Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

PUBLIKACJE

Ksiazki i czasopisma omówione w naszych kwartalnikach

Wszystkie | 2005 | 2004 | 2006 | 2007 | 2002 | 2003 | 2001 | 2000 | 1999 | 1998 | 1996 | 1997 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami



Ordonówna Hanka, Tułacze dzieci

[2/2006]

Tułacze dzieci, książka Hanki Ordonówny, wspaniałej artystki i wspaniałego człowieka, wyszła po raz pierwszy jeszcze na gorąco, bo w 1948 r. w Bejrucie (wydał ją polski Instytut Literacki, który tam wtedy jeszcze działał – siłami rodaków, wypuszczonych z bolszewickiego raju w ostatnich latach wojny) – autorka podpisała się wtedy pseudonimem Weronika Hort. Wznowień było zdaje się kilka, ale do naszych rąk dotarło najnowsze z 2005 roku (Wydawnictwo LTW, Dziekanów Leśny)., książka , wspaniałej artystki i wspaniałego człowieka, wyszła po raz pierwszy jeszcze na gorąco, bo w 1948 r. w Bejrucie (wydał ją polski Instytut Literacki, który tam wtedy jeszcze działał – siłami rodaków, wypuszczonych z bolszewickiego raju w ostatnich latach wojny) – autorka podpisała się wtedy pseudonimem Weronika Hort. Wznowień było zdaje się kilka, ale do naszych rąk dotarło najnowsze z 2005 roku (Wydawnictwo LTW, Dziekanów Leśny).

Autorka opowiada o dzieciach, które znalazły się na nieludzkiej ziemi same – zabrane rodzinom jeszcze w Polsce w 1940 r., albo odcięte lub osierocone już po wywiezieniu. Przykładem tej pierwszej sytuacji jest historia 10-letniego Krzysztofa ze Lwowa, który całkiem przypadkowo znalazł się w pobliżu wywożonej obcej rodziny i – pomimo wyjaśnień i próśb – został wraz z nią zabrany.

Hanka Ordonówna znalazła się w chwili wejścia sowietów do Polski na Ziemiach Wschodnich (jej mężem był hr. Tyszkiewicz z Wileńszczyzny). Została aresztowana i wywieziona do obozu w Uzbekistanie. Po układzie Sikorski–Majski w 1941 r. wypuszczono ją, a po dotarciu do armii gen. Andersa podjęła się ratowania polskich dzieci.

W książce przedstawia autorka niesłychanie dramatyczne losy tych dzieci, warunki, w jakich spędziły rok lub dwa – tułając się lub w sowieckich dietdomach i oczywiście nie ucząc się, oraz jako konsekwencję – ich stan fizyczny, psychiczny, moralny. Udało jej się odnaleźć i zgromadzić kilkaset dzieci, a następnie w 1942 r. ewakuować je przez Iran do Indii i Palestyny. Adaptacja do nowych warunków, też przecież nienormalnych, przebiegała równie – choć inaczej – dramatycznie. Dorastające dzieci żyły w ciągłej niepewności co do swojej sytuacji i przyszłości, nie umiały się znaleźć w otaczającej je rzeczywistości i coraz to innych warunkach.

Opowieść składa się z rozdziałów – jakby osobnych opowiadań, nie ma więc mowy o dokładniejszej relacji na temat dalszych losów jednostkowych czy grupowych nieszczęśliwych dzieci. Niemniej przedstawione urywki dramatów są wstrząsające.