i druki patriotyczne na teren Kongresówki. W księgarni prowadzono też czasopisma krajowe i zagraniczne, ponadto nuty, struny, przybory do pisania i rysunków.
W prowadzeniu księgarni pomagał Westowi jego starszy syn Feliks junior (1880–1929), który uprzednio praktykował w Krakowie i Warszawie. W latach 1904–1914 doprowadzili do rozwoju księgarni, będącej wówczas w znakomitej sytuacji zawodowej i finansowej. Księgarnia uczestniczyła w wystawach książki we Lwowie, Poznaniu, Wilnie i Warszawie, a także za granicą: w Madrycie zdobyła złoty medal.
W 1907 r. West rozpoczął wysyłkę do składnicy książek polskich w Nowym Jorku. Ta działalność była poświęcona zaspokajaniu potrzeb czytelniczych emigracji w Stanach Zjednoczonych. Składnicę założył i prowadził Jakub Vorzimmer, księgarz pochodzący ze Lwowa. Niestety, wysyłka książek do Nowego Jorku trwała tylko do wybuchu pierwszej wojny światowej.
W 1908 roku otworzył skład swoich wydawnictw w księgarni E. Wendego w Warszawie. W latach 1912–1914 funkcjonowała też filia brodzkiej księgarni we Lwowie przy ul. Koralnickiej 6.
West sukcesywnie aż do roku 1914 unowocześniał nabytą drukarnię, wymieniał maszyny starego typu na nowe. Stosował skład ręczny, bo to decydowało o pięknie książki. Miał na miejscu laboratorium chemigrafii, aby ilustracje i reprodukcje były wykonywane na miejscu. Na droższe publikacje kupował papier we Lwowie i za granicą.

Własna drukarnia pozwoliła Westowi rozwinąć bogatą działalność wydawniczą.
W całym okresie tej dzialalności (około 25 lat) ukazały się 634 pozycje, przede wszystkim z literatury pięknej, a ponadto z historii, krytyki literackiej, filozofii, teologii, sztuki i prawa. W prowadzeniu drukarni pomógł Westowi jego młodszy syn Wilhelm (1884–1920), który od roku 1907 był jej kierownikiem technicznym. Wcześniej ukończył on Akademię Handlową w Wiedniu, potem w Lipsku i Augsburgu, dokształcił się w drukarstwie i dzięki temu przyczynił się do stałego rozwoju brodzkiej drukarni.
Największą zasługą Westa w dziedzinie edytorskiej były serie wydawnicze. Wprawdzie nie wszystkie były udane, ale ważniejsze z nich to:
– Powiastki Ojczyste dla Młodzieży Szkolnej Polskiej (1891–92), pod redakcją F. Schindlera, oparte na powieściach I.J. Kraszewskiego. Każdy tomik kosztował 50 centów, były więc dostępne dla młodzieży.
– Nasi Wielcy Pisarze (1911) – wydano 7 tomów pod redakcją J. Kallenbacha. Zawierają wszystkie dzieła A. Mickiewicza. Krytyka literacka oceniła tę serię bardzo wysoko. Seria miała potem pięć wydań. Egzemplarze tańsze były drukowane po 3000 egz., droższe po 2000 egz., najdroższe – dla miłośników książki, dla koneserow (i dla snobów też!) na papierze japońskim – po 500 egz. Karty tytułowe były zdobione winietami o wzorach renesansowych, a także w modnej wówczas secesji o płynnych liniach. Nie wiadomo dlaczego West nie kontynuował tej serii, choć w planie miał dzieła A. Fredry.
– Epos. Najznakomitsze poemata epickie wszystkich krajów i narodów w streszczeniach i wyciągach (1908–12) – pod redakcją Antoniego Langego, przebywajacego wówczas przeważnie w Paryżu. Serię zaplanowano na 30 tomow, ale ukazało się tylko 5; jej kontynuowaniu przeszkodził wybuch I wojny światowej. Wydano: Enuma Elisz (starobabil.), Pentaur (egip.), Ramayanę (staroind.), Mahabharatę (ind.), Iliadę. Niektórzy historycy literatury twierdzili, że w Eposie ujawnił się szczyt kunsztu edytorskiego oficyny Westa.

– Arcydzieła Polskich i Obcych Pisarzy (1902––1914) – wydano 84 tomiki. I. Chrzanowski określił to wydanie: wzorowe, a dla sprawy nauczania historii literatury ojczystej nie tylko pożyteczne, ale wręcz niezbędne. Do współpracy przy tym wydawnictwie West pozyskał takich historyków literatury jak: P. Chmielowski, K. Wojciechowski, J. Kallenbach i szereg innych. W tej serii West zapoczątkowal literackie opracowanie każdego dzieła, zawarte we wstępach. Miało to dostarczać miłośnikom literatury i jej szkolnym użytkownikom – nauczycielom i uczniom – polskich tekstów w „obudowie” historyczno-literackiej. Te opracowania obejmowały: biografię autora, genezę
i ocenę utworu, kompozycję literacką, objaśnienia językowe, charakterystyki osób, wartości ideowe i bibliografię. Taki schemat opracowań literackich przejęła potem w latach powojennych Biblioteka Narodowa – odpowiednio go rozwijając.
Produkcja drukarni Westa wyszła ponad przeciętny poziom innych prowincjonalnych oficyn. West sam prowadził sprawy wydawnicze, sam sterował polityką wydawniczą, nawiązywał kontakty z autorami, decydował o formie typograficznej dzieła, jak i o przyjęciu lub odrzuceniu rękopisu. Jego działalność odznaczała się wyczuciem potrzeb i chłonności rynku.
Ogromna zasługa działalności wydawniczej Westa w okresie zaborów polegała na jego postawie. Inicjując drukowanie wartościowych, ale tanich książek, o dużym nakładzie, rozbudził zainteresowanie książką
i ułatwił ich kupowanie nawet najuboższym, a przede wszystkim uczniom.
West był także gorliwym społecznikiem. W latach 80. XIX wieku czynnie przysłużył się do powstania w Brodach Stowarzyszenia Rękodzielników „Gwiazda”, Towarzystwa Szkoły Ludowej, Towarzystwa „Młodzież Polska”, Gniazda PTG Sokół. W latach 1895–98 był incjatorem i sekretarzem Komitetu Budowy Pomnika Józefa Korzeniowskiego (urodzonego w Brodach) aż do odsłonięcia pomnika. Dzięki inicjatywie i usilnym staraniom Westa (i kilku innych działaczy) ck Gimnazjum im. Rudolfa w Brodach, uczące młodzież w języku niemieckim, otrzymało prawa nauczania w języku polskim, do roku 1913 zostało całkowicie spolszczone. W latach 1884–1928 był członkiem Rady Miejskiej, w tym także wiceburmistrzem, zaś w latach 1890–1926 – radcą Izby Przemysłowo-Handlowej we Lwowie oraz wiceprezesem i prezesem Izby.
W środowisku księgarskim również piastował wysokie stanowiska. W roku 1918 na Zjeździe Księgarzy Wschodniej Galicji założono Związek Dzielnicowy Księgarstwa Polskiego we Lwowie, którego został prezesem. W 1924 r., z okazji 60-lecia jego pracy ksiegarskiej, Związek Księgarzy Polskich mianował Westa członkiem honorowym. Od 1931 r. był członkiem honorowym Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek. W roku 1907 otrzymał Złoty Krzyż Zasługi za swą działalność księgarsko-wydawniczą od Rady Szkolnej Krajowej we Lwowie. Odznaczenie to ma swoją znamienną wymowę, skoro Rada ta była jak gdyby ministerium szkolnictwa dla całej Galicji.
W roku 1913 urządzono Westowi uroczysty jubileusz 50-lecia pracy księgarsko-wydawniczej. W swoim pamiętniku zapisał tak: Rok 1913 był dla księgarni mojej bardzo znamiennym. Pięćdziesiąt lat minęło, kiedy obrałem ten piękny zawód i bez przerwy pracowałem. Otrzymałem pisma od prawie wszystkich Instytucji Naukowych w Kraju, od autorów i uczonych otrzymałem mnóstwo listów pełnych życzeń i uznania. Był to rok dla mnie pełen radości!... Po tym wspaniałym roku nastąpił rok 1914, rok w którym rozpoczęły się klęski moje!

Istotnie. Wojna zniszczyła cały jego 50-letni dorobek. W roku 1916, gdy nastąpiła druga inwazja rosyjska, West wyjechał ze starszym synem do Lwowa. Wtedy żołdacy rosyjscy rozmontowali i wywieźli na wschód całą drukarnię, zrabowali zapasy papieru, którego było ok. 5 wagonów, zniszczyli część nakładów. To, co West i syn powiększali i unowocześniali przez wiele lat, zostało w ciągu tygodnia zrabowane. W 1917 r. wrócił do Brodów i uruchomił księgarnię z resztek zapasu, ale: 1 listopada 1918 r. Rusini zajęli Wschodnią Część Kraju. Rozpoczęły się rządy gwałtów, nadużyć i represji. Byłem na czarnej liście do aresztowania – synowie wpłynęli na mnie, abym wyjechał z Brodów – zapisał w swym pamiętniku. Wyjechał do Chyrowa do krewnych.
W lipcu 1920 r. armia Budionnego zajęła Brody. Izaak Babel służył w tej armii i był przypadkowym świadkiem rabunku księgarni Westa. W swoim Dzienniku 1920 tak to opisał: 31.7.20 Brody... Przed odjazdem taczanka czeka od rana na ul. Złotej, godzina w księgarni. Są tu wszystkie wspaniałe, nie rozcięte jeszcze wydania, albumy. Zachód, oto Zachód i rycerska Polska, wypisy, historia wszystkich Bolesławów i wydaje mi się czemuś, że to jest piękne. Polska – w lśniących szatach na zwiędłym ciele. Grzebię w kupie książek jak wariat, biegnę do półek, a tu już potok, już grabią jacyś wstrętni, młodzi ludzie o marsowym wyglądzie – komisja do spraw łupów. Odrywam się od książek z rozpaczą. Tak więc w czasie pierwszej wojny światowej drukarnia i księgarnia Westa zostały unicestwione. West wrócił do Brodów we wrześniu 1920 roku.
W międzywojennym dwudziestoleciu West otworzył i prowadził tylko księgarnię. W roku 1925 zorganizowano we Lwowie wystawę książki polskiej, na której jego księgarnia zaprezentowała z sukcesem 56 swoich najlepszych i najwartościowszych książek. W tym samym roku utworzył u siebie skład główny na Wołyń wydawnictw „Książnicy Atlas” i Ossolineum.
Całe dwudziestolecie było jednak dla Westa trudnym okresem. Był już od dawna wdowcem, a do tego w tym czasie zmarli jego obydwaj synowie. Skutki światowego kryzysu gospodarczego dotknęły także i jego. Popadł w trudną sytuację finansową i w dotkliwe zadłużenia. W 1936 – aby częściowo spłacić długi – sprzedał ze swojej prywatnej biblioteki komplet Bibliografii Polskiej XIX stulecia Estreichera. Będąc już 90-letnim starcem – pomimo tak trudnych warunków – prowadził jednak wzorowo i z pietyzmem swoją księgarnię, która aż do wybuchu drugiej wojny światowej była w Brodach powszechnie cenionym przybytkiem oświaty i kultury.
W roku 1938 z okazji 75-lecia pracy księgarskiej Rada Miejska w Brodach nadała Westowi tytuł honorowego obywatela miasta i nazwała jedną z ulic jego imieniem. Tutaj przypomina się pewna anegdota związana z tym wydarzeniem. W tym właśnie czasie władze skarbowe zagroziły Westowi, że za zaległe podatki mogą zająć jego kamienicę. Pewien dowcipny brodzianin puścił wtedy w obieg następujący wierszyk:

Darowaliście mi ulicę,
a zabrali kamienicę,
us...m się na taki gest,
z poważaniem Feliks West.

Ten nieprzyzwoity wierszyk obrazuje wszakże smutne sprzeczności losów, w jakich przyszło wtedy żyć temu niezwykłemu człowiekowi. W roku 1933 otrzymał Srebrny Krzyż Zasługi, a w roku 1935 Złoty. W roku 1938 Order Polonia Restituta I klasy i w tymże samym roku Złoty Wawrzyn Akademicki za zasługi dla dobra literatury, przyznany na wniosek Polskiej Akademii Literatury.
Druga wojna światowa przyniosła całkowite zniszczenie księgarni Westa. W dniu 20 grudnia 1939 r. sowiecka władza w Brodach zażądała opróżnienia lokalu księgarni do następnego dnia. Było to niemożliwe do wykonania, więc sowieci wywieżli książki i całe wyposażenie księgarni poza miasto i spalili. Przez cały okres wojny West utrzymywał się tylko z zapomóg Związku Księgarzy Polskich i księży parafialnych w Brodach.
W tym miejscu należy wspomnieć jeden znamienny epizod z tego czasu. W latach 1920–1930 West utrzymywał stałe kontakty z niemieckim księgarzem L. Kittlerem z Lipska, który przysyłał mu w komis najcenniejsze wydawnictwa klasyki niemieckiej literatury. W dniu wybuchu wojny pozostało z tego niespłacone saldo obciążające Westa na 234 marki. W końcu maja 1940 r. Niemiec przysłał Westowi list (napisany w uprzejmym tonie) z prośbą o zapłacenie tego salda. Otóż Polska została rozdarta przez dwóch napastników-grabieżców, a ten pisze, że u Pana znowu zaistniały uregulowane stosunki. Przykład niemieckiej perfidii!
West musiał znosić przez cały okres wojny skrajną biedę. Pozostał sam, bo również siostra prowadząca mu gospodarstwo zmarła, a do tego stopniowo tracił wzrok i słuch. W roku 1939 liczył 93 lata. W marcu 1944 Niemcy zamierzali stworzyć z Brodów silny punkt oporu i zarządzili ewakuację całej ludności na zachód. West przybył wtedy do Lwowa, gdzie zaopiekowali się nim księgarze, przede wszystkim Aleksander Krawczyński, należący wówczas do konspiracyjnej Tymczasowej Rady Księgarskiej. W maju 1944 roku West pod opieką osoby towarzyszącej wyjechał ze Lwowa do swojego wnuka Andrzeja Westa, który wówczas mieszkał i pracował w leśnictwie w Klęczanach koło Nowego Sącza.
W sierpniu tego roku West przeniósł się do Nowego Sącza. Przez półtora roku korzystał z zapomóg Krakowskiego Oddziału Związku Księgarzy Polskich. Zmarł 18 stycznia 1946 roku i został pochowany na nowosądeckim cmentarzu. Żył 99 lat i 137 dni.

W miejscu, gdzie był jego grób, Koło Brodzian umieściło tablicę dla upamiętnienia życia, zasług i śmierci tego Wielkiego Patrioty (patrz strona poprzednia).