Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020

WIERSZE

Teresa Pakosz

Biały Pielgrzym

Dzisiaj całą lwowską ziemię
Ogromna radość rozgrzewa
Raduje się Jakub Strzemię
I Jan z Dukli w niebie śpiewa
Nasz ksiądz dziadów Gorazdowski
Z niebios o opiekę woła
Tu czekają miasta, wioski
Śliczna Gwiazda lśni Kościoła

Refren:        
Ojcze Święty nasz Rodaku drogi
Pobłogosław morze ludzkich głów
Wstąp bliżej w skromne lecz gościnne progi
Czeka Cię Lwów, wita Cię Lwów i kocha Lwów!

Biskup Józef patrzy z nieba
Ksiądz Kaszuba też spoziera
Czy nie łakną ludzie chleba
Co wieczne szczęście zawiera
Jest chleb życia, są rolnicy
Każdy będzie nasycony
Są w winnicy robotnicy
Co się zeszli w nasze strony

Refren

Gdy przybywasz w skwarnym znoju
Czeka prastara winnica
Zgody miłości pokoju
Pragnie Jakuba stolica
Gdy przybywa Pielgrzym Biały
Każde serce żywiej bije
Głośno śpiewa miasto całe
Niech nam żyje, niechaj żyje!

Notka biograficzna Autorki zawarta jest w CL 4/99.

 

Jacek Walczewski

Lwów
dnia 26 czerwca R.P. 2001


Przed dwudziestu dwu laty
Szliśmy na wezwanie Proroka
W mroku poranka
Ku Błoniom Krakowskim – pustyni oczyszczenia
By stać się świadkami Bierzmowania Dziejów
I uzyskać błogosławieństwo na drogę ku przyszłości.


I oto znów jest czerwiec, i znów
Idziemy ze wszystkich stron, na wezwanie Proroka
Niosąc z mroku nocy
Kołatanie serc, ciśnienie myśli, nieśmiałość nadziei,
Gdy – jak wtedy – Niebo osuwa się tak nisko,
Że prawie dotyka Ziemi,
Lecz miejscem spotkania są Błonia Miasta Lwowa.


Zorza poranna rozrywa ciemności
Nasączając nasze twarze delikatną czerwienią.
Po promieniu zorzy suną
Z otwartego na chwilę nieba
Rzesze zwiewnych postaci –
Nasi Rodzice, Dziadowie;
Odnajdują nas, stają cichutko u naszego boku,
Czujemy ich tchnienie, gdy szepcą swym Aniołom
Nasze imiona, sprawy naszych rodzin.


A tu już lekki powiew wiatru
Niesie z mogił Lwowskiej Ziemi,
Cmentarzy – Łyczakowskiego, Janowskiego i tylu 
innych,
Nieskończone tłumy.
O, tam – Konopnicka, Grottger, Ordon, Cyprian
Godebski,
Powstańcy, Orlęta, Weterani Napoleońscy,
Męczennicy za Wiarę, Żołnierze Kościuszki –
Nie zliczyć ich wszystkich.
Prowadzą ich Zygmunt i Józef,
Im to jeszcze Cheruby montują szybko nad głowami
Świeżutkie aureole,
Nasiąkające zaraz złotem wschodzącego słońca.


Gdy pojawia się Prorok, staje się cud.
Lwowie, czy to sen, czy jawa?
Czy to rzeczywiście modlitwa polska
Płynie tu z trzystu tysięcy ust?
I jak to możliwe, że
Strumienie myśli, słów, pieśni,
Tryskające z dwóch źródeł, rozdzielonych cierniem,
Tracą swą moc odpychania,
Łączą się, jednoczą, wspierają?


Jeszcze nie ochłonęliśmy,
Nie możemy pojąć, ku czemu to zmierza.
Powitanie to czy pożegnanie?
Ale Prorok, tam, z wysokości ołtarza
Patrzy gdzieś w dal, widzi coś,
Czego my nie widzimy jeszcze, z głowami przy ziemi,
Słyszy niesłyszalny dla nas
Głos Boga.


Więc choć błoto pod stopami,
Uginamy kolana –
Zawierzamy Ci, Boże Wszechmocny
Zawierzamy Ci, Matko Łaskawa
Zawierzamy Ci, Biały Ojcze


Kraków, lipiec 2001

Notka biograficzna Autora zawarta jest w CL S/98.

 

Irena Masalska

Korekta


Szukam
zagubionych słów
zdań
zmienionych znaczeń
pokrzyżowanych sensów
zabłąkanych liter
prostuję
poprawiam
zmieniam

Nieustannie też
modlę się
aby czynić to
z miłością
i w imię
Prawdy
bo przecież tak łatwo
skrzywdzić
Słowo
które było
na początku
       
Lwów, 29.07.2000

Notka biograficzna Autorki zawarta jest w CL 4/99.
Irena Masalska jest obecnie naczelną redaktorką „Gazety Lwowskiej”.