Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

PUBLIKACJE

Ksiazki i czasopisma omówione w naszych kwartalnikach

Wszystkie | 2005 | 2004 | 2006 | 2007 | 2002 | 2003 | 2001 | 2000 | 1999 | 1998 | 1996 | 1997 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami



Białowąs Jan, Żył i umarł dla innych

[2/2006]

Wspomnienie o zamordowanym ks. Stanisławie Szczepankiewiczu, proboszczu Ihrowicy. Żył i umarł dla innych. Napisał Jan Białowąs (wyd. „Polihymnia”, Lublin 2004). W samą wigilię 1944 r. Ihrowica – położona 16 km na północ od Tarnopola – została napadnięta przez nacjonalistów ukraińskich – uśmiercono w okrutny sposób 89 osób, wśród nich Księdza, z matką, siostrą i bratem. Omawiana książka stanowi uzupełnienie książki tego samego autora (rodem z tejże wsi) pt. Krwawa podolska wigilia w Ihrowicy 1944 r. (wyd. 2003).

Ks. Stanisław ukończył studia teologiczne i otrzymał święcenia na UJK we Lwowie w 1932 r. (autor nie podaje daty ani miejsca urodzenia – jedynie to, że jego ojciec pracował jako woźny w Sądzie Powiatowym w Radziechowie). Pierwszą placówką ks. Szczepankiewicza był Zborów – pełnił tam funkcję wikarego, ale już w 1934 r. został proboszczem w Ihrowicy.

Ksiądz miał – poza pracą duszpasterską – dwa zainteresowania: medycynę oraz działalność społeczną. Wiedzę medyczną nabył równolegle do studiów na teologii. Doszedł do wprawy w poradach lekarskich, a udzielał ich bez względu na narodowość zgłaszających się o pomoc. Pasja społecznikowska objawiła się przede wszystkim w założeniu w Ihrowicy Kasy Stefczyka oraz współudziale w założeniu młyna dla dobra mieszkańców wsi. Jedno i drugie zyskało mu wdzięczność i szacunek miejscowej ludności.

Kiedy zaczęła się napaść na wieś, ksiądz uruchomił sygnaturkę na kościele. Jej dźwięk pozwolił na ucieczkę pewnej liczby Polaków – w tym autora, młodego chłopca. Masakry dokonali Ukraińcy strzelaniem i rąbaniem siekierami. Gdy nazajutrz rodziny grzebały zamordowanych, zwrócono się do księdza grekokatolickiego (o nazwisku Hałaś), by przyszedł i pomodlił się za ofiary – ale odmówił.

Grób Księdza w Ihrowicy jest zadbany i często nawiedzany przez ocalałych wygnańców z Ihrowicy, rozrzuconych dziś po całym obszarze RP.