Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

PUBLIKACJE

Ksiazki i czasopisma omówione w naszych kwartalnikach

Wszystkie | 2005 | 2004 | 2006 | 2007 | 2002 | 2003 | 2001 | 2000 | 1999 | 1998 | 1996 | 1997 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami



Klisiewicz Edward, Nazwy miejscowe Tarnopolszczyzny (motywacja – geneza – struktura)

[3/2002]

Ta książka z pewnością nie trafi pod strzechy, ponieważ jest zbyt specjalistyczna. Trzeba ją jednak odnotować, bo dotyczy bliskiego nam regionu: Nazwy miejscowe Tarnopolszczyzny (motywacja – geneza – struktura). Napisał ją Edward Klisiewicz z krakowskiej AP, a opublikowało Wydawnictwo Naukowe Akademii Pedagogicznej (Kraków 2001).
Praca przedstawia stan onomastyki w tym granicznym województwie w czasie do II wojny, ponieważ od tamtego czasu jej obraz uległ całkowitemu zamazaniu. Autor kontynuuje prace prof. Jana Zaleskiego, który zebrał materiał nazewniczy i ogłosił w książkach Nazwy miejscowe Tarnopolszczyzny oraz Polszczyzna Kresów Południowo-wschodnich... (patrz CL 3/99). O tej pierwszej jedynie wspominaliśmy, nie było jednak okazji jej omówienia, ponieważ ukazała się na wiele lat przed powstaniem naszego pisma). Opiekunem naukowym autora był wschodniomałopolanin prof. Leszek Bednarczuk.
Autor nie daje jednoznacznej odpowiedzi na temat prymatu nazw polskich lub ruskich na obszarze Tarnopolszczyzny. Materia jest tam zbyt pomieszana przez historię, którą autor na wstępie charakteryzuje. Wspomina, że – jak pisze kronikarz ruski Nestor – ziemie te zostały zaanektowane w 981 r. przez księcia kijowskiego Włodzimierza. Już wtedy więc rozpoczął się napływ ludności ruskiej, a z nią chrześcijaństwa w wydaniu rusko-bizantyjskim, siłą rzeczy przeto powstające tam miejscowości otrzymywały nazwy ruskie. Ale od XIV w. przychodzi żywioł polski i analogiczne procesy w zakresie onomastyki, ale dotyczy to tylko w części nazewnictwa nowych jednostek osiedleńczych, w większości natomiast polonizacji nazewnictwa ruskiego. Procesy to niezwykle złożone, a ich opis jest zrozumiały tylko dla specjalisty. Dla nas dostępne są co najwyżej pewne ciekawostki. Na przykład: od nazwiska Bawor powstała nazwa miejscowości Baworów, a od tej nazwy pochodzi nazwisko hrabiów Baworowskich (Biblioteka Baworowskich we Lwowie!), ci zaś, zakładając folwarki lub osiedla nazywali je Baworówka lub Baworowszczyzna itd.
Nazwy miejscowe (tzw. ojkonimy lub mikroojkonimy) miały różne motywacje. Często charakteryzowały warunki terenowe oraz kulturę materialną i duchową ludności tam mieszkającej. Starsze nazwy były często związane z prawem osadniczym i administracyjnym, np. Wola (po polsku) lub Słoboda (po rusku). Autor załączył mapkę województwa tarnopolskiego, gdzie te właśnie nazwy zostały pokazane. Naliczyliśmy tam 15 miejscowości o nazwie Słoboda i 18 – Wola. Te pierwsze występują w powiatach płd.-wsch. województwa: wyłącznie w zaleszczyckim, borszczowskim i czortkowskim, a częściowo w buczackim, kopyczynieckim, trembowelskim i brzeżańskim. W czterech ostatnich znajdujemy równolegle nazwę polską, a w pozostałych, zachodnich i płn.- zach. powiatach występuje wyłącznie polska Wola (podhajecki, skałacki, tarnopolski, zbaraski, zborowski, przemyślański, złoczowski, kamionecki i radziechowski; nie występują w ogóle w pow. brodzkim).
Trudne, ale ciekawe.