Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

W KRAKOWIE I DALEJ

UZNANIE DLA CRACOVIA-LEOPOLIS
19 grudnia ’06 odbyła się w Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Warszawie szczególna dla nas oroczystość: dekoracja Złotym Medalem Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej 20 osób – wśród których znalazł się również, jako naczelny redaktor naszego kwartalnika – Andrzej Chlipalski.
Osoby w tym dniu dekorowane, to na pierwszym miejscu p. Anna Walentynowicz z „Solidarności”, a dalej 10 redaktorów czasopism „kresowych” z całego kraju, i inni. Odznaczenia wręczał min. Władysław Bartoszewski, zaś kolejnych dekorowanych przedstawiał Sekretarz Generalny ROPWiM, Andrzej Przewoźnik. Tu musimy się pochwalić: nasz kwartalnik został zarekomendowany w sposób specjalny, jako doskonałe pismo, wielu obecnym zapewne znane.
Odznaczenie redaktora „Cracovia-Leopolis” powinno być traktowane oczywiście jako wyróżnienie całej Redakcji i Rady Redakcyjnej oraz Współpracowników, których żmudna praca, kompetencje i inwencja są podstawą sukcesów tego kwartalnika.
Warto zaznaczyć, że w Oddziale Krakowskim TMLiKPW takie same medale otrzymali wcześniej: Krystyna Stafińska (srebrny i złoty) za starania na rzecz budowy cmentarza-pomnika zamordowanych w Czarnym Lesie koło Stanisławowa, oraz Jerzy Żuk za opiekę nad ratowaniem zabytków Cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie.


Pożegnaliśmy prof. Annę Krzysztofowicz
W listopadzie ’06 zmarła w Krakowie, żegnana z żalem przez wszystkich, prof. Anna Krzysztofowicz. W nekrologu rodzina poinformowała, że była emerytowanym profesorem biologii na Uniwersytecie Jagiellońskim i człowiekiem wielkiej wiary, szlachetnym i dobrym. Urodziła się we Lwowie w 1925 r., jej cierpienia zakończone śmiercią trwały kilka długich lat.
Jednak w nekrologu pominięto kilka ważnych wątków życia i działalności Pani Anny. Szczęściem obszerne wspomnienie o Zmarłej zamieściła w krakowskim „Dzienniku Polskim” prof. Danuta Quirini-Popławska, która z nią współpracowała w „Solidarności” i na niwie pomocy charytatywnej i edukacyjnej dla Polaków za jałtańską granicą.
Anna Krzysztofowicz była polską Ormianką z rodziny ziemiańskiej, od paru wieków osiadłej na Podolu, Bukowinie i w Małopolsce Wschodniej. Rodowód był dla Niej zobowiązujący – w latach po przełomie działała aktywnie w OrmiańskimTowarzystwie Kulturalnym w Krakowie, była naczelnym redaktorem jego Biuletynu, zawsze ciekawego. W swym życiu naukowym poświęciła się zoologii – była profesorem zwyczajnym w Instytucie Zoologii UJ.
Niezwykle ważnym dokonaniem Pani Anny była organizacja studiów na krajowych uczelniach dla zdolnej młodzieży polskiej ze Wschodu, a także pomoc w nauce języka i kultury polskiej w miejscu zamieszkania. Była przewodniczącą Komisji Rektorskiej do spraw Kontaktów z Polakami z terenów b. ZSRR (o tych działaniach pisaliśmy już w CL. Opieką były otoczone w tamtych latach m.in. obie polskie szkoły we Lwowie.
Istniały jeszcze inne przejawy bogatej aktywności Anny Krzysztofowicz: przewodniczyła Archidiecezjalnemu Komitetowi Pomocy Osobom Represjonowanym; w latach 1980–82 była wiceprzewodniczącą Rady Zakładowej NSZZ „Solidarność” na UJ, a także oczywiście członkinią Towarzystwa Miłośników Lwowa i KPW, które uznając Jej wybitne zasługi, odznaczyło Ją swoją Złotą Odznaką. Cześć Jej pamięci.

Notatki
• Dominikańska komisja historyczna, która badała postawy zakonników w okresie PRL, stwierdziła – obok niewielkiej liczby współpracowników służb specjalnych – u większości nieugiętą postawę wobec funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. Nigdy nie dali się złamać m.in. o. Joachim Badeni, o. Adam Studziński, o. Reginald Wiśniowski. Nazwisk tych jest oczywiście o wiele więcej, wymieniliśmy jednak osoby rodem z Małopolski Wschodniej („Dziennik Polski” 49/07).


Antypody
Prasa doniosła, że w Wilnie zostanie otwarty – za zgodą tamtejszej administracji – polski uniwersytet, filia Uniwersytetu w Białymstoku.
Nasuwają się porównania: we Lwowie nie ma nawet polonistyki, poza lektoratem na wydziale slawistyki. A kandydatów tak wśród Polaków, jak i Ukraińców byłoby nie mało. Od lat nie może dojść do powstania Domu Polskiego we Lwowie – coraz to znajdują się następne przeszkody.
Litwa – Ukraina. Jakby nie było – Litwa została wychowana w duchu zachodnim...

Internet
• Pozwalamy sobie przedrukować list, napisany nie do nas, lecz do p. Stanisława Kosiedowskiego w Gdańsku, od p. Bogusława Kołcza, dyrektora Akademickiego Liceum i Gimnazjum w Nowym Sączu – a nam podany do wiadomości. Pisze dyr. Kołcz:
Może przyda się się Panu do aktualności informacja o otwarciu dość ambitnie zaplanowanej Izby Lwowskiej im. Dra Jerzego Masiora w Akademickim Liceum im. Króla Bolesława Chrobrego w Nowym Sączu. Jestem dyrektorem tej szkoły, a tematyka lwowska i kresowa jest głównym profilem naszej działalności wychowawczej. Dorobek w tym względzie mamy chyba wyjątkowy w skali ogólnopolskiej.. Zapraszam do zapoznania się z nim choćby na stronach: http://akademickie.wsb-nlu.edu.pl/gal15.php lub http://akademickie.wsb-nlu.edu.pl/