Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

PUBLIKACJE

Ksiazki i czasopisma omówione w naszych kwartalnikach

Wszystkie | 2005 | 2004 | 2006 | 2007 | 2002 | 2003 | 2001 | 2000 | 1999 | 1998 | 1996 | 1997 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami



Wołczański Józef ks., Świątynie na Wołyniu

[2/2001]

Ks. Józef Wołczański zrealizował świetną ideę: pokazanie Wołynia, przynależnego do kręgu naszej kultury – kultury polskiej i zachodniego chrześcijaństwa. Tej kultury, z którą wschodni barbarzyńcy obeszli się, nie raz w naszej historii, szczególnie brutalnie. Liczne wspaniałe i mniej wspaniałe kościoły wołyńskie zostały w większości, w ciągu panowania tam sowieckich rządów, zmasakrowane. Ostały się zaledwie ślady świetności, a z tych jeszcze duża część została zawłaszczona przez chrześcijan wschodnich, w nieco mniej subtelnej kulturze wychowanych.
Inicjując i organizując opracowanie albumu fotograficznego kościołów wołyńskich, wypełnił ks. Wołczański w pewnym stopniu lukę, jaka powstała po odmowie administracji ukraińskiej na Wołyniu zezwolenia na prowadzenie prac inwentaryzacyjnych krakowskim historykom sztuki z kręgu prof. Jana Ostrowskiego, którzy od dziesięciu już lat tworzą naukową dokumentację świątyń rzymskokatolickich na ziemiach zabranych i wydają kolejne tomy owoców tej akcji (jest ich już 8 – każdy z nich omawiamy w CL, również w tym numerze).
Album pt. Świątynie na Wołyniu (wydany, lecz tylko formalnie, przez Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów P.W., Kraków 2000, a sponsorowany przez Kancelarię Senatu RP oraz Kard. F. Koeniga z Wiednia i abpa E.M. Egana z Nowego Jorku) ma jednak inny charakter niż tomy historyków sztuki. Nie zawiera dokumentacji historycznej, jest natomiast albumem fotograficznym z historycznymi objaśnieniami. Autorem zdjęć jest zdolny młody fotografik Jan Walczewski, który wywiązał się ze swej pracy wzorowo. Jego zdjęcia pod względem artystycznym nie ustępują dziełom renomowanych twórców podobnych albumów, gdzie występuje architektura i jej detal, wnętrza, rzeźba i malarstwo ścienne, a także niezwykły wołyński krajobraz i przyroda. Fotografii jest w albumie 237 (na ponad 200 stronach), a dotyczą one ponad 70 miejscowości. Objaśnienia historyczne opracował sam ks. J. Wołczański. Na wstępie dał krótki zarys historii Wołynia, ze szczególnym uwzględnieniem problematyki kościelnej.
Trudno tu omawiać poszczególne obiekty i zdjęcia. Ich wybór daje dobre pojęcie o różnorodności problematyki. Mamy więc nieliczne kościoły, które przetrwały w swym pięknie i przeznaczeniu, i kościoły zniszczone (na niektórych widać jeszcze ślady niezwykłej wspaniałości), kościoły zabrane i ubogie kościółki na nowo odbudowywane i skromniutko urządzane, czasem aranżowane w izbach domów mieszkalnych. Widzimy też relikty cmentarzy, figury i kapliczki, resztki polichromii. Smutne to, że destrukcja będzie dalej postępować, dobrze się więc stało, że album ten powstał AD 2000.
Na koniec trzeba wyjaśnić, że obaj autorzy są ludźmi urodzonymi w powojennej Polsce, lecz ich rodzinne korzenie tkwią po tamtej stronie. Stąd tyle serca wspólnie włożonego w to piękne dzieło.

Album można nabyć w większych oddziałach TMLiKPW.
Tadeusz Kukiz (T.K.)
Stefan S. Łukowski

Wołyń, ruiny kościoła w Nowym Zahorowie. Fot. J. Walczewski